Wygasające kontrakty Śląska – kogo warto zatrzymać?

08.01.2021 (06:00) | Karol Bugajski

fot.: Mateusz Porzucek

Umowy ośmiu zawodników z aktualnej kadry trenera Vitezslava Lavicki obowiązują tylko do końca bieżącego sezonu. Przepisy pozwalają im szukać nowych pracodawców już dziś.



 

Lista zawiera w większości piłkarzy drugiego planu, choć są wyjątki. Dino Stiglec i Israel Puerto to zawodnicy bez których trudno wyobrazić sobie dzisiaj jedenastkę Śląska, ich umowy są jednak korzystnie skonstruowane.

Zarówno Chorwat, jak i Hiszpan mają w swoich kontraktach zapisy o automatycznej prolongacie po rozegraniu określonej liczby minut. Teoretycznie brakuje zatem niewiele, w praktyce nikt nie może wykluczyć przykrej niespodzianki.

Właśnie w takich okolicznościach, podpisując pół roku przed końcem dotychczasowej umowy kontrakt obowiązujący od 1 lipca, ze Śląskiem w 2016 roku rozstawał się choćby Flavio Paixao. Jego niespodziewane związanie się z Lechią Gdańsk wywołało burzę przy Oporowskiej, zesłanie Portugalczyka do rezerw, a nieporozumienie przerwała w końcu decyzja klubu z Trójmiasta o przeprowadzeniu transferu gotówkowego.

Dziś umowy ze Śląskiem obowiązujące jeszcze tylko przez pół roku, poza wspomnianymi zagranicznymi obrońcami, mają jeszcze Dariusz Szczerbal, Konrad Poprawa, Mariusz Pawelec, Guillermo Cotugno, Maciej Pałaszewski i Mathieu Scalet. Większość z nich w rundzie jesiennej grała mało albo wcale, a kwestia ich wygasających kontraktów nie spędza snu z powiek dyrektora sportowego Dariusza Sztylki.

Lista była dłuższa, jednak tuż przed świętami nowy dwuletni kontrakt podpisał Krzysztof Mączyński, a kilka dni temu umowę rozwiązał Diego Żivulić.

Najwięcej emocji wzbudzać mogą kwestie przyszłości Pawelca i Pałaszewskiego. Ten pierwszy to oczywiście żywa legenda Śląska, ale jednocześnie piłkarz, który może być bardzo potrzebny również w dzisiejszych czasach. Nieraz udowodnił to jesienią, kiedy z marszu musiał wskakiwać w miejsce podstawowych stoperów, a defensywa na tym bynajmniej nie traciła.

Pałaszewski był chętnie wykorzystywany przez trenera Vitezslava Lavickę do rotacji duetem Mączyński – Sobota, a efekt wejść 23-latka najczęściej okazywał się więcej niż poprawny.

W PRZYSZŁYM TYGODNIU DYREKTOR SPORTOWY ŚLĄSKA DARIUSZ SZTYLKA BĘDZIE ROZMÓWCĄ NASZEGO PORTALU. ZACHĘCAMY DO ZADAWANIA PYTAŃ W KOMENTARZACH!

ZOBACZ też: Ile warty jest Śląsk Wrocław?