Aktualności

Co słychać u zgód?

28.07.2020 (12:00) | Adrian Dana / Marek Czachorowski

fot.: Marcin Polański

Lechia Gdańsk, bez europejskich pucharów, Miedź Legnica w barażach o ekstraklasę, Motor Lublin szykuje wzmocnienia, a Opawa utrzymuje się w 1. Lidze.



 

Lechia Gdańsk

Gdańszczanie po pokonaniu w ostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy Śląska Wrocław 2:1 przeskoczyli WKS w tabeli i zakończyli sezon na czwartym miejscu w tabeli z dorobkiem 56 punktów. Strata do trzeciego Piasta Gliwice wyniosła natomiast pięć oczek. Czwarta lokata nie pozwoliła awansować Lechii do europejskich pucharów, ale miała ona jeszcze szansę na zdobycie Totolotek Pucharu Polski, co dało by jej przepustkę do eliminacji Ligi Europy. W finale krajowego pucharu ich przeciwnikiem była Cracovia. Na stadionie w Lublinie lepsza okazała się drużyna z Krakowa, która wygrała 3:2 po dogrywce. Lechia w tym spotkaniu dwukrotnie obejmowała prowadzenie.

Miedź Legnica

Klub z Legnicy po 34 rozegranych kolejkach Fortuna 1 Ligi zajął piąte miejsce w tabeli co dało mu przepustkę do baraży o awans do ekstraklasy. W meczu półfinałowym Miedź zmierzy się z Radomiakiem Radom, który zakończył sezon zasadniczy na czwartej lokacie. Spotkanie to zostanie rozegrane dzisiaj tj. 28 lipca o godzinie 17:10. Transmisję z tego meczu przeprowadzi stacja Polsat Sport.

Motor Lublin

Działacze beniaminka II ligi zapowiadali, że negocjacje transferowe są utrudnione ze względu na przedłużony sezon w I i II lidze. Rozgrywki dobiegają jednak końca, bo do rozegrania zostały jeszcze baraże. Dlatego pojawiają się nowe plotki odnośnie zawodników, którzy mogliby trafić do Motoru. Na celowniku klubu z Lublina są chociażby: Paweł Moskwik, Siergiej Krykun i Daniel Świderski.

Opawa

Zgodnie z oczekiwaniami, czwartkowy mecz Opawy z Sigmą Ołomuniec miał się zakończyć zwycięstwem gospodarzy i zdobyciem trzech punktów przybliżających ich do utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Rzeczywisty rozwój wypadków zaskoczył chyba wszystkich – spotkanie po raz kolejny się nie odbyło. Tym razem powodem jego odwołania był potwierdzony przypadek koronawirusa u jednego z zawodników Opawy i związana z tym kwarantanna dla całej drużyny.

- „Zakażonym jest gracz pierwszego zespołu, który we wtorek po treningu powiadomił nas telefonicznie, że się nie czuje dobrze. Doradziliśmy mu kontakt z lekarzem, który z kolei odesłał go na testy.” – wyjaśnił dyrektor Opawy Jaroslav Rovňan – „Testy przeszedł w środę przed południem, a w czwartek przed południem otrzymał od swojego lekarza informację, że wyniki są pozytywne.” Potwierdzenie koronawirusa spowodowało natychmiastowe nałożenie kwarantanny m.in. na wszystkich graczy pierwszego zespołu Opawy, a planowany na godzinę 18:00 mecz się nie odbył.

Odwołanie meczu w Opawie spowodowało także odłożenie pozostałych spotkań grupy spadkowej. Nie będzie również możliwe rozegranie zaległych kolejek w przyjętym wcześniej terminie do 2 sierpnia. W związku z tym władzom ligi nie pozostaje inna możliwość niż ukończenie rozgrywek bez określenia końcowych pozycji drużyn z grupy spadkowej. Z pierwszej ligi nie spadnie żaden zespół, z II ligi awansują drużyny Pardubic i Brna.

Wprawdzie bez fajerwerków, bez fety, ale raczej sprawiedliwie, po kilkukrotnie przerywanym i ostatecznie niedogranym sezonie, bracia z Opawy zostają w I lidze.

źródło: dziennikwschodni.pl

ZOBACZ też: Kartka z kalendarza