Aktualności

Co słychać u rywala?

13.08.2020 (06:00) | Claudia Haor

fot.: Mateusz Porzucek

Mimo, że start sezonu pierwszej ligi zaplanowany jest dopiero na koniec sierpnia, to ŁKS swoją formę, po krótkim okresie przygotowań, mógł przetestować już w najbliższą niedzielę. Niedawny spadkowicz z Ekstraklasy miał zagrać ze Śląskiem w ramach 1/32 Pucharu Polski. Mecz stoi jednak pod znakiem zapytania.



 

Ubiegły tydzień łodzianie spędzili na zgrupowaniu w Woli Chorzelowskiej, gdzie rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Podopieczni trenera Wojciecha Stawowego rozegrali dwa sparingi z Koroną Kielce i Stalą Mielec. Najpierw musieli uznać wyższość kieleckiego zespołu, przegrywając 2:4, potem pokonali beniaminka Ekstraklasy 1:0.

W środę ŁKS miał rozegrać ostatni sparing przed niedzielnym starciem ze Śląskiem w Pucharze Polski. Testowy mecz z drugoligowym KKS-em Kalisz został, jednak odwołany. Powodem takiej decyzji jest konieczność przeprowadzenia badań wśród piłkarzy i trenerów ŁKS-u na obecność przeciwciał COVID-19. Nieoficjalnie wiadomo, że koronawirusem może być zarażony podstawowy piłkarz łódzkiego zespołu Jan Grzesik. Obrońca, który przechodził ostatnio testy medyczne w Warcie Poznań, przebywał do niedzieli na zgrupowaniu, grał także w kontrolnym meczu ze Stalą, co oznacza, że całej drużynie grozi tygodniowa kwarantanna. W tej sytuacji pucharowy mecz z WKS-em w planowanym terminie raczej nie wchodzi w grę.

Na początku lipca ŁKS pożegnał się aż z 6 piłkarzami. Z klubu odeszli napastnicy Rafał Kujawa oraz Wojciech Łuczak, pomocnik Łukasz Piątek, obrońcy Artur Bogusz i Kamil Rozmus, a także bramkarz Dominik Budzyński, który w przeszłości pełnił rolę rezerwowego golkipera w zespole Śląska.

Największym wzmocnieniem ŁKS-u jest Jakub Tosik, który na zasadach wolnego transferu dołączył do łódzkiego zespołu. Szeregi ekipy Stawowego zasilili także Kelechukwu Ebenezer Ibe-Torti z Escoli Varsovia, Mateusz Bąkiewicz z Lechii Tomaszów Mazowiecki oraz kilku młodych zawodników, występujących dotychczas w rezerwach Lechii Gdańsk i Wisły Kraków:  Piotr Gryszkiewicz, Marcel Wszołek i Michał Kot oraz Julian Mordasiewicz z AKS SMS Łódź.

W minionym sezonie  ŁKS doszedł do 1/8 finału Pucharu Polski. Łodzianie odpadli, przegrywając 0:2 z GKS-em Tychy. Śląsk z prestiżowymi rozgrywkami pożegnał się już w pierwszej rundzie, ulegając drugoligowemu wówczas Widzewowi. Zdecydowanym faworytem tego spotkania jest Śląsk Wrocław. W ostatnim meczu pomiędzy tymi drużynami wysoko zwyciężyli wrocławianie, bo aż 4:0. Jeśli koronawirus nie pokrzyżuje planów, to mamy nadzieję, że w niedzielny wieczór podopieczni trenera Lavicki zameldują się w kolejnej rundzie Pucharu Polski.

źródło: gol24.pl

ZOBACZ też: Pucharowy mecz Śląska zagrożony?