Aktualności

Jakim składem na Piasta?

21.08.2020 (17:41) | don

fot.: Marcin Folmer

Starcie z Piastem rozpoczyna sezon 2020/2021 dla Śląska. Wrocławianie goszczą wicemistrza Polski i faworytem nie są. Przynajmniej na papierze. W nowym sezonie ponownie proponuję swoją jedenastkę. Zawodników, którzy moim zdaniem powinni zapewnić zielono-biało-czerwonym komplet punktów.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.

 

Jakie zestawienie personalne na Piasta?

„Afera klubowa”, niejasne oficjalne komunikaty klubu dotyczące zarażonych zawodników, krótki okres przygotowawczy, zmiany w kadrze. To będzie trudno początek sezonu. Już na starcie należy się mocno drapać po głowie by optymalnie zestawić jedenastkę, która udanie wejdzie w sezon. A problemów nie brakuje. Tylko czterech podstawowych zawodników poprzedniego sezonu znalazło się w wyjściowym składzie. Piątym jest wracający do zdrowia Golla.

 

Bramkarz: Matus Putnocky. Słowak już w pierwszym meczu sezonu pokazał, że jest w wysokiej formie. Gdyby nie Słowak to mecz w Łodzi zakończyłby się w regulaminowym czasie gry. W obecnych rozgrywkach będzie miał groźniejszego konkurenta w walce o miano pierwszego bramkarza. Ta rywalizacja obu zawodników będzie tylko napędzała. Na ten moment numerem jeden jest Putnocky. Bez cienia wątpliwości.

 

Prawa obrona: Piotr Celeban. Wielokrotnie wspominałem, że czas Celebana w Śląsku powinien się zakończyć już jakiś czas temu. Tymczasem wystawiam go do wyjściowego składu już w pierwszym meczu. Kontuzja eliminuje z gry Cotugno. Musonda w mojej ocenie lepiej sprawdzi się jako joker z ławki, i to nieco wyżej na boisku. Pamiętajmy, że w obecnych rozgrywkach trenerzy będą mogli przeprowadzić pięć zmian. Były kapitan Śląska gwarantuje również nico więcej spokoju w defensywie.

 

Środkowi obrońcy: Israel Puerto, Wojciech Golla. Podstawowy duet stoperów do momentu kontuzji Golli. Brak wice kapitana odbił się na Puerto. Hiszpan nie prezentował się tak dobrze. Zdecydowanie gorzej wyglądała cała linia obrony. Na szczęście wraca lider tej formacji. Wraca zdrowy. To powinno zagwarantować więcej spokoju, szczególnie przy dośrodkowaniach z bocznych sektorów boiska.

 

Lewa obrona: Patryk Janasik. W Łodzi zmienił kontuzjowanego Stigleca i pokazał, że nie musi być tylko uzupełnieniem kadry. Może z powodzeniem walczyć o miejsce w składzie na prawej stronie. Ba, jest w mojej ocenie faworytem. W meczu z Piastem musi jednak zagrać bliżej lewej linii. Jeśli Chorwat nie jest w 100% zdrowy, uważam, że nie powinno się ryzykować.

 

Defensywni pomocnicy: Jakub Łabojko, Waldemar Sobota. Operacja wyeliminowała na miesiąc z treningu Mączyńskiego. To wymusza kolejna roszadę w składzie. I tak, obok pewniaka jakim jest Łabojko powinien zagrać Sobota. Sobota, który wraca do Wrocławia jako zupełnie inny piłkarz. Nie możemy się oszukiwać. Nie będzie już tym dynamicznym skrzydłowym, który rozrywał obronę przeciwników w bocznych sektorach boiska. W obecnej kadrze Śląska pozycja nr 8 jest dla Soboty optymalna.

 

Prawe skrzydło: Robert Pich. Słowak przedłużył z klubem kontrakt o dwa lata i już w 1. kolejce ma szansę udowodnić, że była to słuszna decyzja. Alternatywa? Tylko Musonda. Wybór Picha jest więc oczywisty? Moim zdaniem tak.

 

Ofensywny pomocnik: Rafał Makowski. Na tego zawodnika liczę najbardziej. Polak, w wieku, w którym może zrobić jeszcze duży postęp. Ograny na zapleczu ekstraklasy, w którym był wyróżniającą się postacią. A przede wszystkim klasyczna 10. Zawodnik, którego w Śląsku w całym minionym sezonie brakowało. Właściwie to brakowało go od czasu odejścia Morioki. Sporym atutem Makowskiego mogą okazać się jego bardzo dobre warunki fizyczne. 191 cm wzrostu w polu karnym przeciwnika daje trenerowi kilka nowych wariantów rozegrania stałego fragmentu gry.

 

Lewe skrzydło: Mateusz Praszelik. Przedziwna polityka kadrowa trenera Lavicki sprawiła, że naturalnym spadkobiercą miejsca młodzieżowca po Przemysławie Płachecie jest Praszelik. Zawodnik, który do Wrocławia trafił z Legii, zawodnik, który nie jest typowym skrzydłowym. To piłkarz kreatywny, ale lepiej czujący się bliżej osi boiska. Dlatego powinien zająć miejsce na lewym skrzydle. To właśnie z lewej strony boiska piłkarz prawonożny ścina do środka. To stwarza ogrom miejsca do wykorzystania dla lewego obrońcy.

 

Napastnik: Fabian Piasecki. Do Wrocławia trafił by rywalizować o miejsce z Exposito, które Hiszpan tuż przed startem sezonu oddał walkowerem. Nie mam wątpliwości, że Exposito do kadry meczowej prędzej czy później wróci. Każdy kolejny mecz jest więc szansą dla Piaseckiego by nie usiądź na dobre na ławce rezerwowych. W Łodzi nie przekonał. Kolejna okazja już jutro w meczu z Piastem.

ZOBACZ też: Vademecum Kibica: Wisła Płock