Objawienie rundy? Największe zaskoczenie? Skrzydłowy Śląska w formie

28.12.2023 (06:00) | Marcin Sapuń
uploads/images/2023/12/samcu_marta_6589b554c80ba.jpg

fot.: Marta Lipnicka

Jeszcze kilka miesięcy temu część osób spisywała go na straty, ale klub najpierw przedłużył z nim kontrakt, a trener przywrócił do wyjściowego składu. Teraz, Piotra Samca-Talara można wskazać wśród największych zaskoczeń tegorocznej rundy. Skrzydłowy Śląska ma za sobą naprawdę udaną jesień. Czy wiosną utrzyma formę? 



 

Gdyby cofnąć się do lipca 2023 roku i przeczytać pierwsze strony najnowszego wydania “Przeglądu Sportowego”, dowiedzielibyśmy się, że 23% pytanych ekspertów (6/26) typuje Śląsk do spadku z Ekstraklasy. Przed rozpoczęciem sezonu nie było w tym nic mocno kontrowersyjnego, w końcu w ostatnich dwóch latach Trójkolorowi uratowali się przed degradacją dopiero na dwie lub kolejkę przed zakończeniem rozgrywek. Oczekiwania wobec drużyny Jacka Magiery nie były zbyt duże, każdy kibic WKS-u marzył o spokojnym utrzymaniu na koniec sezonu 2023/24. Podobnie było z niektórymi zawodnikami, a jednym z nich był Piotr Samiec-Talar

KRYTYKA ZE STRONY KIBICÓW VS WIARA PO STRONIE KLUBU I TRENERA 

Każdy, kto śledzi poczynania wrocławskiego zespołu w ostatnich latach, wie, jak dużymi oczekiwaniami obdarowano młodego skrzydłowego, który do akademii Śląska dołączył w wieku w 2017 roku. W wieku niespełna 17 lat zadebiutował w pierwszym zespole i do obecnego sezonu rozegrał 44 spotkania w tejże drużynie (śr. 31 minut/mecz). Po raz pierwszy Samiec-Talar w wyjściowym składzie w Ekstraklasie wyszedł ponad rok temu na inaugurację sezonu 2022/23 i nie był to jednorazowy przypadek, bowiem 21-latek był podstawowym młodzieżowcem WKS-u przez pierwszą część rundy jesiennej. Nie zachwycał jednak formą, zbierał krytyczne opinię, a niektórzy kibice pozwalali sobie nawet na szydercze komentarze w jego kierunku. Pomimo tego, włodarze klubu zdecydowali się przedłużyć umowę ze swoim zawodnikiem, wspierając tym samym Samca-Talara i wierząc, że przyjdzie jeszcze taki moment, w którym w końcu odpali.

Osobą, która obdarzyła skrzydłowego Śląska dużym zaufaniem był nie kto inny, jak trener Jacek Magiera. To on w trzech ostatnich meczach zeszłego sezonu dał zawodnikowi szansę gry od pierwszej minuty, mecz w połowie maja z Wisłą Płock był dla Samca-Talara pierwszym ligowym spotkaniem w wyjściowym składzie od października 

- Piotr Samiec-Talar zapracował na pierwszy skład postawą na treningach i wykonywaniem zadań meczowych. Zgodzę się z tym, że może grać jeszcze lepiej

- powiedział 46-latek po meczu z Miedzią Legnica w maju (4:2).

Podobnie było w pierwszym meczu tego sezonu z Koroną Kielce. Boczny pomocnik zmarnował w pierwszej połowie dwie dogodne sytuacje i w oczach kibiców był pierwszym zawodnikiem do zmiany. Inaczej postąpił trener, a efekt tej decyzji zobaczyliśmy już dwie minuty po zmianie stron, bowiem Samiec-Talar zanotował asystę przy trafieniu Martina Konczkowskiego. Tydzień później przeciwko Zagłębiu  wywalczył rzut karny i fakty były takie, że po dwóch kolejkach, 22-latek miał udział przy każdym golu Wojskowych

- Nie czytam tego, co piszą na Twitterze, czy na innych rzeczach, bo trzeba sobie otwarcie powiedzieć prawdę, że wielu z tych ludzi, których pisze, nie zna się na piłce, tak jak im się wydaje. Nie będę tego komentował. Wiele ludzie niekompetentnych jest do tego, aby to pisać. (...) Koncentruję się nad tym, co widzę ja i sztab. Rozmawiamy na ten temat. Jesteśmy wykwalifikowanym sztabem. Nie mówię, że nie jesteśmy nieomylni, ale na pewno widzimy więcej, niż jakiś kibic pod wpływem emocji

odpowiedział Magiera, pytany w lipcu o krytykę Piotra Samca-Talara w internecie.

RUNDA MARZEŃ. NAJWIĘKSZY PROGRES? 

