Simon Rožman: Chciałbym pogratulować przeciwnikowi. Myślę, że jesteśmy w optimum naszych możliwości. W pierwszej połowie nie mogliśmy znaleźć swojego rytmu, rywal był silniejszy i agresywniejszy od nas. Po przerwie pokazaliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani. Zaczęliśmy kontrolować mecz. W drugim meczu naszym celem jest zwycięstwo i awans do drugiej rundy. Na rewanż nie jedziemy z białą flagą. Spróbujemy jakoś się zaprezentować. Gdybym nie wierzył w awans, nie wsiadłbym do autobusu i nie pojechał do Polski. Co prawda przeciwnik ma bardzo dobrą drużynę, świetnych zawodników, ale wciąż mamy duże szanse. Wierzę, że możliwa jest prawdziwa niespodzianka we Wrocławiu.
W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.