Co słychać u zgód?

02.09.2020 (15:02) | Jakub Wach / Marek Czachorowski
uploads/images/2019/9/zgody-grafika_5d72831ae2399.jpg

fot.: Marcin Polański

Mecze, transfery przychodzące i odchodzące. Co słychać u naszych zgód, czyli Lechii Gdańsk, Miedzi Legnica, Motorze Lublin i Slezsky Opawa?



 

LECHIA GDAŃSK

Lechia niestety przegrała u siebie z Rakowem Częstochowa 1:3. Dla lechistów bramkę zdobył przymierzany kiedyś do Śląska Omar Haydary.

Mateusz Cegiełka przenosi się na zasadzie transferu definitywnego do Chojniczanki Chojnice. Cegiełka to młody pomocnik urodzony w 2001 roku, który swoją przygodę z piłką rozpoczynał w DKS-ie Wkra Działdowo, skąd następnie przeniósł się do Stomilu Olsztyn. W styczniu 2018 roku trafił do Akademii Lechii Gdańsk, gdzie występował w zespole Juniorów Młodszych, którzy rywalizowali w Centralnej Lidze Juniorów.

Filip Dymerski został wypożyczony do Bytovii Bytów, do końca sezonu 2020/2021. Dymerski dołączył do Lechii Gdańsku po transferze z UKS Naki Olsztyn. Filip stopniowo pokonywał kolejne szczeble szkoleniowe w Akademii Lechii Gdańsk, a od poprzedniego sezonu regularnie trenował z pierwszą drużyną. Jak do tej pory zdołał rozegrać 2 mecze na poziomie Ekstraklasy.

MIEDŹ LEGNICA

Na inaugurację sezonu 2020/2021 Fortuna 1 Ligi, piłkarze Miedzi Legnica odnieśli pewne zwycięstwo w starciu z Sandecją Nowy Sącz 3:1 (Zapolnik 10', Mijusković 40', Zapolnik 45', Ogorzały 90')

21-letni napastnik Patryk Makuch został wypożyczony do końca sezonu do pierwszoligowego GKS-u Bełchatów. Makuch z Miedzią związany jest od dwóch lat. W ubiegłym sezonie wystąpił w 29 meczach, w których zdobył 2 bramki. Ponadto zaliczył 2 występy i gola w Pucharze Polski oraz zagrał w barażowym meczu o awans do ekstraklasy.

20-letni Bartosz Bartkowiak trafił na zasadzie wypożyczenia do Miedzi. Ofensywny pomocnik ostatnio występował w Lechu II Poznań, gdzie był jednym z wyróżniających się młodzieżowców w 2 lidze. Wychowanek Polonii Środa Wielkopolska w minionym sezonie II ligi w barwach poznańskiego klubu wystąpił w 22 meczach, w których zdobył 3 gole. Bardzo dobrze kierował grą ofensywną, a jego podania często napędzały ataki Lecha II.

To zawodnik, który znajduje się kręgu zainteresowań selekcjonerów młodzieżowych reprezentacji Polski. Bartkowiak trafił z Lecha do Miedzi na roczne wypożyczenie. Legnicki klub zagwarantował sobie w umowie prawo pierwokupu. 

29-letni obrońca Damian Byrtek oraz 21-letni defensywny pomocnik Jan Ostrowski opuszczają Miedź. Byrtek zasilił zielono-niebiesko-czerwonych już po rozpoczęciu sezonu 2019/2020. W minionych rozgrywkach defensor wystąpił w 8 spotkaniach oraz barażowym pojedynku w Radomiu. Rozegrał również 3 mecze w Pucharze Polski, w których zdobył 2 gole.

Reprezentant Luksemburga Jan Ostrowski przed startem ubiegłych rozgrywek trafił do Miedzi z drużyny U-21 Grasshopper Club Zurich. W legnickim zespole wystąpił w 2 spotkaniach. Przez większą część ubiegłego sezonu pomocnik leczył poważny uraz, a do nowych rozgrywek przygotowywał się z drugą drużyną.

28-letni Marcin Biernat dołącza do drużyny Miedzi. Środkowy obrońca ostatnie trzy lata spędził w GKS-ie Tychy. Z legnickim klubem podpisał dwuletni kontrakt. Biernat jest wychowankiem Podgórza Kraków, z którego trafił do juniorskich zespołów Cracovii. Nie zdołał jednak zadebiutować w elicie, przenosząc się na rundę wiosenną sezonu 2011/2012 do Ruchu Radzionków. Po epizodzie w górnośląskim klubie na kolejne trzy sezony związał się z Puszczą Niepołomice. Następne dwa lata spędził w Chojniczance Chojnice, z której przed startem sezonu 2017/2018 trafił do GKS-u Tychy. W minionym sezonie rozegrał 25 meczów, w których zdobył 3 gole. Do tego dołożył 3 spotkania i jedną bramkę w Pucharze Polski.

28-letni pomocnik Mateusz Zatwarnicki za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Miedzią. Zatwarnicki z legnickim klubem związany był od sezonu 2008/2009, gdy zasilił juniorskie zespoły Miedzi. Następnie trafił do drugiej drużyny Miedzi. W latach 2013-2015 oraz w ostatnim sezonie występował w pierwszym zespole. W minionych rozgrywkach zanotował jedno spotkanie w Fortuna 1 Lidze.

MOTOR LUBLIN

Piłkarze Motoru Lublin w pierwszym meczu II ligi przegrali na Arenie Lublin ze Zniczem Pruszków 1:2 (Ceglarz 55', Machalski 19', Kubicki 42').

Po rocznej nieobecności barw Motoru Lublin znów będzie bronił Szymon Rak, który został wypożyczony do końca nadchodzącego sezonu ze Stomilu Olsztyn.

SFC OPAWA

Nie udała się futbolistom Opawy inauguracja sezonu na własnym stadionie. Mimo prowadzenia mecz zakończył się wygraną gości. Aktywna i szybka gra nie wystarczyła do zdobycia punktów. W pierwszej połowie zabrakło skuteczności w sytuacjach podbramkowych, w drugiej zaś doszło do dwóch poważnych błędów w obronie. Zamiast pewnej wygranej gospodarzy, ze zwycięstwa 1:2 cieszyli się gracze Karwiny.

Nastroje, jakie po meczu panowały w drużynie i na trybunach (1650 widzów), najlepiej oddaje pomeczowa wypowiedź kapitana SFC Jana Žídka: „Spotkanie przegraliśmy przez własną głupotę”. Poniżej zapis wypowiedzi z konferencji prasowej.

Jan Židek: Czuję przede wszystkim ogromne rozczarowanie i złość, przegraliśmy wygrany mecz. Do pierwszego gola Karwina nie miała wielkich szans poza główką Papadopoulosa. My mieliśmy dwie, czy trzy, ale niestety nie zamieniliśmy ich na bramki, a potem sami to przegraliśmy. Popełniliśmy wielkie błędy, szkoda. Oczywiście możemy powiedzieć, że mieliśmy młodą obronę, ale co to za wymówka... To była nasza głupota.

W pierwszych dwóch meczach nowego sezonu nie zdobyliście ani jednego punktu...

Start ligi nam nie wyszedł, ale musimy się otrząsnąć. Może to dobrze, że będzie przerwa na reprezentację. Będziemy mieli kolejną okazję, żeby odpowiednio potrenować i wskazać sobie rzeczy, które w regularnych meczach nie moga się powtórzyć. Ligi nie dostaliśmy za darmo i nasze występy muszą temu odpowiadać.

Nikt z nas nie chce powtórki z ostatniego sezonu. Szczególnie ważne będą mecze u siebie, w których musimy sobie poradzić. Nie chcemy, żeby tutaj jeździło się wygrywać. Tutaj się musi jeździć ze strachem i wyjeżdżać bez punktów.

Wydaje się, że przynajmniej gra w ofensywie jest lepsza…

Brakuje nam jeszcze świeżości, ale jak widać, kiedy robimy to, czego oczekuje od nas trener, możemy spokojnie grać nawet z Pilznem. Nasze zaangażowanie musi być widoczne w każdym meczu. Na tym musimy budować naszą grę. Kiedy pojawia się zaangażowanie, gra wygląda zupełnie inaczej i to jest pozytywne.

Jak ocenia pan występ siedemnastoletniego Dalibora Večerky?

Już w tygodniu wiedział, że zagra w meczu. Na treningach przez cały tydzień wyglądał bardzo dobrze i muszę przyznać, że przeniósł to również na mecz. Zaskoczył mnie, jak dobry ma poziom gry i taktyki. To dowód na to, jak dobrze szkoli się w Opawie młodzież. W przyszłości możemy postawić na tych chłopców.

Czy gra z trzema obrońcami z tyłu nie jest ryzykowna?

Nie sądzę. Osobiście zdecydowanie chętniej gram tym sposobem, zamiast murować bramkę i czekać aż przeciwnik nas dobije. Chcemy być aktywni z przodu a to jest bardzo ciekawy styl gry, który otwiera przed nami wiele możliwości.

ZOBACZ też: Kartka z kalendarza