Aktualności

Co słychać u zgód?

23.09.2020 (11:43) | Jakub Wach, Marek Czachorowski

fot.: Marcin Polański

Za nami czwarta kolejka potyczek ligowych. Co słychać u naszych zgód, czyli Lechii Gdańsk, Miedzi Legnica, Motorze Lublin i Slezsky Opawa?



 

SLEZSKY OPAWA

Piłkarze Slezskeho wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie. W 4. kolejce nie zdołali pokonać na swoim stadionie drużyny z Czeskich Budziejowic. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Ekipa z Opawy sprowadziła 22-latka z Kamerunu, który w minioną środę dołączył do drużyny SFC. Joss Moudoumbou Didiba zaliczył w swojej karierze Perugię, akademię Juventusu, pograł trochę w Serie C, a w ostatnim sezonie regularnie grał w słowackiej Senicy.

Jego umiejętności piłkarskie i luki w defensywie spowodowały, że nowy nabytek drużyny z Opawy wystąpił w pierwszym składzie już w minioną sobotę, czyli 3 dni po podpisaniu kontraktu. Trzeba przyznać, że mimo widocznego (i zrozumiałego w jego przypadku) braku znajomości schematów rozegrań, zaprezentował się dobrze i stanowił nie tylko pewny punkt defensywy, ale był aktywny również w rozegraniu.

Kibice w Opawie czekali na pierwsze zwycięstwo, a z pewnością na kilka bramek. Wydawało się to pewne, ponieważ drużyna Dynama miała po pierwszych trzech kolejkach 10 goli straconych. Ich defensywa „istniała tylko teoretycznie”. Pierwsze minuty zdawały się potwierdzać, że wymarzone bramki to tylko kwestia czasu. Do 30 minuty przyjezdni mieli kłopoty z wymienieniem między sobą dwóch podań, a jeżeli już się udało, to trzecie z zasady wędrowało w aut. Niestety, mimo kilku rzutów rożnych i licznych dośrodkowań, nie udało się zdobyć bramki i mimo swych niepewnych interwencji, niestety nie pomógł w tym nawet bramkarz przeciwników.

To, co nie udawało się Slezskemu, omal nie udało się graczom Dynama w 22 minucie. W zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do siatki SFC. Radość przyjezdnych była jednak przedwczesna, Ekpai, który skierował piłkę do bramki był na spalonym.

Druga połowa nie jest warta wspomnienia. Liczne dośrodkowania kierowane w pole karne Budziejowic w znajdującej się tam gęstwinie graczy nie mogły odnaleźć żadnej z opawskich głów i tym samym nie stwarzały żadnego zagrożenia. To, że więcej pożytku mogły przynieść strzały z daleka, pokazała sytuacja z 87 minuty, gdy bohaterem meczu mógł zostać wprowadzony 10 minut wcześniej Pikul. Polski napastnik potężnym strzałem, odbitym od nogi obrońcy trafił w poprzeczkę. Niestety mecz zakończył się podziałem punktów.

Mecz obejrzało na żywo około 2,6 tys. widzów, w tym ośmiu gości z Budziejowic.

Slezský FC Opava 0:0 SK Dynamo České Budějovice


LECHIA GDAŃSK

Lechia Gdańsk pokonała w swoim czwartym spotkaniu sezonu  Stal Mielec 4:2. Dla ekipy Piotra Stokowca był to drugi wygrany mecz w tym sezonie. Gdańszczanie zagrali na miarę swoich możliwości i zasłużenie zdobyli trzy punkty. Warto wspomnieć o dwóch postaciach, które wyróżniały się w tym spotkaniu. Najskuteczniejszym obcokrajowca ekstraklasy, czyli Flávio Paixão (81 bramek), uczcił swoje 36. urodziny dwoma golami i w głównej mierze to dzięki niemu Lechia wygrała to spotkanie. Drugą postacią, która zasługuje na wyróżnienie, jest Kenny Saief, który wraca do swojej optymalnej formy. Amerykanin wykonał dwa kluczowe podania i oddał dwa celne strzały na bramkę gości. Za sprawą jednego z tych podań sędzia podyktował rzut karny, który został zamieniony na bramkę przez  napastnika Lechii. Następnym rywalem Biało-Zielonych będzie drużyna Podbeskidzia Bielsko-Biała, z którą zmierzą się 26 września na Stadionie Energa w Gdańsku.

Ponadto Egzon Kryeziu został powołany na październikowe zgrupowanie reprezentacji Słowenii U21.

Lechia Gdańsk 4:2 (2:2) Stal Mielec
Paixao 4’, 73’, Conrado 45+2’, Nalepa 88’ – Gettinger 23’, Mak 44’

MIEDŹ LEGNICA

Miedź Legnica w czwartej kolejce 1 Ligi, zagrała na wyjeździe z Arką Gdynia. Legniczanie ostatnim razem z trójmiejskim zespołem na tym poziomie mierzyli się w sezonie 2015/2016. 13 września 2015 roku w Gdyni gospodarze wygrali 2:0. Takim samym wynikiem zakończył się ostatni ligowy mecz obu zespołów, tyle że na poziomie ekstraklasy, w sezonie 2018/2019. W piątek Arka udzieliła Miedzi prawdziwej lekcji futbolu i nie dała szans na korzystny rezultat. Od początku meczu gospodarze byli bardziej zdeterminowani i wytrwale dążyli do zwycięstwa przed własną publicznością, ostatecznie nie dając żadnych szans zespołowi Jarosława Skrobacza. Przy wszystkich czterech bramkach na pewno nie pomogła postawa linii defensywnej zespołu gości, która pozostawiała sporo miejsca gospodarzom, a ci skrupulatnie to wykorzystywali.  

Arka Gdynia 4:0 (1:0) Miedź Legnica 
Jankowski 3’, Żebrowski 46’, 65’, Letniowski 53’


MOTOR LUBLIN

Motor odnotował pierwszy wyjazdowy remis w obecnym sezonie 2 Ligi. W swoim czwartym meczu lublinianie podzielili się punktami ze Skrą Częstochowa. Początek spotkania można określić mianem boiskowej walki, ponieważ gra toczyła się głównie w środkowej części boiska i obie drużyny badały siebie nawzajem. Pomimo szans zarówno ze strony gospodarzy jak i gości, nie udało im się ich wykorzystać. Mecz nie toczył się na zbyt dużej intensywności i szybkości. W ostatnich dwudziestu minutach Motorowcy byli częściej w posiadaniu piłki i dążyli do zdobycia drugiej bramki. Niestety, pomimo licznych ataków, nie udało im się zdobyć zwycięskiego gola. Tym samym podopieczni trenera Mirosława Hajdo musieli zadowolić się drugim z rzędu remisem w potyczkach ligowych.

Skra Częstochowa 1:1 Motor Lublin 1:1
Olejnik 34’ – R. Król 49’

ZOBACZ też: Taktycznie: Schematy rozgrywania akcji Śląska