Wielkanocne granie zmorą Śląska

04.04.2021 (06:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/4/wielk_6068caf0ecf4d.png

fot.: Klaudia Ogrodnik

Kolejka przypadająca w czasie Świąt Wielkanocnych od dawna nie jest ulubionym punktem terminarza dla piłkarzy z Wrocławia. Jeżeli nie przełamią się jutro przy Słonecznej, ich niemoc będzie już trwała dekadę.



 

Pięć ostatnich meczów rozgrywanych przez Śląsk w okresie wielkanocnym przyniosło zaledwie dwa zdobyte punkty. Dla zielono-biało-czerwonych różnicy nie stanowiła klasa przeciwnika ani miejsce rozgrywania spotkania, a przykrego problemu nie potrafiło rozwiązać kilku kolejnych szkoleniowców. Spotkania rozgrywane tuż przed Wielkanocą albo w Lany Poniedziałek nie układają się z zaskakującą regularnością, a by znaleźć ostatni komplet punktów w tym czasie trzeba cofnąć się aż do 2012 roku (1:0 z GKS Bełchatów).

Gwoli ścisłości należy dodać, że nie co roku od tamtego momentu ekstraklasa grała w Wielkanoc. W 2014 roku zrobiła sobie weekend przerwy po zakończeniu sezonu zasadniczego, a przed pierwszą w historii reformy ESA37 rundą finałową. Dwa lata później świąteczny weekend przeznaczony był na przerwę reprezentacyjną, zaś dwanaście miesięcy temu wszelkie plany rzecz jasna zniszczyła pandemia. Kiedy jednak tylko dało się grać, Śląsk zawodził, a przy dwóch ostatnich wielkanocnych próbach nie zdobył nawet jednego punktu (0:2 w Kielcach w 2019 i 2:3 w Szczecinie w 2018 roku).

„Święta nie zwalniają nas z przygotowań. Wiemy o co gramy i gdzie chcemy być za kilka miesięcy. Wielkanoc to słaba wymówka” – mówił trener Jacek Magiera. Przed jutrzejszym wyjazdem do Białegostoku? Nie, przed swoim jedynym dotychczas wielkanocnym meczem w ekstraklasie. Jego słowa w kwietniu 2017 roku niespecjalnie trafiły jednak do serc piłkarzy Legii, a ówczesny obrońca tytułu zaledwie zremisował u siebie w Lany Poniedziałek z Koroną 0:0. Debiutujący szkoleniowiec Śląska również będzie miał zatem coś do udowodnienia w meczu zaplanowanym na tak nietypowy termin.

Co ciekawe, w pierwszych czterech meczach po powrocie do ekstraklasy z 2008 roku wielkanocne wyniki wrocławian wyglądały zdecydowanie lepiej, można się nawet pokusić o ocenę, że na granie w tym okresie mieli patent. W żadnym z tych występów nie zanotowali porażki – dwa pierwsze świąteczne mecze po powrocie do elity zakończyły się remisami, a dwa kolejne zaowocowały wygranymi. Dziewięcioletnią niemoc Śląsk postara się przełamać jutro w Białymstoku. Pierwszy gwizdek spotkania z Jagiellonią zaplanowano na godzinę 17:30.

Rok temu najciekawsze wielkanocne mecze Śląska od awansu do ekstraklasy przypomnieliśmy w specjalnym artykule.

WIELKANOCNE MECZE ŚLĄSKA OD POWROTU DO EKSTRAKLASY:

2020 Pandemia

2019 Korona 0:2 (W)

2018 Pogoń 2:3 (W)

2017 Górnik Łęczna 2:2 (D)

2016 Przerwa na kadrę

2015 Podbeskidzie 0:0 (D)

2014 Weekend przerwy

2013 Bełchatów 0:1 (W)

2012 Bełchatów 1:0 (D)

2011 Wisła Kraków 2:0 (D)

2010 Ruch 0:0 (W)

2009 Górnik Zabrze 1:1 (D)

ZOBACZ też: REZERWY: Piłkarze Jawnego idą za ciosem! (RELACJA)