Aktualności

Lavicka: Cała drużyna zrobiła postęp

19.07.2020 (20:34) | don

fot.: Paweł Kot

Przedstawiamy wypowiedź Vitezslava Lavicki z konferencji prasowej po przegranym meczu z Lechią Gdańsk.



 

Vitezslav Lavicka: Ja i zespół jesteśmy sfrustrowani. Przegraliśmy mecz z zespołem, który walczył o swoje. Mecz dla mnie wyglądał na remis, ale jakość w decydujących momentach meczu była po stronie Lechii. Gratuluje im zwycięstwa i życzę wszystkiego dobrego w finale PP. Z drugiej strony z naszego punktu widzenia nie możemy wszystkiego widzieć negatywnie. Duży szacunek dla naszych zawodników, że w trakcie sezonu zrobili tyle dobrej roboty, że teraz mamy 5. miejsce. W zeszłym sezonie graliśmy do przedostatniej kolejki o utrzymanie. Myślę, że cała drużyna zrobiła postęp. Mój szacunek i podziękowanie dla zawodników. Dziękuje dla całego sztabu, personelu medycznego i wszystkim ludziom w klubie za robotę, którą robią w trakcie całego sezonu. Dziękuję naszym kibicom, którzy nas wspierali podczas całego sezonu. Była szansa być na pozycji, która dawała możliwość gry w pucharach ale jesteśmy na drodze. Na drodze do rozwoju. Pracujemy dalej i mam nadzieje, że w następnym sezonie będziemy walczyć.

 

Czy jest Pan zadowolony z 5. miejsca w tym sezonie?

Krótko po meczu jestem sfrustrowany. Myślę, że to realna pozycja patrząc na drogę, po której idziemy. Jestem zadowolony z tego, że graliśmy w górnej ósemce. Przed startem rundy finałowej mówiliśmy, że dla nas każdy mecz będzie jak finał. Chcieliśmy więcej. Mamy tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i resztę spotkań przegraliśmy. Ja myślę, że jest to realna ocena naszej roboty. Myślę, że idziemy w dobrą stronę.

 

Jak oceni Pan występ Adriana Łyszczarza, który wrócił po ciężkiej kontuzji?

Wszyscy widzieli jaka sytuacja była przed meczem. Było kilka zmian. Przemek Płacheta grał większość sezonu jako młodzieżowiec. Dzisiaj go nie było dlatego, że zdrowotnie nie czuł się optymalnie. Była to szansa dla naszych młodzieżowców, który w kadrze było aż 7. Było to realne testowanie. Adrian Łyszczarz to piłkarz, który ma potencjał. Wrócił do ciężkiej kontuzji ale miał dzisiaj siłę i chęci do gry. Dał asystę. Myślę, że to dobry impuls dla niego do dalszej pracy.

 

Co zaważyło, że klub opuścił Filip Marković?

Trzeba oddać Markoviciowi szacunek i podziękowanie za cały sezon. On przychodził po długiej przerwie. Krok po kroku wracał do poziomu przygotowania fizycznego i optymalnego grania. Zrobił dobrą robotę i za to mu dziękuję. Chce również podziękować zawodnikom, którzy odchodzą z klubu. Dla nich duży szacunek za współpracę i profesjonalizm. Życzę im wszystkim wszystkiego dobrego.

 

Czy Piotr Celeban grający w końcówce w ataku to jego własna inwencja czy Pana polecenie? I jak Pan to oceni?

Szliśmy na totalne ryzyko. Wiemy, że potrzebowaliśmy zrobić więcej presji na obrońców Lechii. Dlatego wysłaliśmy tam Celebana do pomocy Erikowi. Tak, żeby te piłki, które tam były zagrywane trafiały do niego. On ma idealny timing i możliwości do zdobycia gola. Nie udało się. Piotr Celeban oddał maxa dzisiaj. Nie grał na swojej pozycji, zagrał na boku obrony bo tam dzisiaj nie mieliśmy zawodnika. Walczył dla dobrego wyniku całej drużyny.

 

Dlaczego w kadrze meczowej zabrakło Roberta Picha, Przemysława Płachety, Damiana Gąski, Michała Chrapka, Kamila Dankowskiego, Lubambo Musondy i Daniela Kajzera?

To jest długi sezon. Tylko Daniel Kajzer nie był kontuzjowany. Pozostali zawodnicy nie byli zdolni do gry ze względu na problemy zdrowotne.

ZOBACZ też: Stokowiec: Ten wynik jest cenniejszy niż zeszłoroczny medal