Aktualności

Chłodnym okiem: Gorsi od słabych

29.03.2010 (17:19) | Adam Osiński
A jednak to nie Śląsk Wrocław jest najgorszą drużyną tego roku. Jeśliby nie na styl gry patrzeć, a na liczby, pierwszeństwo wśród słabeuszy należy się Cracovii. To właśnie Pasy zamykają tabelę wiosny, pomimo tego, że świętowały pierwsze zwycięstwo, na co wrocławianie wciąż czekają. Piłkarze Oresta Lenczyka mają od WKS-u gorszy bilans bramek, na który solidnie „zapracowali” w ostatni weekend, dając sobie wbić aż cztery gole. Egzekucji dokonał Ruch, który za kilka dni będzie gościć przy Cichej zespół z Wrocławia. Czyżby więc gracze Śląska mieli zasiąść do wielkanocnego stołu w minorowych nastrojach?


 

Wiele wskazuje na to, że tak będzie. Piłkarze są w słabej formie, a kadra zespołu jest mocno przetrzebiona. Kontuzje nękają też Niebieskich, ale tam na ławce rezerwowych zasiada więcej niż dwóch rezerwowych zdolnych do gry. I to takiej na poziomie, co pokazują Piotr Stawarczyk, Ariel Jakubowski, Damian Świerblewski czy Piotr Lisowski. To przecież nie ci zawodnicy odpowiadają za rewelacyjne wyniki Ruchu z jesieni.



Cracovia ma chyba podobny problem do Śląska. Grono piłkarzy, którzy na przestrzeni lat pokazali, że mogą grać na niezłym poziomie, jest po prostu bez formy. W WKS-ie jest takich kilku, w drużynie Pasów tym bardziej. Czyżby tym razem doświadczony Lenczyk popełnił w przygotowaniach błąd?



Liderem wiosny jest Zagłębie Lubin. Skład miedziowej jedenastki znacznie dziś się różni od tego, który w sierpniu tak nieudanie zainaugurował sezon. Z podziwem trzeba więc spojrzeć na transferowe poczynania naszego lokalnego rywala, bo w Lubinie błyskawicznie potrafili zareagować i znaleźć graczy, którzy wzmocnili każdą z formacji. A jednak jest to możliwe. Marek Bajor nie bał się też postawić na młodego Adriana Błąda.