OLDBOJE: Znów wygrywają i świecą przykładem (RELACJA)

OLDBOJE: Znów wygrywają i świecą przykładem (RELACJA)

fot.: Krystian Lamberski

Najstarsza drużyna Śląska Wrocław kontynuuje znakomitą passę. Trójkolorowi po siedmiu kolejkach wciąż mają komplet zwycięstw!



 

Nowy bohater

Wrocławianie pokonali odwiecznego rywala – PKS Łany TONDACH 3:0 (3:0). Wynik meczu został ustalony już w 20. minucie. Bohaterem spotkania był tym razem Bartosz Szepeta, który w tym sezonie wzmocnił WKS. Skrzydłowy Wojskowych będąc jednym z najmłodszych w ekipie, wniósł sporo świeżości i dynamiki. W każdym meczu łapie liczby i tak było też tym razem. W 5., 10. i 20. minucie pokonał bramkarza gości, kompletując klasycznego hat-tricka. Szepeta ma na swoim koncie już 7 bramek i w drużynowej klasyfikacji strzelców awansował na 2. pozycję za Maciejem Kowalczykiem (10 goli).


Skład: Solarczyk – Wągiel, Dudzik, Mikuś, Jankowski – Piszcz, Żuk, J. Jasiński, R. Jasiński, Szepeta – Kowalczyk oraz Cegła Działa, Ciota, Błaszczak, Wielgus, Solarz, Świerczyński, Cacanakos

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.