Aktualności

Puchacz: Dla mnie nie było karnego

12.09.2020 (22:21) | Dominik Szpik

fot.: Paweł Kot (wks.pl)

Pomeczowa wypowiedź zawodnika Lecha Poznań Tymoteusza Puchacza. 



 

Zgadzasz się z tym rzutem karnym?

Nie widziałem jeszcze tej sytuacji, więc ciężko mi coś powiedzieć na ten temat. Z boiska jak dla mnie nie było karnego.

(Puchacz ogląda powtórkę w studiu telewizyjnym)

No co, no ja trafiam w piłkę, a on się kładzie. On się cały czas kładł, co akcję leżał. Dla mnie to nie jest rzut karny. Mamy VAR, mamy sędziów. To nie jest rzut karny. Ja trafiam w piłkę, piłka wychodzi na piątkę, on się kładzie, dla mnie to nie jest rzut karny.

Kolejny raz wchodzicie dosyć wolno w mecz. Tak samo było z Wisłą Płock. Te pierwsze minuty w waszym wykonaniu nie były najlepsze.

Przede wszystkim tracimy znowu bramki ze stałych fragmentów. Dzisiaj dwie z rogów. Nie możemy dopuszczać do takich sytuacji. Jak dla mnie nie było tego karnego, a przy rogach zgubiliśmy krycie. Tracimy punkty przez to i to jest bez sensu. Musimy się ogarnąć i kryć do końca.

A czy pojawia się geneza? Skąd te straty?

Ciężko mi powiedzieć. Trenowaliśmy stałe fragmenty w tygodniu do znudzenia. Nie wiem, może zmienimy ustawienie na krycie strefą. Obecne ustawienie po prostu nie funkcjonuje. Co mogę powiedzieć. To jest jakiś fenomen, że my już 4 bramki z rogu tracimy.

Końcówka ewidentnie należała do was i pewnie bardzo żałujesz niewykorzystanych sytuacji.

Żałuję sytuacji, jak i kilku swoich decyzji na boisku. Może według mnie nie było, ale sędzia zagwizdał karnego. Przy jednym stałym fragmencie zgubiłem krycie i byłem odpowiedzialny za te bramki. Czuje ogromny ból, że nie udało się wygrać. My jesteśmy Lech Poznań i my zawsze gramy o zwycięstwo.

Po 3 meczach macie zaledwie dwa punkty. Trudno wam będzie gonić czołówkę.

Mam nadzieję, że zaraz to „zatrybi” i będziemy te punkty zdobywać. W poprzednim sezonie po trzech meczach mieliśmy 7 punktów i potem graliśmy bardzo słabo. Oby w tym sezonie było odwrotnie.

źródło: Canal+ Sport

ZOBACZ też: Rollercoaster: Śląsk – Lech 3:3