Plusy i minusy po meczu z Zagłębiem

17.12.2023 (13:00) | Kacper Cyndecki
uploads/images/2023/12/petkov_657ede575778d.jpg

fot.: Rafał Sawicki

WKS w piątkowy wieczór wygrał z Zagłębiem Lubin w derbach Dolnego Śląska 2:1. Wrocławianie bardzo dobrze weszli w drugą połowę po słabych pierwszych 45 minutach. Jakie są plusy i minusy tego spotkania? Zapraszamy na kolejną odsłonę naszego cyklu, w którym podsumowujemy najważniejsze wydarzenia z piątkowego starcia Trójkolorowych.



 

Dobre zmiany Jacka Magiery. 

Pierwsza połowa w wykonaniu Śląska była dosyć słaba. Wrocławianie zostali zdominowani przez lubinian i nie potrafili zatrzymać ich naporu. Trener Jacek Magiera podczas pierwszej części meczu denerwował się i widać było po jego reakcjach, że nie podoba mu się gra zespołu. W przerwie szkoleniowiec WKS-u dokonał dwóch zmian, na boisku zameldowali się Aleksander Paluszek oraz Michał Rzuchowski. Polacy zmienili Yehora Matsenkę oraz Mateusza Żukowskiego. Magiera zmienił również ustawienie zespołu, bowiem Śląsk zaczął grać formacją 3-4-3. Efekty przyszły już po niespełna minucie gry. Patryk Janasik dośrodkował w pole karne w kierunku Erika Exposito, ale pojedynek z Hiszpanem wygrał Luis Mata, jednak piłka po jego wybiciu spadła tuż po nogi Rzuchowskiego, który uderzeniem z soczystego woleja i umieścił futbolówkę w siatce.

Po bramce na 1:0 Śląsk głównie się bronił i gdy była taka możliwość, to kontratakował. W grze defensywnej niewątpliwie pomógł Aleksander Paluszek. Wychowanek akademii WKS-u wygrywał dużą ilość starć z napastnikami Zagłębia. Nie był to dla Polaka oczywiście występ idealny, bowiem popełnił błąd, który zakończył się bramką kontaktową dla gospodarzy. Paluszek wyszedł do pressingu i stworzył lukę dla Munioza, a Hiszpan w sytuacji sam na sam z Rafałem Leszczyńskim się nie pomylił. Na boisko weszli jeszcze Daniel Łukasik oraz Patryk Szwedzik.

Śląsk przerwę zimową spędzi na fotelu lidera. 

Jednym z pozytywów tego piątkowego zwycięstwa WKS-u jest to, że Śląsk przerwę zimową spędzi na 1. miejscu w ekstraklasowej tabeli. Przed sezonem nikt by się nie spodziewał takiego scenariusza, a zespół Jacka Magiery wypracował sobie trzypunktową przewagę nad drugą Jagiellonią. Obecnie wrocławianie mają więcej punktów (41) niż po zakończeniu poprzedniego sezonu (38). Na pewno pozycja w ligowej tabeli będzie kartą przetargową podczas szukania zimowych wzmocnień przez Davida Baldę. 

Śląsk nie radzi sobie w pierwszych połowach. 

W meczach Śląska słabe pierwsze połowy powoli stają się tradycją. Wszystko zaczęło się od meczu z Radomiakiem (1:0). Wtedy Śląsk już po pierwszej części meczu mógł przegrywać 0:1, ale rzut karny Pedro Henriqueza obronił Rafał Leszczyński. Po przerwie w Radomiu Wojskowi zdobyli bramkę i przywieźli komplet punktów do Wrocławia. W starciu z Rakowem (1:1) również pierwsza połowa nie zachwycała, bo Trójkolorowi do szatni schodzili z niekorzystnym wynikiem (0:1). Po zmianie stron gola strzelił Piotr Samiec-Talar i zakończyło się podziałem punktów. W 18. kolejce ekstraklasy Śląsk grał z Koroną (0:0), a pierwsza połowa usypiała fanów na trybunach. W drugiej części starcia z kielczanami WKS napierał bardziej, ale tym razem nie udało się zdobyć bramkę. 

W Lubinie ujrzeliśmy bardziej drastyczne obrazki, ponieważ Miedziowi napierali dość mocno, ale na posterunku był Leszczyński, który niejednokrotnie uchronił wrocławian przed stratą bramki. Dobitnie dyspozycje piłkarzy z Wrocławia ukazuje statystyka oczekiwanych trafień (xG), która była równa 0,03. Z kolei wskaźnik po stronie Zagłębia wynosił 0,71. Drużyna Waldemara Fornalika często zamykała Śląsk pod polem karnym i uderzała sprzed szesnastki gości, jednak lubinianom brakowało skuteczności. 

Kolejne problemy zdrowotne. 

Ostatnio przez zespół ze stolicy Dolnego Śląska przewinęło się wiele problemów, począwszy od zawieszenia Matiasa Nahuela Leivy na cztery spotkania ligowe. Później doszły do tego urazy Łukasza Bejgera i Petera Pokornego. Kontuzja polskiego obrońcy, co prawda nie była zbyt długa. Z kolei problem z kolanem Słowaka jest poważniejszy. Podczas meczu z Zagłębiem z powodu urazu zejść z boiska musiał Burak Ince, a na konferencji prasowej po meczu dowiedzieliśmy się, że z kontuzją zmaga się także Exposito. Co stało się tureckiemu zawodnikowi?

-  Nie wiem, co mu jest. Po meczu normalnie szedł, więc to raczej nic poważnego. Burak zagrał dzisiaj dobry mecz, zwłaszcza drugą połowę. Przy okazji nadmienię, że Erik Exposito grał dzisiaj z poważnym urazem, ale chciał pomóc zespołowi, dlatego zagrał.

- powiedział Jacek Magiera po zakończeniu piątkowych derbów. 

Pierwsze zwycięskie derby od dwóch lat. 

WKS w ostatnim czasie nie radził sobie zbyt dobrze w starciach bezpośrednich z Zagłębiem. Od dwóch lat wrocławianie nie mogli wygrać z lubinianami, a w piątkowy wieczór zła passa Śląska została przełamana. Ostatnie zwycięstwo Wojskowych z Miedziowymi to 29.08.2021 (3:1), wtedy w zespole z Wrocławia grali, chociażby Mateusz Praszelik oraz Rafał Makowski. Dodatkowo Śląsk przerwał serie bez zwycięstwa w ostatnim meczu roku kalendarzowego. Po raz ostatni Trójkolorowi przed świętami Bożego Narodzenia wygrali z Wartą (2:1) w 2020 roku. 

ZOBACZ też: Derby dla WKS-u! Zagłębie – Śląsk 1:2 (RELACJA)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.