Łatwo i przyjemnie

07.08.2011 (16:14) | Adam Osiński | skomentuj (0)
Śląsk gładko pokonał ŁKS 4:0 w meczu 2 kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Dwa gole dla wrocławian strzelił Dariusz Sztylka, a po jednym dołożyli Johan Voskamp i Łukasz Madej. Po wycieńczającym pojedynku w Bułgarii jedenastka Oresta Lenczyka była eksperymentalna, ale na tle mizernego zespołu z Łodzi prezentowała się naprawdę dobrze.


 

Trener Śląska dał szansę debiutu w lidze Przemysławowi Szuszkiewiczowi, którego ustawił w pomocy obok kapitana Dariusza Sztylki. W naszej drużynie w ogóle doszło aż do ośmiu zmian w porównaniu do pojedynku z Lokomotiwem. I dobrze. Lenczyk ma szeroką i wyrównaną kadrę, więc korzysta z tego.

WKS od razu ustawił sobie to spotkanie. W 5 minucie po wrzutce z wolnego Madeja jeden z gości zagrał w polu karnym ręką i sędzia Jarzębak wskazał na wapno. Jedenastkę pewnie wykorzystał Sztylka. Kapitan jeszcze niedawno chciał kończyć karierę, a tymczasem rozegrał mecz, który na zawsze pozostanie w jego pamięci. Po dośrodkowaniu Madeja z rzutu rożnego łodzianie pogubili się z kryciem, więc Sztylka pięknym wolejem strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu.

Ofensywni gracze Śląska byli aktywni i przyjemnie dla oka operowali piłką. Jeszcze przed przerwą do akcji podłączył się Socha i dograł w pole karne do Voskampa. Ten wziął na plecy doświadczonego Adamskiego, obrócił się i strzałem w krótki róg po raz trzeci pokonał Wyparłę.

W 47 minucie Voskamp wypuścił w uliczkę Madeja, który pociągnął do przodu i w sytuacji sam na sam przerzucił piłkę nad bramkarzem. Rodowity ełkaesiak z bramki nie cieszył się.

4:0. Piłkarze Śląska mając taki wynik spuścili z tonu i nie forsowali tempa. Trener Bratkowski za bezproduktywnego Szałachowskiego wprowadził na boisko Mięciela. Doświadczony snajper dwukrotnie urwał się obrońcom, lecz zaprzepaścił znakomite okazje, nie trafiając nawet w bramkę.

Wykazać mógł się również Marian Kelemen. Słowacki golkiper najpierw znakomicie wybronił uderzenie z dystansu Macieja Bykowskiego, a później instynktownie odbił futbolówkę po próbie z bliskiej odległości Dariusza Kłusa.

Śląsk – ