Podsumowanie letniego okienka transferowego

Podsumowanie letniego okienka transferowego

fot.:

Rafał Grodzicki po raz kolejny stanął przed trudnym wyzwaniem w roli dyrektora sportowego. Po powrocie do Ekstraklasy musiał z ograniczonym budżetem zbudować kadrę zdolną do regularnego punktowania na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.



 

Niechciani piłkarze

Jeszcze przed startem ligi decyzją sztabu szkoleniowego do rezerw został zesłany Patryk Sokołowski. Dołączył tym samym do Damiana Warchoła i Miłosza Kozaka, których klub starał się pożegnać w pierwszej kolejności. Ostatecznie porozumienie osiągnięto jedynie z Kozakiem - Śląsk z 29-latkiem rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.

Odejścia młodych

Szeregi klubu opuściło także kilku graczy balansujących między pierwszym zespołem a rezerwami. Jehor Szarabura powędrował na wypożyczenie do Chrobrego Głogów, Oskar Wojtczak na stałe przeniósł się do GKS-u Tychy, a Wiktor Niewiarowski zasilił Górnika Łęczna.

Nowy numer jeden

Michał Szromnik po powrocie do Wrocławia w minionym sezonie pomógł drużynie wywalczyć awans. Mimo to w kuluarach głośno zastanawiano się, czy w realiach Ekstraklasy zagwarantuje odpowiednią jakość na pozycji bramkarza. Wzmocnienie rywalizacji w bramce stało się priorytetem, szczególnie po wypożyczeniu Bartosza Głogowskiego do Sandecji Nowy Sącz.

Wybór padł na Karola Niemczyckiego, który trafił do Śląska bez kwoty odstępnego z izraelskiego FC Aszdod. 27-latek w barwach Cracovii wyrósł na czołowego golkipera ligi, choć jego zagraniczne etapy kariery były mniej udane. Choć w 1. kolejce zagrał jeszcze Szromnik, od tamtej pory to Niemczycki pewnie zajął miejsce między słupkami.

Wzmocnienie obrony

Przejście wiosną na system z trójką środkowych obrońców wymusiło poszerzenie rotacji na tej pozycji. Z cypryjskiej ligi sprowadzono Irododosa Christodoulou. Piłkarz zbierający świetne recenzje w ojczyźnie na polskich boiskach na razie nie odnalazł jednak rytmu - zaczął sezon w wyjściowej jedenastce, lecz szybko wylądował na ławce rezerwowych. Z Górnika Zabrze wypożyczono ponadto młodego Dominika Szalę, który dotychczas uzbierał zaledwie 8 minut w starciu z Legią Warszawa.

Rotacje na wahadłach

Kluczowym problemem okazały się boki obrony. Powszechnie liczono się z odejściem Krzysztofa Kurowskiego, za którym stała znakomita runda wiosenna. Młody wahadłowy odrzucił propozycję przedłużenia umowy i przeniósł się do holenderskiego FC Twente.

Sztab zdecydował, że lukę po lewej stronie wypełni Marc Llinares - zawodnik, który poziom niżej przegrał rywalizację właśnie z Kurowskim. Zmiennikiem Hiszpana mianowano Adriana Żulewskiego z rezerw. Plan ten zawiódł - Llinares zmaga się z wyraźnym spadkiem formy, a Żulewski zaliczył jedynie krótki, 3-minutowy występ z Jagiellonią Białystok.

Sytuację skomplikowało odejście Michała Rosiaka, za którego to samo Twente wyłożyło około miliona euro. Na prawej flance osamotniony pozostał sprowadzony latem Alex Timossi Andersson. Szwed, początkowo mocno krytykowany, z każdym kolejnym występem prezentuje się coraz pewniej. Pod koniec okna do rywalizacji dołączył jeszcze Chorwat Jan Jurcec, pozyskany z ligi ukraińskiej. 24-latek potrzebuje czasu na aklimatyzację, ale w pierwszych meczach pokazał swój potencjał.

