Aktualności

PoPICHowy występ Śląska (RELACJA)

29.08.2020 (19:43) | Filip Podolski

fot.: Paweł Kot

Nie było to tak łatwe spotkanie, jak by na to wskazywał wynik. Śląsk pokonał jednak w Krakowie Wisłę dzięki dubletowi Róberta Picha i bramce Waldemara Soboty z rzutu karnego po faulu na Słowaku.



 

Trener Vítězslav Lavička postawił na tę samą wyjściową jedenastkę, co przed tygodniem przeciwko Piastowi Gliwice (2:0) i znów jego podopieczni postarali się o wygraną. Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Na prowadzenie wyprowadził wrocławian Pich pewnie zamieniając na gola jedenastkę podyktowaną za powalenie Mateusza Praszelika przez Dawida Szota, co miało miejsce tuż przed bramką Mateusza Lisa. Winowajcą całej sytuacji był jednak Rafał Janicki, chwilę wcześniej niedokładnie zagrywając wzdłuż pola karnego.

Gospodarze odpowiedzieli kilka minut przed przerwą. Ostro bitą przez Yawa Yeboaha piłkę podbił głową Mariusz Pawelec. Uczynił to w tak nieszczęśliwy sposób, że przelobowała ona Matusa Putnockiego wpadając do bramki. Po przerwie inicjatywę przejęła Wisła i kto wie, jak potoczyłyby się losy tego pojedynku, gdyby gospodarze wykorzystali jedną ze swoich licznych okazji do zdobycia gola.

Najbliżsi szczęścia krakowianie byli w 62. minucie, gdy po akcji w przewadze liczebnej Fatos Beqiraj zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i dzięki ofiarnej interwencji obrońcy Śląska zapobiegli nieszczęściu. Warto też wspomnieć, że słowacki golkiper Śląska przypomniał kibicom swoje najlepsze parady z ubiegłego sezonu, niejednokrotnie ratując skórę kolegom.

Gdy wydawało się, że bramka dla krakowian jest tylko kwestią czasu, wrocławianie wyszli z zabójczą kontrą. W 75 minucie po kapitalnym prostopadłym podaniu Praszelika Pich znalazł się sam przed Lisem, minął bramkarza gospodarzy i z ostrego kąta posłał futbolówkę do siatki. Utrata kolejnego gola na kwadrans przed końcowym gwizdkiem wyraźnie załamała miejscowych, którzy zaczęli grać bardzo nerwowo. Wykorzystał to Śląsk.

Słowacki pomocnik WKS-u dał się sfaulował w polu karnym Lukasowi Klemenzowi, za co arbiter ponownie wskazał na wapno. Tym razem do piłki ustawionej 11 metrów od wiślackiej świątyni podszedł Waldemar Sobota i silnym prcyzyjnym uderzem nie dał najmniejszych szans Lisowi na obronę.

Wisła Kraków 1:3 (1:1) Śląsk
Pawelec 40s – Pich 17k, 75, Sobota 85k

Wisła Kraków: Lis – Szot, Janicki, Klemenz, Sadlok – Żukow (86 Buksa), Basha – Savic (64 Mak), Błaszczykowski, Yeboah (74 Carlos) – Beqiraj Trener: Artur Skowronek

Śląsk Wrocław: Putnocky – Celeban, Puerto, Golla, Pawelec, Łabojko, Sobota, Musonda (58 Scalet), Praszelik (84 Pałaszewski), Pich (90 Bargiel), Piasecki (58 Samiec-Talar) Trener: Vítězslav Lavička

Żółte kartki: Puerto, Celeban
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

ZOBACZ też: LIVE: Wisła Kraków - Śląsk Wrocław (NA ŻYWO)