Walkower Śląska w Pro Junior System

26.07.2020 (18:06) | Marcin Polański

fot.: Marcin Polański

Łącznie ponad 8 milionów złotych było do zgarnięcia dla 5 klubów ekstraklasy, które najbardziej stawiały na młodzież. Na Oporowską trafi z tego dokładnie tyle, ile punktów Śląsk uzbierał w rankingu Pro Junior System – okrągłe ZERO.



 

Legia Warszawa w niedawno zakończonym sezonie pokazała, że można osiągnąć sukces sportowy przy wydatnym udziale w jego osiągnięciu młodych zawodników. Klub ze stolicy wygrał klasyfikację PJS i na Łazienkowska powędrują z tego tytułu 3 miliony złotych. Do tego w czołówce znalazły się również ekipy Lecha Poznań i Lechię Gdańsk, zatem widać, że jednak można złapać jednocześnie wiele srok za ogon.

We Wrocławiu walkę o pieniądze z PJS oddano walkowerem. Śląsk zajął ostatnie miejsce w klasyfikacji obejmujące ekstraklasę i tylko z rozrzewnieniem możemy wspominać inauguracyjny dla Programu sezon 2016/17, gdy WKS zajął 2. pozycję i zgarnął 1 mln złotych. Potem już było tylko gorzej – miejsca 11, 10, a teraz 16.

Według zasad programu młodzieżowcem jest zawodnik maksymalnie 21-letni, w odróżnieniu od meczów ESA, w których musi występować minimum jeden zawodnik maksymalnie 22-letni. Z tego powodu urodzony w 1998 roku Przemysław Płacheta nie dał Śląskowi żadnego punktu w PJS.

Na ligowych boiskach pojawili się za to Adrian Łyszczarz, Piotr Samiec-Talar, Sebastian Bergier i Marcin Szpakowski. Nie spełnili oni jednak kryteriów w postaci minimalnej liczby meczów w sezonie (5) oraz minut (270). Stąd finalnie na koncie WKS-u widnieje 0 punktów.

Przypomnijmy, że dodatkowo premiowana jest gra wychowanków, a także piłkarzy występujących w reprezentacjach.

Nagrody za sezon 2019/20 to:

  1. Legia Warszawa - 3.000.000 zł
  2. Lech Poznań - 2.000.000 zł
  3. Łódzki KS - 1.500.000 zł (jako spadkowicz klub otrzyma 50% tej kwoty)
  4. Zagłębie Lubin - 1.000.000 zł
  5. Lechia Gdańsk - 600.000 zł

Na Oporowską trafią jednak pieniądze za młodzież grającą w III-ligowych rezerwach. Śląsk II zajął jedno z czołowych miejsc na tym szczeblu rozgrywek i do Wrocławia powędruje mały zastrzyk gotówki, o czym pisaliśmy TUTAJ.

ZOBACZ też: Jak ich zapamiętamy? Łukasz Broź