Na kogo liczyć ze Stalą?

25.11.2021 (06:00) | Jakub Luberda
uploads/images/2021/11/makaporzucek2_618687d2a8740.png

fot.: Mateusz Porzucek

Po porażce w Szczecinie wśród sympatyków Śląska zawrzało. Drużyna prowadzona przez trenera Jacka Magierę znalazła się w pierwszym poważniejszym dołku pod wodzą tego szkoleniowca, a najbliższą okazją do odbicia się z nieciekawej sytuacji jest zbliżające się spotkanie ze Stalą Mielec. Wrocławianie będą jednak potrzebowali kogoś, kto wejdzie w rolę lidera i poprowadzi zespół do upragnionego zwycięstwa.



 

Historia starć Śląska ze Stalą jest stosunkowo krótka, a w kadrze wrocławskiej drużyny nie znajdziemy zbyt wielu zawodników, którzy mierzyli się z tym rywalem więcej niż dwa razy. W poprzednim sezonie oba mecze WKS-u z mielczanami zakończyły się remisami, lecz jeden z nich szczególnie zapadł nam w pamięć. Ostatnia kolejka kampanii 2020/2021 miała przynieść rozstrzygnięcie i zadecydować o tym, kto zagra w europejskich pucharach. Gwiazdy na niebie ułożyły się w ten sposób, że 1:1 we Wrocławiu dało nam wówczas awans do eliminacji Ligi Konferencji.

NIEOCZYWISTE POSTACI

Patrząc na nazwiska zawodników Śląska, moglibyśmy spodziewać się, że najwięcej meczów ze Stalą będą mieli na koncie ci najbardziej doświadczeni. Nic bardziej mylnego - na naszym wewnętrznym podium w tej kategorii znajduje się Michał Szromnik (7 spotkań), Rafał Makowski (6 spotkań), a także Petr Schwarz i Patryk Janasik (po 4 spotkania). Smak zwycięstwa z tym przeciwnikiem najlepiej poznał Makowski, który w przeszłości trzykrotnie pokonywał Stal, lecz co ciekawe za każdym razem robił to w innej drużynie. Mielczanie musieli uznać jego wyższość, gdy reprezentował barwy Pogoni Siedlce, Zagłębia Sosnowiec oraz Radomiaka Radom. Jako zawodnik Śląska ze Stalą grał do tej pory zaledwie 19 minut, ale zachowując prawo serii, to jeśli wystąpi w zbliżającym się meczu, to powinien zakończyć się on zwycięstwem WKS-u, lecz oczywiście traktujemy to z przymrużeniem oka. 

WYRÓWNANA RYWALIZACJA

Wspomnieliśmy wcześniej o rekordziście pod względem liczby występów przeciwko Stali - Michale Szromniku. Dla naszego golkipera dotychczasowe boje z mielczanami okazywały się niezwykle zacięte. 7 takich spotkań z jego udziałem aż 5 razy zakończyło się remisem. Jedynego zwycięstwo, ale także jedynej porażki Szromnik doświadczył w barwach Chrobrego Głogów w sezonie 2019/2020. Co ciekawe, te starcia i tak okazały się wyjątkowo wyrównane - w rundzie zimowej Chrobry wygrał 1:0, lecz kilka miesięcy później, w rundzie rewanżowej uległ 0:1. W tych 7 meczach Szromnik 8 razy musiał wyjmować piłkę z siatki, zachowując jedno czyste konto.

KAPITALNE TRAFIENIE

Kto jednak ma lepsze predyspozycje do zostania liderem Śląska niż jego kapitan. Krzysztof Mączyński w swojej wieloletniej karierze ze Stalą miał okazję się mierzyć tylko raz - w spotkaniu, o którym wspominaliśmy na początku tekstu. To właśnie popularny “Mąka” strzelił wówczas jedynego gola dla WKS-u, ale jak piękne było to trafienie! Fantastyczny wolej z około 25 metrów stanowił prawdziwą ozdobę tamtego meczu, przywracając europejskie puchary do Wrocławia. 

Śląsk Wrocław - Stal Mielec, 27 listopada, sobota, godz. 15:00, Stadion Wrocław

 

ZOBACZ też: Stadion pozyskał sponsora tytularnego! Będzie pomarańczowy?