Koszulki Śląska cieszą się dużym zainteresowaniem. Ile sprzedano ich od początku sezonu?
fot.: Paweł Kot
Nowe koszulki meczowe Śląska Wrocław wzbudziły sporo pozytywnych komentarzy. Pierwsze miesiące współpracy z Macronem pokazują, że zainteresowanie trykotami nie skończyło się jednak na samych zachwytach. Sprawdziliśmy, ile "meczówek" znalazło już swoich nabywców. Pojawiły się też zapowiedzi na temat trzeciego kompletu.
Wraz z początkiem obecnego sezonu nastąpiła zmiana sponsora technicznego w Śląsku Wrocław. 11teamsports, który dostarczał sprzęt od firmy Nike, został zastąpiony włoską firmą Macron, z którą podpisano umowę do czerwca 2031 roku. Jak mówił w maju prezes WKS-u, Remigiusz Jezierski, to najlepsza umowa z partnerem technicznym w historii Śląska Wrocław.
Dzięki współpracy klubu z nowym sponsorem, kibice od dwóch miesięcy mogą zakupić różne produkty odzieżowe od firmy Macron, w tym te, które wcześniej kibice w oficjalnych punktach raczej były rzadko spotykane, jak kurtki ortalionowe lub długie i krótkie spodenki dresowe. Oczywiście najważniejszą rzeczą, na którą czekali fani, były koszulki meczowe. Te pojawiły się kilka dni przed inauguracją sezonu (a w sprzedaży na domowym meczu z Rakowem) i trzeba powiedzieć wprost, zrobiły duże wrażenie i to nie tylko na kibicach Śląska. W różnych rankingach trykoty Trójkolorowych zajmowały wysokie miejsca.
Domowe koszulki zostały utrzymane w ciemnej zieleni, która została przełamana ozdobną szatą graficzną z lewej strony, inspirowaną Muzeum Miejskim we Wrocławiu. Nie zabrakło też złotych elementów, podkreślających nadchodzącą 80. rocznicę powstania klubu, którą będziemy świętować w przyszłym roku. Wyjazdowe stroje przez wiele lat przyzwyczaiły nas do klasycznej bieli, do której w końcu w tym sezonie zdecydowano dodać również zielone i czerwone elementy w postaci pasków, biegnących wzdłuż koszulki. Na obu koszulkach jest też oczywiście jubileuszowy herb Śląska.
Od nowego sezonu zmieniła się też cena "meczówki". Obecnie trzeba na nią wydać 359 zł w wersji podstawowej (339 zł za dziecięcą). Za koszulkę z pełnym brandingiem, a więc ze wszystkimi sponsorami, nazwiskiem i numerem na plecach zapłacimy 499 złotych (429 zł dla dziecka).
Nowe stroje przypadły do gustu kibicom, a widać to nie tylko po opiniach, ale również liczbie sprzedanych koszulek. Jak udało się nam dowiedzieć, na dzień 23 września, jest to 2785 sztuk (po dwóch miesiącach sprzedaży to połowa tego, co w całym zeszłym sezonie). W ofercie są nie tylko trykoty w rozmiarze dorosłym (S-3XL), ale także dziecięcym (tu tylko zielone, od 4XS do XS).
To oczywiście nie koniec, bo jeszcze w tym roku możemy spodziewać się też trzeciego kompletu, o czym tydzień temu w rozmowie z Dariuszem Wieczorkowskim powiedział Remigiusz Jezierski.
- Na pewno zdążymy przed świętami, może będzie to listopad. Wygląda imponująco, myślę, że też napędzi nam sprzedaż. Teraz też nasza delegacja jedzie do Bolognii do firmy Macron projektować, planować koszulki na przyszły sezon. Bardzo cieszymy się z tej współpracy, dobrze się ona układa. Jest dobry odbiór koszulek, świetnie się sprzedają
- zapewnił prezes Śląska.
Na razie zarówno klub, jak i kibice mogą być zadowoleni z początku nowej współpracy. WKS ma przed sobą jeszcze wiele wspólnych projektów z Macronem, a prace nad kolejnym sezonem już trwają. Można więc spodziewać się, że w przyszłości Wrocławianie zobaczą jeszcze niejeden efekt tej kooperacji.