Robiąc liczne podsumowania rundy jesiennej w wykonaniu Śląska, w kategorii pozytywnego zaskoczenia/największego progresu, nie jeden kibic postawiłby krzyżyk obok nazwiska Samca-Talara. Dla młodego gracza to najlepszy sezon w karierze (biorąc pod uwagę liczby), a przed nami jeszcze piętnaście kolejek. Na poziomie seniorskim rozegrał również najwięcej minut w dotychczasowej karierze. Jego trafienia, bądź asysty miały również dużą lub kluczową wagę przy poszczególnych spotkaniach, wystarczy spojrzeć tylko, w jakich okolicznościach 22-latek polepszał swoje statystyki: 

  • asysta przeciwko Koronie Kielce przy trafieniu na 1:0 
  • wywalczony rzut karny w meczu z Zagłębiem przy wyniku 0:0 
  • gol przeciwko Pogoni Szczecin na 2:0 pod koniec meczu 
  • asysta przeciwko Jagiellonii przy bramce na 1:0 
  • gol i dwie asysty przeciwko Legii Warszawa, wygrana Śląska 4:0
  • zwycięski gol przeciwko ŁKS-owi (2:1)
  • gol przeciwko Rakowowi Częstochowa na wagę remisu (1:1)

Meczem rundy dla bohatera dzisiejszego artykułu jest niewątpliwie październikowe starcie z Legią Warszawa. W pierwszej połowie sam stanął przed okazją na otwarcie wyniku, a w drugiej odsłonie spotkania stał się jednym z bohaterów Śląska. Najpierw zaliczył asystę przy bramce Schwarza oraz Exposito, a później sam wpakował piłkę do bramki po zagraniu Nahuela. Wrocławski stadion oszalał, a skrzydłowy został wybrany najlepszym piłkarzem całej 12. kolejki Ekstraklasy. 

Żeby jeszcze lepiej zobrazować rundę w wykonaniu Samca-Talara, wystarczy przeanalizować głosowania kibiców na naszej stronie na “zawodnika meczu”. Cztery razy w tymże plebiscycie triumfował właśnie boczny pomocnik Trójkolorowych. Więcej razy wybierany był tylko kapitan, Erik Exposito.

- Moim zdaniem, w przypadku Piotra Samca-Talara widać największa różnicą między pierwotnymi oczekiwaniami a rzeczywistością. W pewnym momencie miałem wrażenie, że nie za wiele będzie z tego talentu, o którym mówiono we Wrocławiu. Najwyraźniej Piotrek potrzebował czasu i dobrego trenera nad sobą. To zawodnik, który potrafi zagrać nie tylko efektywnie, ale również efektownie

- powiedział Kamil Warzocha (Weszło) w naszym przedświątecznym podcaście

DRUGI NAJLEPSZY PO EXPOSITO

W analizie gry zawodnika WKS-u nie może zabraknąć statystyk, które potrafią udowodnić, jak ważną postacią jest dany gracz dla swojego zespołu. Dodając do klasyfikacji kanadyjskiej dodać jeszcze asysty drugiego stopnia, Samiec-Talar ma aż jedenaście punktów, a jego procentowy udział przy golach Śląska wynosi aż 35,5%. To drugi wynik, zaraz po Eriku Exposito (58,1%). 22-latek może pochwalić się również golem lub asystą średnio co 121 minut, co jest dziesiątym wynikiem w Ekstraklasie

- Miałem różne momenty w swojej karierze. Teraz mam nadzieję, że wychodzę na prostą

mówił Piotr Samiec-Talar po wygranej z Cracovią.



Ponadto boczny pomocnik po siedemnastu ligowych meczach ma na swoim koncie dwanaście kluczowych podań (czwarty wynik w Śląsku), 69% celnych podań i 53% udanych dryblingów, co jest najlepszym rezultatem spośród piłkarzy ze średnią co najmniej jednego udanego dryblingu na mecz i co najmniej pięcioma meczami rozegranymi w tym sezonie.

Liczby to też nie wszystko, bo oglądając mecze z udziałem zielono-biało-czerwonych, można było zauważyć, jak duży progres zanotował Samiec-Talar, biorąc pod uwagę przegląd pola, dryblingi i podejmowanie decyzji.

- Gdyby John Yeboah nie odszedł, zapewne do tej pory nie odkrylibyśmy potencjału Piotra Samca-Talara. To piłkarz, który dziś ma lepsze liczby niż skrzydłowy w Rakowie. W meczu z Zagłębiem widać było u niego dużą pewność siebie, dryblingi i wygrane pojedynki. Nie byłoby tego, gdyby Yeboah pozostał w klubie

- podsumował Piotr Janas (Gazeta Wrocławska) podczas naszego podcastu. 

Teraz przed zawodnikiem WKS-u i trenerem Magierą czas na co najmniej utrzymanie formy. Jeśli tak się stanie, zaowocuje to wyższym kontraktem dla Samca-Talara. Umowa kończy się mu już w czerwcu, ale automatycznie zostanie ona przedłużona po wypełnieniu odpowiedniej liczby minut. Pomimo tego, w klubie uważają, że gracz zasłużył sobie na umowę na lepszych warunkach. To kolejny bodziec, by wiosna w wykonaniu 22-latka była tak samo dobra jak jesień, a owoce zimowych treningów będziemy mogli obserwować już od lutego. 

ZOBACZ też: Śląsk szuka nowego bramkarza. Młodzież ustawiona w kolejce

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.