Jurij Szatałow: Byłem na tę sytuację przygotowany bo już czwarty mecz zaczynamy w taki sam sposób. Tracimy jedną lub dwie bramki żeby nie było łatwo i zaczynamy gonić. Mieliśmy kilka sytuacji, gdzieś można było wyrównać. Nie o to chodzi jednak w piłce. Nie wiem czy brakuje nam odwagi czy koncentracji Trzeba podjąć jakieś kroki. Można się cieszyć zaangażowania. Walczyliśmy do końca ale niestety nie udało się osiągnąć pozytywnego wyniku.
W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.