TRANSFERY: Z Ruchu do Śląska?

24.11.2022 (12:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2022/11/DSC_9989_6280015d3c0ef_637f347caa43e.jpg

fot.: Rafał Sawicki

Zimowa przerwa między rundami dopiero się zaczęła, ale z klubu przy Oporowskiej zaczynają dochodzić pierwsze transferowe wieści. Jak poinformował portal Weszło, Śląsk Wrocław wyraził zainteresowanie pozyskaniem doświadczonego obrońcy, bijącego się o powrót do elity Ruchu Chorzów. Udało nam się dotrzeć do agenta piłkarza.



 

Trener Ivan Djurdjević tuż po zakończeniu ostatniego tegorocznego meczu ligowego, z Legią (0:0), wypowiadał się na temat transferów w retoryce pozostawiającej wiele respektu do budżetu klubu. Szkoleniowiec mówił wtedy o tym, że nie można nadwerężać miejskiego skarbca, z którego pieniądze płyną m.in. właśnie na klub piłkarski. Kilkanaście dni po tych słowach na horyzoncie zarysowało się pierwsze wzmocnienie, którego może dokonać zimą Śląsk.

Mowa o doświadczonym środkowym obrońcy z Ruchu Chorzów, Konradzie Kasoliku. 25-latek w tym sezonie jest ostoją defensywy beniaminka zaplecza ekstraklasy. Rozegrał 17 meczów, w których udało mu się dołożyć akcenty ofensywne w postaci trzech goli i jednej asysty. Szczególnie udany był dla niego mecz 4. kolejki przeciwko Stali Rzeszów (3:2), gdy chorzowianom udało się wygrać właśnie po golu w 73. minucie środkowego defensora. Kasolik sukcesywnie przechodził przez wszystkie szczeble ligowe w Polsce, zaczynając od trzecioligowej Soły Oświęcim, a zatrzymując się na dłużej właśnie przy Cichej, gdzie jego licznik meczów dobił już do 92 spotkań. Zadzwoniliśmy do agencji Golden Eye, reprezentującej interesy zawodnika.

- Nie prowadziliśmy jeszcze żadnych rozmów w kwestii Konrada. Ale mogę potwierdzić, że jest zainteresowanie z klubów ekstraklasy, bo ma za sobą dobrą rundę. To jest piłkarz rozwojowy. Wszystko jest teraz w rękach Ruchu Chorzów i klubów zainteresowanych. Od małych spraw do dużych jeszcze duża droga

- mówił nam Bartłomiej Konieczny z Golden Eye Footbal Management.

W ekipie 14-krotnego mistrza Polski Kasolik występuje od sierpnia 2019 roku, a jego kontrakt z obecnym klubem wygasa w grudniu przyszłego roku. W takiej sytuacji Śląsk musiałby zapłacić, by pozyskać obrońcę już w tym okienku transferowym. Zasadne jest także pytanie o to, czy trener Jarosław Skrobacz nie będzie chciał koniecznie zatrzymać ważnego elementu swojej układanki, który do tej pory spisywał się bez zarzutu. Podobne mogą być także piłkarskie ambicje zawodnika, który być może będzie chciał pozostać w drużynie i powalczyć o awans do ekstraklasy. Zdaniem naszego rozmówcy, sufit możliwości tego zawodnika jest ulokowany bardzo wysoko.

- Konrad to wychowanek Podbeskidzia Bielsko-Biała, a ja zauważyłem go już dużo wcześniej, gdy wracał do innego klubu z tego miasta, Rekordu. Już wtedy powiedziałem trenerowi Piotrowi Jaroszkowi dosłownie: „Ale masz stopera!”. Byłem na sparingu, widziałem jak on reaguje, sam kiedyś grałem na tej pozycji, więc dostrzegłem w nim duże zalety. To, co robi teraz w Ruchu, tylko potwierdza jego klasę. Widać, że on na razie nie ma sufitu i wszystko jest w jego nogach

- skwitował przedstawiciel zawodnika.

Dla Śląska byłoby to duże wzmocnienie w obliczu ciągłej rotacji na pozycji środkowego obrońcy. W rundzie jesiennej na tej pozycji występowali najczęściej Konrad Poprawa, będący centralną częścią bloku defensywnego, a także Diogo Verdasca i Daniel Leo Gretarsson. Dołożenie Kasolika do grającego solidnie Poprawy mogłoby stworzyć całkiem ciekawy polski duet środkowych obrońców przy Oporowskiej.  O dalszych doniesieniach w tej sprawie będziemy informować na bieżąco.

ZOBACZ też: Jesień Śląska - podsumowanie (PODCAST)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.