Aktualności

Co słychać u rywala?

20.08.2020 (18:00) | Claudia Haor

fot.: Paweł Kot

Piast kolejny raz udowodnił, że jest wiodącą siłą w ekstraklasie, z którą należy się liczyć. Sezon zakończony na podium, promocja do europejskich pucharów, a ostatnio wysokie zwycięstwo w Pucharze Polski i awans do dalszej fazy rozgrywek. Gliwiczanie dopięli hitowy transfer, ale ponownie muszą zmierzyć się z odejściem kluczowych zawodników.



 

Jeden z głośniejszych transferów tego lata stał się faktem. We wtorek przy Okrzei na testach medycznych zameldował się Jakub Świerczok. Napastnik, reprezentujący dotychczas barwy bułgarskiego Łudogorca Razgrad, dołączył do Piasta na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją transferu definitywnego. Ze swoim dotychczasowym klubem Świerczok zdobył trzy mistrzostwa Bułgarii i Superpuchar. Jego przygoda z Piastem rozpoczyna się na nowo – krótki epizod napastnika przy Okrzei w sezonie 2012/2013 zakończył się kontuzją kolana. Po roku Świerczok powrócił do Kaiserslautern, skąd wówczas został wypożyczony.

Kolejnym wzmocnieniem strefy ofensywnej ma być Patryk Lipski. Trener Fornalik doskonale zna atuty tego zawodnika. Pomocnik w przeszłości reprezentował barwy Ruchu Chorzów, gdzie szkoleniowcem był właśnie obecny trener gliwiczan. Kontrakt Lipskiego w Piaście będzie obowiązywał do końca grudnia 2022 roku.

Do ekipy „Piastunek” dołączyli również Michał Żyro, Karol Szymański, Javier Ajenjo Hyjek i Arkadiusz Pyrka. Ten ostatni strzelił dwa gole w pucharowym starciu z Resovią Rzeszów.

Po zakończeniu ubiegłego sezonu szeregi zespołu opuściło kilku kluczowych zawodników. Z klubu odszedł między innymi obrońca Tom Hateley, który dla jednokrotnego mistrza Polski rozegrał 88 meczów, strzelił 7 goli i zanotował 12 asyst. Anglik, który jest dobrze znany również kibicom z Oporowskiej, ma przenieść się na Cypr i podpisać dwuletni kontrakt z AEK-iem Larnaka.

Piast stracił też kilku innych liderów w tym zawodnika uznanego za najlepszego piłkarza ekstraklasy sezonu 2019/2020. Mowa o Jorge Felixie, który dołączył do tureckiego Sivassporu. Hiszpan wystąpił w 74 spotkaniach, zdobywając dla Piasta 25 bramek.

Odejście Urosa Koruna, to z kolei spore osłabienie w strefie obrony. Barwy gliwickiego klubu Słoweniec reprezentował od połowy 2015 roku. Gliwice na Płock zamienił z kolei Patryk Tuszyński. Minionego sezonu 30-letni piłkarz nie może zaliczyć do udanych. Napastnik bardzo rzadko wychodził w podstawowym składzie, a w 31 meczach w ekstraklasie strzelił tylko jednego gola. Na Bułgarską po rocznym okresie wypożyczenia powrócił młody zawodnik Lecha, Tymoteusz Klupś, a 19-letni bramkarz Paweł Rabin trafił do Stali Kraśnik.

W przeciwieństwie do Śląska, Piast bez trudu zameldował się w kolejnej rundzie Pucharu Polski. Gliwiczanie zanotowali wysokie zwycięstwo (4:0) nad słabszą o dwie klasy Resovią Rzeszów i zapewnili sobie promocję do następnej fazy rozgrywek.

Ostatniego meczu pomiędzy Piastem, a Śląskiem wrocławscy kibice nie mogą wspominać dobrze. Podopieczni trenera Lavicki mimo bardzo dobrej pierwszej połowy spotkania, ulegli ostatecznie gliwiczanom 0:1 po bramce Piotra Parzyszka. Wówczas ta porażka mocno oddaliła wrocławian od szansy na grę w europejskich pucharach. Ostatecznie zielono-biało-czerwoni zakończyli sezon na 5. pozycji w tabeli, a gliwiczanie ponownie zameldowali się na podium, zajmując 3. lokatę i tym samym już 27.08 wystąpią w pierwszej rundzie kwalifikacji europejskich pucharów. Podopieczni Waldemara Fornalika zmierzą się z Dynamem Mińsk. Gliwiczan w starciu z białoruskim zespołem czeka trudna rywalizacja. Przypominamy, że z powodu sytuacji epidemiologicznej kwalifikacje nie są rozgrywane systemem mecz-rewanż. Do dalszej fazy zakwalifikuje się zwycięzca czwartkowego starcia. Pytanie zatem, czy perspektywa ważnego meczu w środku przyszłego tygodnia nie wpłynie na kształt wyjściowej jedenastki w ligowym spotkaniu ze Śląskiem.

Przed inauguracją sezonu 2020/2021 Piast ma na koncie zwycięstwo w Pucharze Polski, wygraną w sparingu z Puszczą Niepołomice (2:1) oraz nadchodzący mecz w europejskich pucharach. Śląsk nie rozegrał żadnego testowego meczu, choć odpadnięcie w Pucharze Polski po rzutach karnych z ŁKS-em Łódź można określić oblanym testem przed startem ligi. Czy tydzień wystarczy, by odrobić lekcję i do ligowego sprawdzianu podejść z lepszym przygotowaniem i większą determinacją?

ZOBACZ też: Vademecum Kibica: Piast Gliwice