Frederiksen: Zasłużyliśmy na to zwycięstwo

Frederiksen: Zasłużyliśmy na to zwycięstwo

fot.:

Niels Frederiksen odpowiedział na konferencji prasowej na pytania dziennikarzy po wysokim, 4:1 (1:0) zwycięstwie jego Lecha Poznań nad Śląskiem Wrocław.



 

Niels Frederiksen (trener Lecha Poznań): Strzeliliśmy cztery gole, to nie dzieje się często, to miłe uczucie. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Zanotowaliśmy dobry występ, ale widzieliśmy też momenty, w których nasi zawodnicy, po tej przerwie reprezentacyjnej, byli nieco „zardzewiali”. Ogólnie patrząc na ten mecz, jesteśmy zadowoleni.

Walemark był gotowy na to, żeby zagrać dłużej?

On wrócił we wtorek lub środę, był lekko chory, na pełnych obrotach trenował dopiero wczoraj. Był gotowy na ok. 30 minut i tyle czasu otrzymał.

Na ile pana denerwuje, że nie zachowaliście czystego konta i to po strzale głową najniższego na boisku Tomasiewicza?

Oczywiście, że nie jesteśmy z tego powodu zadowoleni. Szczególnie, że podczas przerwy w meczu spowodowanej zadymieniem boiska, zwracałem na to uwagę swoim zawodnikom, żebyśmy zagrali bez straty bramki, bo to znaczy wiele dla defensywy. Ogólnie ostatnie 15 minut zagraliśmy nieco niedbale.

Dlaczego zdecydował się pan Gumnego na skrzydle, mając na ławce trzech skrzydłowych?

Ci wszyscy trzej skrzydłowi wrócili do nas po meczach reprezentacji. Mieliśmy więc opcję, żeby użyć Roberta na tej pozycji. Pracował ostatnio bardzo dobrze i zasłużył na swoje minuty.

Skrzypczak był ostatnio krytykowany, jak go oceni pan jego występ?

Nie zgadzam się z tą krytyką, która na niego spadła. W moim odczuciu za nim dobry okres, jest w bardzo dobrej dyspozycji, najlepszej odkąd wrócił do Lecha. Dobrze broni, podejmuje dobre decyzje i tak też było dzisiaj. Nie rozgrywa meczów bezbłędnych, bo nie ma w futbolu takich zawodników.

Czy spodziewał się pan, że Lech będzie miał tyle przestrzeni w fazach przejściowych?

Byliśmy zaskoczeni, że Śląsk tak wysoko nas pressował, nie spodziewaliśmy się tego. To była mała niespodzianka. Później jak strzeliliśmy na 1:0, to spodziewaliśmy się tego, że Śląsk musi nacisnąć i poszukać swojej szansy, więc naturalnie mieliśmy więcej miejsca.