Środek pola z hitowym transferem

Wzmocnienia drugiej linii rozpoczęto od zakontraktowania Grzegorza Tomasiewicza, któremu wygasła umowa z Piastem Gliwice. Doświadczony pomocnik na razie gra poniżej oczekiwań, choć kibice Wojskowych liczą na jego powrót do dyspozycji z Gliwic. Prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazuje się natomiast Eniss Shabani. Albańczyk z miejsca zaimponował kibicom pracowitością, dynamiką i przeglądem pola. Ma na swoim koncie gola, asystę i wywalczony rzut karny.

Wydarzeniem okienka był bezsprzecznie transfer Karola Linettego. Były reprezentant Polski, mający na koncie opaskę kapitańską w Sampdorii oraz Torino, wniósł do szatni ogromną kulturę gry i boiskowy spokój. Pod nieobecność Piotra Samca-Talara przejął funkcję kapitana, a ich boiskowa współpraca już teraz wygląda obiecująco.

W Deadline Day Śląsk przeprowadził kolejny głośny ruch, sprowadzając z powrotem Karola Borysa. Po nieudanym epizodzie w Belgii pomocnik powrócił do Wrocławia bez kwoty odstępnego. Na debiut trzeba będzie jednak zaczekać - z powodu drobnego urazu Borys ma być do dyspozycji trenera dopiero po przerwie na mecze kadr narodowych.

Zwiększenie siły ognia

Przed startem rozgrywek w kadrze znajdowało się zaledwie dwóch nominalnych napastników: Przemysław Banaszak oraz Luka Marjanac, który był ściagany jako skrzydłowy. Priorytetem stało się sprowadzenie zawodników o innym profilu.

Początkowo sceptycznie przyjęto transfer Malaly'ego Dembélé, którego dorobek strzelecki z poprzednich lat nie rzucał na kolana. Francuz szybko zamknął usta krytykom - choć na koncie ma zaledwie jedno trafienie, wykonuje ogromną pracę w pressingu i rozegraniu tyłem do bramki. Rzutem na taśmę do zespołu dołączył także Letsie Camoes, snajper obserwowany przez klub już w ubiegłych okienkach. Napastnik potrzebuje jeszcze zgrania z zespołem, ale jego instynkt w polu karnym ma dać drużynie niezbędne bramki w walce o utrzymanie.

Bilans transferowy

Odeszli:

Krzysztof Kurowski (FC Twente - wygasły kontrakt)

Michał Rosiak (FC Twente - transfer definitywny)

Miłosz Kozak (rozwiązanie kontraktu)

Jehor Szarabura (Chrobry Głogów - wypożyczenie)

Oskar Wojtczak (GKS Tychy - bez odstępnego)

Wiktor Niewiarowski (Górnik Łęczna - bez odstępnego)

Bartosz Głogowski (Sandecja Nowy Sącz – wypożyczenie)

Przyszli:

Karol Niemczycki (FC Aszdod - bez odstępnego)

Irododos Christodoulou (Krasava ENY - transfer definitywny)

Dominik Szala (Górnik Zabrze – wypożyczenie)

Alex Timossi Andersson (Brommapojkarna - bez odstępnego)

Jan Jurcec (Krywbas - transfer definitywny)

Grzegorz Tomasiewicz (Piast Gliwice - bez odstępnego)

Eniss Shabani (NK Vukovar 1991 - bez odstępnego)

Karol Linetty (Kocaelispor - bez odstępnego)

Karol Borys (KVC Westerlo - bez odstępnego)

Malaly Dembélé (Sariyer - bez odstępnego)

Letsie Camoes (Tromso IL - wypożyczenie)

Jan Pindral

Autor

Jan Pindral

Interesuję się piłką nożną i kibicuję Śląskowi od małego. Choć marzenia z dzieciństwa o zawodowej karierze zweryfikowały boiska B-klasy, pasja do futbolu pozostała. Poza grą, działam jako sędzia w strukturach DZPN oraz studiuję prawo. W redakcji jestem obecny od sezonu 2024/25, gdzie odpowiadam za różnorodne zadania - od pisania artykułów i tworzenia materiałów meczowych, po udział w podcastach.