Aktualności

Pucharowy mecz zgodnie z planem

14.08.2020 (13:50) | Karol Bugajski

fot.: Mateusz Porzucek

Pomimo niepokojących informacji o pozytywnych wynikach testów na koronawirusa, rozegranie niedzielnego meczu Pucharu Polski w Łodzi nie jest zagrożone.



 

Śląsk i ŁKS w ostatnich dniach zmagały się z podobnymi problemami. Zanim zakażenie koronawirusem potwierdził wrocławski klub, identyczny komunikat wydał spadkowicz z Ekstraklasy. Niedzielne spotkanie może się jednak odbyć, bo zakażeni piłkarze nie mieli kontaktu z kolegami z zespołu.

"Śląsk przesłał do naszego Zespołu Medycznego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy, zresztą tak samo jak wcześniej ŁKS. Na tej podstawie uznaliśmy, że zostały zachowane procedury izolacji od reszty drużyny, więc nie ma powodów, by odwoływać mecz"

- tłumaczy w Przeglądzie Sportowym Łukasz Wachowski, szef departamentu rozgrywek krajowych PZPN.

Dodatni wynik testu na COVID-19 w Śląsku może być pokłosiem głośnej wizyty kilku piłkarzy w jednym z nocnych lokali. Klub nie potwierdza żadnych nazwisk, jednak Komisja Ligi zdecydowała się dziś na ukaranie Erika Exposito i Marka Tamasa (piszemy o tym TUTAJ), którzy zostali uwiecznieni na zdjęciu, od którego zaczęła się afera.

W przypadku ŁKS chodziło o Jana Grzesika, którego zachorowanie zostało wykryte podczas testów medycznych przed transferem do Warty Poznań. Pierwszoligowiec odwołał planowany na środek tygodnia mecz sparingowy i czekał na wyniki badań, z których wszystkie okazały się negatywne.

Niedzielny mecz 1/32 finału Pucharu Polski ŁKS - Śląsk rozpocznie się o 20:30.

ZOBACZ też: QUIZ: Śląsk Wrocław w Pucharze Polski