Ostoja Stjepanović: Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie spotkanie, chcieliśmy zakończyć naszą złą passę meczów bez zdobytego gola. Liczyliśmy na to, że w końcu się przełamiemy i dzisiaj nam się to udało. Do tej pory strzeliliśmy dwie bramki, a w Krakowie pięć - aż takiego wyniki się nie spodziewaliśmy. Bardzo cieszymy się z tej wygranej. Wisła Kraków była wielka i teraz też jest. Problemy i miejsce w tabeli tego nie zmienią. Ciężko mi coś powiedzieć, słyszałem o tym co się tam działo i w Krakowie muszą znaleźć wyjście z tej sytuacji. Życzę im powodzenia.
W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.