Aktualności

Probierz: Śląsk wykorzystał swoje atuty

26.06.2020 (00:04) | Wojciech Peciakowski

fot.: Paweł Kot

Pomeczowa wypowiedź trenera Cracovii Michała Probierza po przegranym 1:3 spotkaniu ze Śląskiem Wrocław.



 

Michał Probierz: Wiedzieliśmy, że gramy na gorącym terenie. Było widać od początku, jak Śląsk agresywnie do nas podszedł. Stworzył jedną-dwie sytuacje, ale kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Później udało nam się odgryźć i przetrwaliśmy ten ofensywny okres gry Śląska. Uczulaliśmy piłkarzy, żeby spokojnie dążyć do zdobycia bramki. Wykorzystaliśmy sytuację, był gol. A później ta 60. minuta... tak to czasem bywa, że minuta może wstrząsnąć zespołem. Tak się stało. Po stracie bramki zaczęliśmy od środka, zaraz Lusiusz stracił piłkę, reklamowaliśmy tam faul, ale go nie było. Czasem się tego nie widzi. Bramka była prawidłowa. Sami pozwoliliśmy Śląskowi wykorzystać to, co jest jego atutem, czyli grać z kontrataku. Potem znów straciliśmy piłkę i z kontrataku dostaliśmy trzecią bramkę. Walczyliśmy do końca o punkt i za to dziękuję zawodnikom, bo starali się, chcieli za wszelką cenę.

Jeżeli na tym poziomie chce się o coś grać, np. o puchary to takich błędów nie można popełniać. To bolesne. Mamy trzy dni do następnego spotkania, musimy się zebrać i zrobić wszystko, by wygrać. Po to też była ta rotacja, żeby zawodnicy wytrzymali ten natłok meczów i byli zgrani. Dla mnie jako trenera to też jest bardzo bolesne, bo nie tak sobie wyobrażałem ten okres po koronawirusie, ale nie mam zamiaru się rozczulać nad sobą. Pracujemy intensywnie i zrobimy wszystko, by osiągnąć jeszcze dobry wynik. Zawodnicy muszą zdawać sobie sprawę, co robią i musimy się zebrać na poniedziałkowy mecz z Pogonią, potem mecz w Gdańsku i pucharowy z Legią, a potem kolejne spotkania. Jest wiele pozytywów, bo rozgrywamy tę piłkę coraz lepiej, ale brakuje kropki nad i oraz grania na zero z tyłu.

ZOBACZ też: Pich: Każdy mecz jest dla nas finałem