Cholewiak: Zrobiłem wszystko, żeby pomóc drużynie

17.08.2019 (18:31) | Pawlak
Prezentujemy poniżej wypowiedź Mateusza Cholewiaka po meczu Śląska Wrocław z Cracovią.


 

Czy byłeś zaskoczony, że zdołałeś wygrać ten bramkowy pojedynek? Patrząc z trybun to była taka pozycja nie do wygrania. Byłeś za nim, a piłka była taka, że większość piłkarzy by nie dobiegło.
Mateusz Cholewiak:Ja wierzyłem, że dobiegnę. Ponadto później pojawiłem się na boisku. Nie byłem zmęczony, a obrońca Cracovii już trochę miał ten mecz w nogach. Cieszę się, że udało mi się wygrać ten pojedynek bo był on bardzo ważny w kontekście zdobycia bramki. Udało się strzelić. Najważniejsze jest zwycięstwo i bardzo się z niego cieszę.

Co trener Ci mówił gdy wchodziłeś na boisko?
Wchodziłem na boisko przy wyniku 1:1. Trener powiedział, że trzeba pomóc. Zrobiłem wszystko, żeby pomóc drużynie.

Jak Wy funkcjonujecie jako drużyna? Bo to jest takie wrażenie, że jak drużynie fajnie idzie, to dobrze byłoby w niej grać. Jak wygląda Wasza rywalizacja? Wygląda to tak, jakby nikt się nie obrażał, że nie gra. Wszyscy ciągną chyba ten wózek w jedną stronę.
Jesteśmy profesjonalistami. Nie ma miejsca na obrażanie. Każdy ciężko trenuje, żeby grać. Ci zawodnicy, którzy wchodzą z ławki pokazują, że zrobią wszystko, żeby pomóc.

Ile Tobie się wydawało, że trwało to sprawdzanie VARu w ostatniej minucie meczu?
Faktycznie trwało to trochę długo. Nie mniej nie było mowy o karnym bo widziałem, że ręka była przy ciele. Ważne, że trzy punkty zostają we Wrocławiu bo graliśmy przed własną publicznością.

Robiliście sobie jakieś wyścigi na dystanse kto jest najszybszy?
Każdy się rozwija w tym w czym jest najlepszy. Na to zwracamy uwagę. Ale nie ścigaliśmy się między sobą.

Dzisiaj na stadion przyszło całkiem sporo fanów.
Tak, przyszło prawie 17 tysięcy kibiców. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu będzie ich jeszcze więcej. Ich wsparcie jest nam potrzebne.