Piotr Samiec-Talar wrócił po kontuzji i nadal zachwyca!
fot.: Paweł Kot
Trudno dopatrywać się pozytywów po 5. porażce z rzędu, skutkującej zadomowieniem się w strefie spadkowej i brakiem perspektyw na poprawę. Nie sposób jednak docenić występu kapitana Śląska, który razem z Karolem Niemczyckim dostarczył kibicom z Wrocławia trochę satysfakcji.
Piłkarz występujący z numerem 7 na plecach doznał kontuzji złamania nadgarstka w meczu 7. kolejki Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok 6 września. Starcie z Guilherme Montoią oraz pechowy upadek wykluczyły Samca-Talara z gry na miesiąc. Szczęściem w nieszczęściu dla Śląska był fakt, że gros tego okresu przypadło na rekordowo długą, trzytygodniową przerwę reprezentacyjną. W efekcie kapitan Trójkolorowych opuścił tylko dwa spotkania. Dla niego ten uraz z pewnością był dodatkowo bolesny ze względu na to, że będąc w życiowej formie mógł mieć szanse otrzymać powołanie na to zgrupowanie kadry.
Według informacji @CANALPLUS_SPORT Piotr Samiec-Talar złamał nadgarstek 😢
— Śląsknet (@Slasknet) 6 września 2026
Piotrek, szybkiego powrotu do zdrowia 💪
📸 @Ko_Pa81 pic.twitter.com/EqOysD6CGe
Już w meczu z Lechem pokazał, że ma to "coś"
Pierwsze minuty po urazie i od razu wystąpił w wyjściowym składzie. Śląskowi Samiec-Talar był koniecznie potrzebny, by złapać jakikolwiek punkt styczny w rywalizacji z mistrzem Polski. 24-latek nie potrzebował dużo czasu, by pokazać kibicom, że nie zapomniał jak się gra w piłkę nożną na wysokim poziomie. W 25. minucie pięknym, prostopadłym podaniem wypuścił w pole karne Jehora Macenkę, który spudłował w stuprocentowej sytuacji i okradł z asysty polskiego zawodnika.
Co się nie udało z Lechem, z Motorem udało się podwójnie
W Lublinie Samiec-Talar był autorem dwóch sytuacji strzeleckich Śląska, które napastnicy - Przemysław Banaszak oraz Malaly Dembele zamienili na bramki. W przypadku pierwszego gola doskonale wyłożył na pustą bramkę dla 29-letniego napastnika, a w 66. minucie precyzyjnie zagrał między liniami wypuszczając na wolne pole Francuza. Pomocnik dołożył zatem kolejne dwa punkty do klasyfikacji kanadyjskiej - na ten moment ma ich 9, na co składają się 4 gole i 5 asyst. Lepsi od gracza Trójkolorowych są tylko Jordi Sanchez (10 punktów) oraz Bartosz Nowak (12 punktów)
𝐀𝐋𝐄 𝐏𝐎𝐆𝐑𝐀𝐋𝐈! 🤩 Banaszak daje Śląskowi prowadzenie w Lublinie! 💪
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) 17 października 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/2m1Pw5dLbV
Wobec tak dobrej formy Samca-Talara znów pojawiają się głosy, że ten może opuścić Śląska Wrocław. Dodajmy, że nadal nie podpisano nowej umowy, a którą to od kilku miesięcy obie strony negocjują. Obecny kontrakt gwiazdy Wojskowych obowiązuje do 30 czerwca 2027.
- To praca klubu, czy go stracimy czy nie. Nie boję się niczego. Samiec-Talar był na dobrym poziomie. Miał dwie asysty. Nawet nie będąc w najlepszej formie fizycznej daje nam to czego potrzebujemy w fazie ofensywnej -
Tak do postawy piłkarza odniósł się na pomeczowej konferencji trener Śląska Ante Simundza.
