Aktualności

Vademecum Kibica: Raków Częstochowa

20.08.2020 (10:00) | Karol Bugajski

fot.: Paweł Kot

Przed rozpoczęciem rozgrywek przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Raków jako bezdomny beniaminek podchodził do Ekstraklasy ostrożnie, ale szybko zorientował się, że nie musi tylko drżeć o przetrwanie. Ambicje w nowym sezonie będą większe.



 

Runda jesienna zakończyła się w najmniej pożądanym momencie dla Rakowa Częstochowa. Krzepnąca w ekstraklasowych realiach drużyna Marka Papszuna wygrała dwa ostatnie ubiegłoroczne mecze z Górnikiem oraz Lechią i rozbudziła nadzieje kibiców na awans do grupy mistrzowskiej. Już krótki wiosenny okres przed-pandemiczny zasygnalizował jednak, że zrealizowanie ambitnego celu nie będzie zadaniem łatwym.

Ekipa spod Jasnej Góry miała spore kłopoty z ustabilizowaniem formy - w pierwszych trzech meczach nie wygrała ani razu tracąc osiem goli, w kolejnych trzech była już niepokonana i nie straciła żadnej bramki. Bolączką Rakowa było, ujmowane przez trenera Papszuna dyplomatycznie "płacenie frycowego", lub emocjonalnie przez prezesa Michała Świerczewskiego "frajerstwo". O ile w przypadku beniaminka tracenie punktów w niezwykłych okolicznościach można jeszcze zrozumieć jesienią, o tyle taka huśtawka nastrojów w drugiej części sezonu powinna wyłącznie niepokoić. Częstochowianie tylko w lutym potrafili pewnie pokonać mistrza Polski (2:0), a tydzień wcześniej wypuścić z rąk dwubramkowe prowadzenie na stadionie desperacko walczącej o utrzymanie Arki (2:3).

Dystans dzielący Raków od czołowej ósemki nie chciał topnieć, ale szansa na grę o wyższe cele istniała jednak aż do przedostatniej kolejki sezonu zasadniczego. Podczas wyjazdowego meczu przy Reymonta w Krakowie kolejny raz odezwały się jednak dawne demony. Raków prowadził z Wisłą do 77. minuty, ale po prostych błędach dał sobie strzelić dwa gole i został z pustymi rękami nie tylko tego dnia, ale i w skali całego sezonu. Częstochowianie sportową złość wyładowali na czterech kolejnych rywalach, w meczach z którymi zainkasowali komplet punktów, dzięki czemu nawet przez chwilę nie musieli martwić się o pozostanie w Ekstraklasie.

Raków przez cały rok występował na wyjeździe, ale swoją grą sprawił, że bardzo szybko o tym zapomnieliśmy. W Bełchatowie czuł się jak u siebie - między końcówką września a początkiem lipca nie przegrał 11 kolejnych spotkań w roli gospodarza, co było najdłuższą serią w całej lidze! Częstochowianie lubili wymianę ciosów, mieli też odpowiednich wykonawców do efektownej gry. Nadspodziewanie dobrze w nowym klubie, po transferze z Korony odnalazł się autor dziesięciu bramek Felicio Brown Forbes, piętnaście punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (8 goli i 7 asyst) zainkasował Petr Schwarz, coraz pewniejszy, mimo słabszej skuteczności wiosną był Sebastian Musiolik. Rywale Rakowa nie potrafili znaleźć sposobu na jego stałe fragmenty gry - 25 goli strzelonych po pomysłowych zagraniach ze stojącej piłki to statystyka, z którą nikt w lidze nie mógł się równać.

Żal spowodowany brakiem awansu do ósemki był zrozumiały, jednak samo utrzymanie to duży sukces ekipy Marka Papszuna. Debiutujący w Ekstraklasie szkoleniowiec weryfikację przeszedł w bardziej niż udany sposób, a apetyt będzie teraz rósł w miarę jedzenia. W nowym sezonie od Rakowa będzie się już wymagać awansu do grupy mistrzowskiej, a planowane na początek przyszłego roku zakończenie budowy nowego stadionu w Częstochowie sprawia, że przyszłość zapowiada się bardzo interesująco.

 

NAJWAŻNIEJSZY TRANSFER...

...VLADISLAVS GUTKOVSKIS

Na papierze napastnik o identycznych parametrach, jak dwóch, których Marek Papszun ma już w kadrze - wysoki, silny, umiejący przestawiać rywali. W praktyce rywalizacja z Musiolikiem i Brown Forbesem, do której dołącza Gutkovskis może Rakowowi wyjść tylko na dobre. Napastnik reprezentacji Łotwy od 2016 roku grał w Bruk-Becie Termalice Nieciecza, w jego barwach zdobył 11 ekstraklasowych bramek, a tylko w poprzednim sezonie trafił dwanaście razy na drugim szczeblu rozgrywkowym. Miał czas na poznanie nowych kolegów. Już zimą podpisał kontrakt obowiązujący od 1 lipca i dołączył do Rakowa właśnie tego dnia, nie czekając na zakończenie wydłużonego sezonu.

PRZYBYLI RÓWNIEŻ:

Branislav Pindroch (B - FC ViOn Zlaté Moravce)

Maciej Wilusz (O - Ural Jekaterynburg)

Marcin Cebula (P - Korona Kielce)

Giannis Papanikolaou (P - Panionios)

NAJWAŻNIEJSZE OSŁABIENIE...

...JAROSŁAW JACH

Kiedy prawie trzy lata temu odchodził z Zagłębia Lubin do Crystal Palace z pewnością liczył na inny przebieg kariery. Anglicy wypożyczali go do Turcji oraz Mołdawii, a tuż przed końcem ubiegłorocznego letniego okienka do Rakowa. Jach z kibicami przywitał się bramką w wygranym 2:0 meczu z Arką i szybko został podstawowym obrońcą beniaminka Ekstraklasy. Marek Papszun chętnie by go zatrzymał, jednak kwota wykupu piłkarza podyktowana przez klub z południowego Londynu zdecydowanie przewyższała możliwości finansowe częstochowian - mówiło się, że to grubo ponad 600 tysięcy euro.

ODESZLI RÓWNIEŻ:

Michał Gliwa (B - PGE Stal Mielec)

Emir Azemović (O - NK Aluminij Kidricevo)

Arkadiusz Kasperkiewicz (O - Arka Gdynia)

Kamil Kościelny (O - PGE Stal Mielec)

Rusłan Banenko (P - bez klubu)

Andrija Luković (P - FC Famalicao)

Bryan Nouvier (P - Sepsi OSK Sfântu Gheorghe)

 

TRENER: MAREK PAPSZUN

GIEKSA ARENA W BEŁCHATOWIE,

POJEMNOŚĆ: 5 238

TOP 5 MECZÓW SEZON 2019/2020:

1. Lechia - Raków 0:3, 21.12.2019, 15:00

2. Raków - Lechia 2:1, 18.08.2019, 17:30

3. Raków - Piast 2:0, 28.02.2020, 18:00

4. Pogoń - Raków 1:2, 05.10.2019, 15:00

5. Wisła P. - Raków 0:2, 03.03.2020, 18:00

POCZĄTEK LIGOWEGO SEZONU:

1.kolejka: Raków - Legia 22.08, 20:00

2.kolejka: Lechia - Raków 29.08, 15:00

3.kolejka: Raków - KGHM Zagłębie 14.09, 18:00

ZOBACZ też: Vademecum Kibica: Piast Gliwice