Makowski zastąpi Radeckiego? (WIDEO)

16.05.2020 (13:22) | Krzysztof Banasik | fot.: radomiak.pl

W Ekstraklasie trwa walka nie tylko o powrót do gry, ale też o nowych zawodników. Już za półtora miesiąca wielu piłkarzom kończą się umowy i od 1 lipca będą mogli związać się z nowymi klubami. Wśród nich są Rafał Makowski i Mateusz Radecki.



 

Makowski to mierzący 191 cm środkowy pomocnik Radomiaka Radom, którym Śląsk interesuje się od dawna – pierwsze spekulacje o jego przejściu do Wrocławia pojawiły się w mediach już w styczniu. Piłkarz ten swoją charakterystyką do złudzenia przypomina wspomnianego Radeckiego, który – jak donosi Przegląd Sportowy – ciągle nie podpisał aneksu obniżającego jego zarobki o 50%.

„Sytuacja zmierza w kierunku podpisania przeze mnie aneksu obniżającego mój kontrakt. Nie chcę z klubem biegać po sądach, bo w tej umowie nie chodzi o jakieś ogromne sumy, a moja sytuacja jest bardzo złożona”.

– powiedział na łamach Przeglądu Sportowego zawodnik, który w ostatnim roku przeszedł już trzy operacje kolana. Ostatnia, przeprowadzona w renomowanej klinice w Barcelonie, podobno kosztowała Radeckiego 25 tysięcy euro. Śląsk rozważał refundację połowy tej kwoty, ale pod warunkiem przedłużenia przez byłego gracza Wiger Suwałki wygasającego wkrótce kontraktu. W międzyczasie pojawił się koronawirus i wszystkie rozmowy stały się jeszcze trudniejsze.

Przy Oporowskiej mogą jednak nie chcieć za wszelką cenę zatrzymywać Radeckiego, bo na horyzoncie pojawia się Makowski, który po pierwsze jest młodszy o 3 lata, po drugie – nie ma za sobą takich zdrowotnych komplikacji i rozegrał solidny sezon w barwach Radomiaka. 1972 minuty, 2 gole i 4 asysty przyczyniły się do wysokiego 4. miejsca w 1. Lidze. Jeszcze lepiej szło mu rok wcześniej – kiedy Radomiak był jeszcze w 2. Lidze, Makowski do siatki rywala trafił 11 razy, zaliczył też 5 asyst.

Makowski pochodzi z Warszawy, gdzie pierwsze poważne piłkarskie kroki stawiał w Legii – od drużyny U19, przez rezerwy i pierwszą drużyną włącznie. W Ekstraklasie zadebiutował w sezonie 2015/16, zaliczył w niej 345 minut. Co ciekawe, zagrał pełne 90 minut w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów przeciwko finlandzkiemu zespołowi IFK Mariehamn. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:0, a w tym pojedynku grali też… Łukasz Broź i Krzysztof Mączyński.

Portal transfermarkt.pl wychowanka Legii wycenia obecnie na 150 tys. euro. Według portalu sport.tvp.pl, zawodnikiem interesuję się też Arka Gdynia, ale patrząc na jego potencjał – prawdopodobnie w swoim składzie widziałoby go pół Ekstraklasy.

ZOBACZ też: Wreszcie pograli! Sparing przy Oporowskiej (FOTO)