Aktualności

Plusy i minusy meczu z Pogonią

21.09.2020 (06:00) | Karol Bugajski

fot.: Paweł Kot

Kto zasługuje na pochwałę, a kto na krytykę po sobotnim spotkaniu z Pogonią Szczecin? Zapraszamy na kolejną odsłonę naszego cyklu, w którym opierając się na danych z raportu InStat, podsumowujemy najważniejsze wydarzenia z meczu Śląska Wrocław.



 

PLUS MECZU

Maciej Pałaszewski

Wobec problemów kadrowych Śląska w środku pola wyszedł w podstawowej jedenastce po raz pierwszy po powrocie z wypożyczenia do Stomilu Olsztyn i był pewnym punktem drużyny Vitezslava Lavicki. Pałaszewski podawał z najlepszą dokładnością w ekipie wrocławian, podjął najwięcej prób odbiorów (sześć, z czego połowa była udana), wykonał również jedno skuteczne podanie kluczowe. Choć został rzucony na głęboką wodę do walki z doświadczonymi środkowymi pomocnikami Pogoni nie pękał i wykonywał ważną pracę w newralgicznej strefie boiska. Pałaszewski zdawał sobie sprawę, że gra od pierwszej minuty w Szczecinie to dla niego spora szansa i dał argumenty trenerowi, by na stałe zająć miejsce Jakuba Łabojko.

MINUSY MECZU

Matus Putnocky

Był o pięć minut od pochwał i poklepywania po plecach za pierwsze od siedmiu miesięcy czyste konto w meczu wyjazdowym, jednak w kluczowej sytuacji popełnił błąd. Bramkarz Śląska tuż przed upływem regulaminowego czasu faulował Kamila Drygasa w polu karnym, a chwilę później musiał już wyjmować piłkę z siatki po skutecznym wyegzekwowaniu jedenastki przez Michała Kucharczyka. Poza jedną feralną sytuacją Putnocky tradycyjnie ratował Śląskowi skórę, a ciągle musiał mieć też z tyłu głowy, jak duży problem przy absencjach Szromnika, Szczerbala i Frasika stanowiłaby jego kontuzja czy czerwona kartka. W pierwszej połowie zachował koncentrację po strzale Damiana Dąbrowskiego z dystansu, aż do sytuacji z karnym nie dawał się zaskakiwać akcjom skrzydłem Kucharczyka. Granica między finalną oceną na plus i minus jest jednak bardzo cienka.

Erik Exposito

W ciągu dwudziestu minut gry zdołał oddać aż cztery strzały, pobudził ofensywę Śląska i wypracował lepszą notę w raporcie InStat od kilku piłkarzy grających w wyjściowej jedenastce, jednak podobnie jak w przypadku Putnockiego, ocenę jego występu na minus przeważyła jedna konkretna sytuacja. Pudła Exposito z doliczonego czasu nie tłumaczy nic. Po świetnej akcji Waldemara Soboty prawym skrzydłem, hiszpański napastnik uderzył z idealnej pozycji na jedenastym metrze znajdując się na wprost bramki, jednak posłał piłkę obok słupka. Dante Stipica nie zdążyłby z interwencją, Śląsk być może nie przegrałby z Pogonią, to trzeba było strzelić. Szczecin nie jest ziemią obiecaną dla Exposito – tamtejsi kibice do dziś śmieją się z jego niewykorzystanego rzutu karnego w lutym.

WYDARZENIE MECZU

Śląsk vs koronawirus

W godzinach poprzedzających mecz Śląska w Szczecinie więcej niż o najbliższym przeciwniku mówiło się o coraz bardziej niepokojących informacjach docierających z frontu nierównej walki z Covid-19. Trener Lavicka z powodu potwierdzonych dodatnich testów na obecność wirusa przed spotkaniem z Pogonią stracił łącznie sześciu piłkarzy, w tym aż trzech bramkarzy. Po grającym w mocno przemeblowanym i poważnie osłabionym składzie Śląsku trudno było spodziewać się fajerwerków w Szczecinie. Można było jednak liczyć, że wrocławianie na przekór przeciwnościom będą chcieli zagrać solidny mecz i nie zawiedli, więc tym bardziej szkoda, że w tak niezwykłych okolicznościach nie udało się dowieźć cennego punktu okraszonego czystym kontem.

ZOBACZ też: Wyjazd do Warszawy - trwają zapisy