Aktualności

Chłodnym okiem: Jak trwoga, to do...

27.09.2010 (20:04) | Adam Osiński
Jesteśmy w czarnej dupie – powiedział po meczu z Koroną Piotr Ćwielong. Z niesympatycznego położenia ma wrocławskich piłkarzy wyprowadzić Orest Lenczyk. Już widzę światełko. Lenczyk jest bowiem szkoleniowcem, który na polskim futbolu zjadł zęby, do tutejszych realiów przyzwyczajać się nie musi, podobnie jak nie musi uczyć się nazwisk graczy z Oporowskiej. A przy tym jest sobą – charyzmatyczny i nieskalany niechlubną przeszłością rodzimego futbolu. Pamiętam, jak obejmował rok temu rozbitą Cracovię. Najpierw zremisował na Legii, by potem łyknąć Lecha.


 

Tak, wiem. Później już tak różowo nie było, ale ostatnio ktoś napisał, że skoro kolejni trenerzy nie radzą sobie z Cracovią, mimo że ta dysponuje niezłym składem, to może problem nie leży w szkoleniowcach, a w klubie. Choć Rafałowi Ulatowskiemu szans na stworzenie z Pasów kolektywu odbierać jeszcze nie można. Jego Bełchatów na starcie poprzednich rozgrywek prezentował się niewiele lepiej niż obecnie Cracovia, ale na mecie był piąty. Zespół z Kałuży od dna się póki co nie odbił, lecz smak zwycięstwa już poznał. Czyżby powtórka?



Śląsk musi się przebudzić natychmiast. Dlatego skuteczny trener był potrzebny na teraz. Falstart Roberta Maaskanta pokazuje, że człowiekowi z zagranicy potrzeba czasu. Na poznanie piłkarzy, ligi, sposobu i systemów gry, obcej mentalności. Inna sprawa, że przy ilości transferów, jakiej uświadczyliśmy w Wiśle nawet po rozpoczęciu ligi, stworzyć zespół byłoby trudno każdemu.



Ten czas Holendrowi się należy. Taki Dan Petrescu miał go za mało, a że trenerem jest skutecznym, pokazał w Unirei. Uważam, że lepiej jest zaryzykować, gdy walczy się o wysokie cele. Co się stanie, gdy Wisła nie zdobędzie teraz tytułu? Jeśli Maaskant przygotuje świetny zespół na kolejne lata, to nic wielkiego. Co innego, jeśli drużyna walczy o przetrwanie. Wtedy szuka się rozwiązań doraźnych. Bo i po co mieć dobry zespół na zaś, jeśli walczy on tylko na drugim froncie? Śląsk o mistrza się nie bije. Po burzliwych tygodniach (a nawet miesiącach) chcemy spokoju. Lenczyk go zapewni.