Aktualności

Co słychać u zgód?

19.05.2020 (15:14) | Adrian Dana

fot.: Marcin Polański

Powracamy z „Co słychać u zgód?”. Już w najbliższy weekend do gry wraca czeska 1. Liga. Następnie Lechia Gdańsk i Miedź Legnica przystąpią do rozgrywek o Puchar Polski. Z kolei Motor Lublin zakończył sezon i w kontrowersyjnych okolicznościach awansował do II Ligi.



 

Lechia Gdańsk

W trakcie przerwy w rozgrywkach spowodowanej pandemią koronawirusa dużo mówiło się o problemach finansowych Lechii. Na początku marca UEFA oznajmiła, że gdańszczanie nie dostarczyli wymaganej dokumentacji finansowej i grozi jej kara. Potwierdzeniem tych informacji były decyzje w sprawie Sławomira Peszki i Rafała Wolskiego. Ich kontrakty zostały rozwiązane przez PZPN z winy klubu. Problemy klubu nawarstwiały się, bo kolejni piłkarze, zarówno byli jak i obecni, składali wnioski o spłatę zaległości. W tle toczyły się dość burzliwe negocjacje w sprawie obniżenia kontraktów na czas pandemii. W kwietniu klub oficjalnie poinformował, że budżet – ze względu na problemy finansowe – zostanie obniżony o 10 milionów złotych. Tyle wyniosła strata Lechii za poprzedni sezon, a zadłużenie przekroczyło już 27 mln zł.

W gabinetach gdańskiego klubu trwa ciągłe przeciąganie liny. Kilka dni temu większościowy udziałowiec, Franz-Josef Wernze wprowadził do władz klubu kolejnych swoich ludzi. Mniejszościowi udziałowcy nadal czują się pomijani. Dwa lata temu zgodzili się, by dług wobec większościowego udziałowca został skonwertowany na nowe akcje dla niego. W zamian domagali się swojego człowieka na stanowisku dyrektora finansowego. Do dziś czekają na spełnienie tej prośby.

Głośno było o krytyce klubu ze strony Artura Sobiecha, który zimą opuścił Gdańsk. – kilku z nas zdecydowało się na złożenie wezwań do zapłaty, co poskutkowało odsunięciem od drużyny. Upomnieliśmy się o wynagrodzenie za wykonaną pracę, więc automatycznie staliśmy się wrogami. Tak to w Gdańsku działa – powiedział w rozmowie z Polsatem Sport. Oberwało się także trenerowi, Piotrowi Stokowcowi. Sobiech stwierdził, że „z gorszym człowiekiem w futbolu nie pracował nigdy″. Do Sobiecha w krytyce klubu dołączyli Wolski i Peszko.

W Lechii były również dobre informacje. Klub przedłużył kontrakty z Michałem Nalepą czy Jakubem Arakiem, do treningów wrócił również kapitan gdańszczan Portugalczyków Flavio Paixao. Niepewna jest za to przyszłość Filipa Mladenovicia. Kontrakt Serba wygasa z końcem czerwca.

Miedż Legnica

Piłkarze Miedzi Legnica przygotowują się do pierwszego meczu po wznowieniu sezonu w naszym kraju, który odbędzie się w Legnicy. Od poniedziałku odbywają się już treningi drużynowe, a 26 maja legniczanie zagrają u siebie z Legią Warszawa w zaległym meczu Pucharu Polski. Trener Dominik Nowak zapewnia, że kibice nie mają powodów do obaw, jeśli chodzi o aktualną formę zielono-niebiesko-czerwonych.

Kibiców na trybunach podczas spotkania z Legią nie będzie, ale w Legnicy i tak panuje spore poruszenie z powodu „otwierania” piłki po przerwie spowodowanej koronawirusem. Niezadowoleni mogą być tylko dwaj zawodnicy, którzy wiedzą, że w tym meczu nie zagrają: Kacper Kostorz i Carlos Heredia.

W starciu pucharowym nie zobaczymy też Valerijsa Sabali. Łotysz to były król strzelców I Ligi, a także w przeszłości zawodnik takich klubów jak Club Brugge, czy Anorthosis Famagusta. Na Dolnym Śląsku jednak zawiódł i właśnie rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.

Z kolei do pierwszego zespołu po pobycie w rezerwach wracają Wojciech Łobodziński i Marcin Garuch. - jak wznowimy ligę to pewnie będziemy grać co trzy dni, a to wymaga sporej rotacji i poszerzenia kadry. Dlatego dołączymy do zespołu Wojtka i Marcina, którzy mają odpowiednie umiejętności, doświadczenie, charakter i są mocno związani z naszym klubem – wytłumaczył szkoleniowiec Miedzi.

Następny mecz: 26.05. POLSKA: Totolotek Puchar Polski – Ćwierćfinał

20:10 Miedź Legnica – Legia Warszawa

Motor Lublin

Zarząd Lubelskiego Związku Piłki nożnej zdecydował o zakończeniu sezonu 2019/20 w IV grupie III ligi. Decyzją władz awans na wyższy szczebel przypadł Motorowi Lublin.

Lubelski klub zajął ostatecznie pierwsze miejsce w tabeli, wyprzedzając posiadającego identyczną zdobycz punktową Hutnika Kraków dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Tym samym, żółto-biało-niebiescy opuszczają czwarty poziom rozgrywkowy po sześciu sezonach walki o powrót do II ligi.

- Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego awansu - mówi Paweł Majka, prezes Motoru. - Więcej powiemy na konferencji prasowej, którą zwołamy najprawdopodobniej w niedzielę lub poniedziałek - dodaje.

W nadchodzącym sezonie Mirosław Hajdo nadal będzie prowadził II-ligowy już Motor Lublin. Umowa ze szkoleniowcem została przedłużona i będzie obowiązywała przez rok z opcją kontynuacji współpracy.

Opawa

Już za niedługo wracają na boiska zawodnicy czeskiej 1. Ligi. Opawa przed startem rozgrywek rozegrała dwa mecze towarzyskie. W pierwszym z nich wygrała 1:0 z Lisen, a w kolejnym pokonała 4:1 Vitkovice.

Wszyscy zawodnicy Opawy przeszli również badania na COVID-19, a ich wyniki będą znane w najbliższym czasie.

źródło: kurierlubelski.pl; sport.tvp.pl

ZOBACZ też: Kartka z kalendarza