Aktualności

Śląsk w przerwie został w szatni: Jagiellonia 2:1 Śląsk

15.07.2020 (22:30) | don

fot.: Mateusz Porzucek

Ostatni w sezonie 2019/2020 wyjazd WKS-u zakończył się porażką. Wrocławianie w Białymstoku przegrali 1:2, wyniki innych spotkań pozwoliły jednak utrzymać miejsce tuż za podium.



 

W porównaniu z meczem z Pogonią trener Lavicka dokonał trzech zmian. Żivulić i Marković usiedli na ławce, a Musonda z powodu urazu znalazł się poza kadrą. Do wyjściowego składu zielono-biało-czerwonych wrócili Mączyński i Chrapek. Obaj pauzowali z powodu nadmiaru żółtych kartek. Miejsce kontuzjowanego Zambijczyka zajął Dankowski. Zabrakło więc mocniejszego postawienia na młodzież.

W bramce Jagiellonii zadebiutował ledwie 16-letni Xavier Dziekoński. Za tą decyzję trenerowi Petevowi jeszcze przed pierwszym gwizdkiem należały się ogromne brawa. Bułgarski szkoleniowiec zdecydował się na pięć roszad. Od początku wystąpili między innymi Makuszewski i Puljić.

Pierwszy kwadrans w Białymstoku to przeciwieństwo początku spotkania Śląska z Pogonią. Od pierwszego gwizdka sędziego Marciniaka oba zespoły pokazały, że grają o pełną pulę. Nie brakowało celnych strzałów. Swoją sytuację miał Exposito, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy. Na prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wyszła Jagiellonia. W 12 minucie gola strzałem głową strzelił Romańczuk. Przed oddaniem strzału kapitan Jagi wygrał pojedynek w polu karnym z Łabojką. Defensywny pomocnik Śląska powinien zachować się lepiej. Znakomitą asystą popisał się Pospisil.

Jagiellonia po strzelonej bramce przejęła inicjatywę. To gospodarze prowadzili grę, kilkukrotnie goszcząc w polu karnym Putnockiego. Wrocławian stać było tylko na wyprowadzanie kontrataków. Po jednej z takich akcji mocny strzał oddał Płacheta, na posterunku był jednak młody bramkarz Jagii.

Kiedy wydawało się, że podopieczni Peteva dowiozą prowadzenie do przerwy, niepotrzebny faul Błyszki przed polem karnym dał szanse Śląskowi na wykonanie stałego fragmentu gry. Dośrodkowanie Stigleca trafiło na głowę Puerto, Hiszpan oddał strzał, który niefortunnie odbił Dziekoński. Piłka po interwencji 16-lata wpadła wprost na nogę Tamasa, który z najbliższej odległości umieścił ją w siatce.

Po zmianie stron oba zespoły zapomniały jak grać w piłkę. Więcej było fauli, strat, nieudanych zagrań niż akcji, po których bramkarze musieliby interweniować. Trenerzy pierwszych roszad dokonali już około 60. minuty. Na murawie pojawili się między innymi Marković i Camara. Serb zmienił kompletnie niewidocznego po przerwie Picha.

Na dwadzieścia minut przed końcem Jaga zadała drugi cios. Gola zdobył Puljić, który doskoczył do piłki odbitej przez Putkockiego i pewnym strzałem umieścił ją w bramce. Wrocławianie liczyli jeszcze, że bramkę anuluje VAR. Chwilę przed strzeleniem gola na murawie leżał Płacheta. Sędziowie analizujący system VAR nie dostrzegli jednak faulu Pospisila.

Asystę przy golu zapisał na swoim koncie Camara. Hiszpan swoim wejściem dał drużynie liczby. Pojawienie się na murawie Markovicia nie odmieniło zespołu Lavicki. Swoje minuty otrzymał również Samiec-Tala, który zmienił… Stigleca.

Śląsk zmienił więc ustawienie i przeszedł na grę trzema stoperami. Plany szkoleniowcowi wrocławian pokrzyżował jednak Chrapek, który w 85. minucie zobaczył drugą żółtą kartkę i osłabił zespół.

Wrocławianie w drugiej połowie zawiedli i zasłużenie przegrali w Białymstoku 1:2. Mimo straty punktów, zielono-biało-czerwoni utrzymali miejsce tuż za podium. W niedziele na własnym stadionie o więcej pieniędzy zagrają z Lechią.

Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław 2:1 (1:1)
Romanczuk 13’, Puljić 72’ - Tamas 41’

Jagiellonia Białystok: Dziekoński - Kadlec, Błyszko, Szymonowicz, Bodvarsson (60. Wdowik) – Makuszewski (66; Camara), Pospisil, Imaz, Romanczuk, Prikryl - Puljić

Śląsk Wrocław: Putnocky - Dankowski, Puerto, Tamas, Stiglec (80. Samiec-Talar) - Pich (60. Marković), Łabojko, Chrapek, Mączyński (84. Gąska), Płacheta – Exposito

Żółte kartki: Bodvarsson - Pich, Chrapek
Czerwona kartka: Michał Chrapek (85. minuta, za drugą żółtą)
Sędzia: Szymon Marciniak

ZOBACZ też: LIVE: Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław (NA ŻYWO)