Charakter Śląska. WKS wyeliminował Dundee!

21.07.2011 (22:33) | Adam Osiński | skomentuj (1)
Ależ to był mecz! Było jak u Hitchcocka: najpierw trzęsienie ziemi, a później napięcie rosło. Najważniejszym akcentem meczu było zdarzenie z 74 minuty. Sebastian Dudek strzelił na bramkę Pernisa, co dało cudownego gola na wagę awansu. Śląsk po błędach w obronie przegrał ze Szkotami 2:3, ale dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe zagra w III rundzie Ligi Europejskiej.


 

Peter Houston – odwrotnie niż we Wrocławiu – zagrał va banque i desygnował do gry trzech napastników. Jego vis-à-vis. Orest Lenczyk wobec kontuzji Cristiana Diaza ustawił zespół podobnie jak w wiosennym meczu przeciwko Wiśle Kraków – bez nominalnego atakującego. Szkoleniowiec WKS-u zagęścił środek pola i wstawił do składu Dariusza Sztylkę. Zagrożenie pod bramką Pernisa mieli tworzyć skrzydłowi – Gancarczyk i Ćwielong.

Zanim jednak Śląsk w ogóle zbliżył się do pola karnego gospodarzy, przegrywał już 0:2. Trudno wytłumaczyć to, co stało się w pierwszych pięciu minutach. Solidna zazwyczaj obrona WKS-u dała wbić sobie dwa gole. Wrocławianie albo tym razem przestraszyli się stawki meczu, albo przedłużyli rozgrzewkę. Najpierw Kelemena pokonał Watson, który po rzucie rożnym wykorzystał bierność wicemistrzów Polski, a chwilę później Goodwillie urwał się Celebanowi i oddał płaski strzał w długi róg. W tym momencie Dundee odrobiło stratę z Wrocławia z nawiązką.

Podopieczni trenera Lenczyka dostali po łbie, ale podnieśli się. Ustatysfakcjonowani Szkoci pozwolili im rozgrywać piłkę i Śląsk zagościł pod bramką Pernisa. W 15 mimnucie goście wykorzystali swą najgroźniejszą broń. Mila dośrodkował z rzutu rożnego, a najwyżej w szesnastce wyskoczył Elsner. Gol Słoweńca ucieszył licznie zgromadzonych na Tannadice fanów Śląska i sprawił, że to WKS prowadził w dwumeczu.

Śląsk nadal potrafił rozgrywać piłkę, ale popełniał błędy w defensywie. Niepewny był Kelemen, który w jednej z interwencji niepotrzebnie opuścił bramkę i minął się z piłką. Na linii bramkowej wyręczył go Elsner, a Kenneth z prostego podbicia strzelił obok słupka. Dudek postraszył Pernisa z dystansu, mogło podobać się złamanie akcji do środka przez Gancarczyka. W 35 minucie Voskamp zmienił Ćwielonga, ale gola do szatni zdobyli Szkoci. I znowu niepewny okazał się Celeban, który puścił piłkę w kozioł i dal się uprzedzić Goodwilliemu. Snajpera gospodarzy powalił Kelemen i sędzia wskazał na wapno. Z 11 metrów nie pomylił się Daly.

I Śląsk po przerwie musiał atakować. Po prawej stronie aktywny Socha był dwukrotnie faulowany, lecz wrzutki Mili nie dawały efektu. WKS był przy piłce, lecz nic z tego nie wynikało. W 63 minucie trener Lenczyk wprowadził więc na boisku Sobotę, a ten dał próbkę swoich umiejętności i ruszył w swoim stylu. Niestety, Śląsk wciąż poważnie nie postraszył Szkotów. Udało się Spahiciowi, który groźnie uderzył po koźle, ale Pernis był czujny.

Wrocławianie ryzykowali, Dundee kontrowało. Goodwillie i Rankin nieznacznie się pomylili. I teraz już wiemy, że mogą pluć sobie w brodę. W 74 minucie Sebastian Dudek dostał piłkę przed polem karnym i spostrzegł, że ma trochę wolnego miejsca. Poprawił więc ją na nodze i uderzył tak, że zapisał się w annałach klubu. Piłka po palcach Pernisa wpadła pod poprzeczkę, a strzelec utonął w ramionach kolegów.

Emocji nie zabrakło w końcówce. Najpierw Goodwillie oddał w zamieszaniu sytuacyjny strzał, choć mocno niecelny. WKS mógł wyrównać po strzale głową Voskampa, ale wrocławianie na brak szczęścia narzekać nie mogą. W doliczonym czasie Daly miał na nodze piłkę meczową, lecz przestrzelił. Awans Śląska stał się faktem!

Dundee United 3:2 (3:1) Śląsk Wrocław

Watson 2, Goodwillie 5, Daly (k) 44 - Elsner 15, Dudek 74

Dundee: Pernis - Watson, Dillon, Kenneth, Dixon - Russell, Rankin, Severin (79 Swanson), Flood, Daly - Goodwillie

Śląsk: Kelemen - Socha, Celeban, Pietrasiak, Spahić - Dudek (88 Cetnarski), Sztylka, Elsner - Gancarczyk (62 Sobota), Mila, Ćwielong (35 Voskamp)

Żółte kartki: Kenneth, Russell, Flood (Dundee), Kelemen (Śląsk)
Widzów: 11300
Sędziował: Antonio Miguel Mateu Lahoz (Hiszpania)

KOMENTARZE
~bary(2013-10-22 14:27:19)
Ten mecz to był jak final Mistrzów dużo bramek i to jakich Śląsk zaspał w pierwszych minutach i póżniej odrabiał ale fantastyczna bramka Dudiego zrobiła swoje i piekny doping kibiców jak po meczu i w trakcie .Tak ogólnie szkoda że Leńczyk pozbył się co niektórych Mistrzów Polski bo to była wielka szansa na to by zaistnieć w lidze Mistrzów z takim składem i ich zaangażowaniem dzięki za wszystko
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane