Trenerzy po meczu Stal Rzeszów 4:3 Śląsk II Wrocław

10.10.2021 (17:45) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/8/wolczek_612d08cfbeb94.png

fot.: Rafał Sawicki

Trenerzy Śląska II Wrocław Krzysztof Wołczek i Stali Rzeszów Daniel Myśliwiec skomentowali sobotni mecz 12. kolejki II ligi. Zielono-biało-czerwoni przegrali na stadionie lidera 3:4, a naszą relację z tego spotkania znajdziecie TUTAJ.



 

Krzysztof Wołczek: Graliśmy niezły mecz, ale przegraliśmy 3:4 z dobrym rywalem, bardzo dobrze zorganizowanym, dobrymi piłkarzami. Natomiast wieloma fragmentami potrafiliśmy zdominować taki zespół, szczególnie w drugiej połowie. Żałuję bramek, gdy piłka gdzieś się odbija, jeden kontratak na jakiś czas, po prostu zbyt łatwo tracimy gole. Pomimo wielu wygranych pojedynków, czego muszę pogratulować swojemu zespołowi, jestem bardzo zły na ten mecz. Muszę jednak pogratulować zespołowi za to jak walczyli, na jakiej grali intensywności, przede wszystkim w drugiej części. Niestety nie mamy jednak punktów.

Pierwsze 15 – 20 minut graliśmy wysokim pressingiem, chcieliśmy wysoko odbierać piłkę, co nam się udawało. Kilka razy odebraliśmy, z tego mogły paść bramki. Po strzelonym golu w pierwszej połowie ustawiliśmy się ciut niżej, czekaliśmy na swoje szanse, a tak naprawdę straciliśmy bramkę do szatni. Czy żałuję, że w pierwszej połowie nie zagraliśmy trochę odważniej? Oczywiście taktyka taktyką, ale zespół po prostu reaguje w ten sposób. W drugiej połowie przegrywamy, każdy mecz tak wygląda, że zawsze mniej kalkulujemy i to niezależnie od założeń taktycznych, które jednak oczywiście są.

Zespół rzeczywiście poszedł na całość, potrafiliśmy zdominować dobrego rywala i ta druga połowa na plus. Pierwsza fragmentami na pewno też, ja bym jej aż tak bardzo nie żałował, ale oczywiście można się zastanawiać. Gdybyśmy przegrywali 1:4 do przerwy, to pewnie nie byłoby drugiej połowy, jednak może byśmy wygrywali, tego nie wiemy. To jest do analizy, kolejne doświadczenie i tyle.

Daniel Myśliwiec: Wygraliśmy i to jest dla nas najważniejsze, kolejny krok do celu został poczyniony. Gratuluję moim piłkarzom, wszystkim piłkarzom, którzy przyczynili się do tego zwycięstwa nie tylko pracując na boisku, ale również w tych dwóch ostatnich tygodniach bardzo, podkreślę bardzo mocno nad nie tylko założeniami, lecz też powiedzmy kwestiami motorycznymi. Uznaliśmy, że dobre efekty naszej pracy z poprzednich tygodni to za mało dla nas, za mało dla tej drużyny i mówiąc kolokwialnie dołożyliśmy jeszcze trochę paliwa do naszych pieców, tak by zostało na tę końcową część sezonu. I żebyśmy nie zadowalali się tylko z miejsca, w którym jesteśmy, ale napierali do przodu, bo cel jest jasny. Musimy awansować, chcemy to zrobić jak najszybciej.

Na pewno należy pochwalić drużynę Śląska II, która dysponuje bardzo dobrą jakością. Pomysł trenera Krzysztofa Wołczka jest bardzo interesujący, bo jest poniekąd zbliżony do niektórych naszych koncepcji. Duża liczba jakościowych piłkarzy w środku boiska daje ogromne możliwości i te możliwości nasz przeciwnik wykorzystywał z nami. Miał też niezły pomysł, bo mówiąc żargonem piłkarskim, podcinka między linie, tam zbicie i próba przyspieszenia ataku piłką wsteczną sprawiła, że mieliśmy dużo problemów.

Jeżeli chcieliśmy podchodzić do pressingu, nie do końca wiedzieliśmy, czy ta piłka wyląduje między liniami, czy za linią obrony, więc tu na pewno szacunek dla drużyny przeciwnej. Dla nas to też jest dobry materiał do analizy, po to, żeby jeszcze bardziej, jeszcze lepiej wyposażyć naszych piłkarzy w mechanizmy obronne, żeby następnym razem być jeszcze bardziej gotowym na takie granie, tym bardziej, że to też jest dosyć powszechne w innych zespołach.

ZOBACZ też: WIDEO: Kulisy wyjazdu Śląsknetu do Poznania