Lavicka: Szanujemy punkt

15.09.2019 (21:07) | Drom | fot.: Paweł Lipnicki
Czy trener Lavicka był zadowolony z postawy drużyny w Zabrzu? Poniżej zapis wypowiedzi szkoleniowca z konferencji prasowej po meczu z Górnikiem.


 

Na ile trenerowi pokrzyżowało plany wypadnięcie w ostatniej chwili Krzysztofa Mączyńskiego?
Krzysiek jest kapitanem. Miał małe problemy w tygodniu w związku z przeciążonym kolanem. Przyjechał z nami do Zabrza, ale nie był gotowy do gry. Wspierał chłopaków, choć nie był na boisku.

Dzisiaj kolejny mecz Exposito bez liczb, młody Szczepan moim zdaniem dał więcej drużynie. To kolejny mecz, w którym Szczepan pokazuje się z lepszej strony, a Exposito nie daje za bardzo argumentów, żeby grać.
Chcemy, żeby napastnicy mieli bramki i asysty. Zarówno Erik, jak i Daniel byli bliscy zdobycia bramki. To mogło przeważyć losy meczu, nie udało się, ale pracowali. Brakuje nam jakości i efektywności w ostatniej fazie akcji, ale obydwaj pracowali na boisku.

Ma Pan pretensje do Płachety o nieskuteczność?
Tak jak mówiłem o napastnikach, podobnie dobrą sytuację miał Płacheta i był blisko bramki. Wykorzystał swoją szybkość, wiemy wszyscy, że to jego atut, ale brakuje mu doświadczenia w ostatnim momencie. Po tym jak wyszedł sam na sam z bramkarzem, była tam możliwość skończyć to lepiej. Ogólnie dzisiaj jestem zadowolony z tego, jak wyglądała nasza gra. Szczególnie w pierwszej połowie dobrze kontrolowaliśmy grę, mieliśmy dużo odbiorów w średnim pressingu. Dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce. Nie jestem zadowolony z naszej efektywności.
Szanujemy punkt, wiemy jak trudno gra się z Górnikiem każdej drużynie.

Czy spodziewał się Pan, że Górnik będzie grać defensywnie i nastawiać się na kontry, choć był gospodarzem?
Chcieliśmy grać aktywnie w obronie i ataku. Z tej aktywnej obrony odbieraliśmy dużo piłek w wysokim i średnim pressingu, co otwierało nam przestrzenie na szybkie przejście do ofensywy. Górnik nam nieco ustąpił w środku pola i czekali na szybki kontratak. Nasza defensywa dzisiaj pracowała jednak bardzo dobrze.