Aktualności

Podsumowanie 4. kolejki ekstraklasy

22.09.2020 (11:00) | Mateusz Stefanik

fot.: Paweł Kot

Najciekawsze spotkania rozegrały się w Warszawie, Lubinie i Poznaniu. Zapraszamy na podsumowanie 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy!



 

Na inaugurację 4. kolejki, Podbeskidzie Bielsko-Biała uległa Rakowowi Częstochowa 1:4. To kolejne spotkanie, w którym pierwszą bramkę zdobywają bielszczanie, lecz finalnie, nie potrafią go wygrać. Strzelanie rozpoczął Nowak, natomiast szybkie cztery strzały w pierwszej połowie oraz w kontrze do gospodarzy, wyprowadzili częstochowianie. W tym spotkaniu aż trzykrotnie bramki dla gości padały z rzutu karnego. Dwie jedenastki wykończył Schwarz, jedną Gutkovskis - oprócz tego, gola zaliczył Cebula. W ligowej tabeli Podbeskidzie spadło z 11. na 12. lokatę, zaś Raków z trzeciego miejsca, wskoczył na pozycję wicelidera.

 

W kolejnym piątkowym spotkaniu, kibice ponownie podziwiali zwycięstwo gości. Wisła Kraków przegrała z Wisłą Płock 0:3. Mimo wyrównanego spotkania, jedynie płocczanie zdołali przekuć sytuacje na bramki. Gole w tym spotkaniu zdobywali Uryga, Michalski oraz Rasak. Po tej wygranej Wisła Płock awansowała o jedną pozycję (10.), zaś o tyle samo lokat spadła Wisła Kraków (13.).

 

W pierwszym sobotnim spotkaniu, Lechia Gdańsk zwyciężyła ze Stalą Mielec 4:2.  Szybko bramkę zdobył Paixao, bo już w 4. minucie. Beniaminek nie chciał jednak złożyć broni i zdobył dwie bramki (Getinger, Mak). Finalnie jednak to nie wystarczyło, bo jeszcze w doliczonym czasie pierwszej części gry, bramkę zdobył Conrado.  Remis nie satysfakcjonował gospodarzy, więc bramki dołożyli jeszcze Paixao (rzut karny) oraz Nalepa. Paradoksalnie, Stal awansowała po tej porażce z 13. na 11. pozycję w lidze.

 

W kolejnym meczu Pogoń Szczecin pokonała 1:0 zespół Śląska Wrocław. Po nudnym przebiegu meczu z zasługi obu zespołów i szeregu niewykorzystanych sytuacji, w końcu po błędzie Putnocky’ego, bramkę dopiero w 89. minucie meczu, zdobył Michał Kucharczyk. Śląsk spadł z pozycji wicelidera na 4. miejsce, zaś Pogoń z 7. na 5. pozycję.

 

Kolejne zaskoczenie na Łazienkowskiej. Legia Warszawa poległa 1:3 w starciu z Górnikiem Zabrze. Najpierw już w 4 minucie gola zdobył Sobczyk, żeby chwilę później „Legionistów” pogrążył Nowak. Po rozpoczęciu drugiej części gry, warszawiaków dobił Jimenez. Honor warszawskiej drużyny próbował uratować Slisz – skończyło się jednak tylko na jednej jego bramce dla Legii. Górnik umocnił swoją pozycję na fotelu lidera, wygrywając wszystkie mecze, jakie dotychczas rozegrali. Legia spadła z 4. na 7. pozycję.

 

W niedzielę Zagłębie Lubin zremisowało z Cracovią 1:1. Pierwsza połowa wyglądała dość mizernie. W końcu, po rozpoczęciu drugiej części gry, gola zdobył Rivaldinho (Cracovia). Zagłębie nie złożyło jednak broni i bramkę dla gospodarzy strzelił Simic. Mimo zdecydowanej przewagi, „Miedziowi” nie zdołali ugrać niczego więcej. Zagłębie spadło z 5. na 6. lokatę, zaś Cracovia awansowała z 16. na 14. pozycję.

 

W derbach Poznania triumfowali gospodarze. Lech ograł Wartę skromnym 1:0. Choć bramka została już zdobyta w 28. minucie spotkania przez Ramireza, to okazało się, że Hiszpan w tej sytuacji znalazł się na pozycji spalonej, zaś na tablicy utrzymywał się wynik remisowy .Spotkanie, mimo przewagi Lecha, nadal było emocjonujące i zostało rozstrzygnięte dopiero w doliczonym czasie gry. W kuriozalnej sytuacji, gospodarze wywalczyli rzut karny i w 91. minucie meczu, bramkę zdobył Moder. Lech spadł z 9. na 10. pozycję, a Warta z 14. na 15.

 

W jedynym poniedziałkowym spotkaniu Piast Gliwice uległ Jagielloni Białystok 0:1. Wydawało się, że gospodarze w końcu mogą wrócić na właściwe tory, patrząc na ich przewagę w sytuacjach bramkowych. Nic mylnego! Goście nieprawidłowo zdobyli gola w 37. minucie meczu, a z gola mógł cieszyć się Makuszewski. Ostatecznie nadal było 0:0, aż do momentu w którym właśnie Makuszewski posłał podanie do Imaza i ten w 58. minucie zdobył jedynego gola w tym spotkaniu. Jagiellonia awansowała z 6 na 3 pozycję, zaś Piast spadł na ostatnie miejsce ligowej tabeli.

ZOBACZ też: Kartka z kalendarza