FUTSAL: Świetny start Wojskowych (RELACJA)

FUTSAL: Świetny start Wojskowych (RELACJA)

fot.: Dima Fedorenko / WKS Śląsk Futsal Wrocław

WKS Śląsk Wrocław po raz kolejny udowodnił, że w tym sezonie może powalczyć o najwyższe cele. Tym razem pokonał na wyjeździe Futsal Świecie 3:1 (1:1), co było trzecim wyjazdowym zwycięstwem w tym sezonie.



 

Kuriozalne trafienie

Trójkolorowi od początku przejęli inicjatywę i stwarzali sytuacje bramkowe, ale mimo to gospodarze wyszli na prowadzenie po przeprowadzeniu zaledwie jednego ataku. Marcin Mrówczyński podał do Piotra Kaczkowskiego, a ten do Inacio, który umieścił piłkę w siatce. Obie drużyny dążyły do zmiany wyniku, łącznie przeprowadziły 70 ataków, oddały ponad 70 strzałów, ale bramki długo nie padały. Wreszcie w ostatniej sekundzie pierwszej połowy Mrówczyński, rozpoczynając kontratak spod własnej bramki, niefortunnie trafił w Claudio, że piłka wpadła do siatki jego zespołu. Tym samym wrocławski Brazylijczyk zaliczył trafienie w piątym kolejnym meczu. Po zmianie stron połowie coraz więcej do powiedzenia mieli gracze Śląska. W 27. minucie Lion Ribeiro zagrał do Nicolasa Tumkiewicza, który z bliska dopełnił formalności. Dwie minuty później Rafinha strzałem z dystansu postawił kropkę nad i, a asystę ponownie zaliczył Ribeiro.


Skład: Stefano – Santania, Lopez, Ribeiro, Claudio, Tumkiewicz, Rafinha, Ostrak oraz Jańczak Szczepański, Krawiec, Quilles

Zaplanowane na najbliższy weekend spotkanie Śląsk – Legia w ramach Ekstraklasy zostało przełożone na 18 listopada.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.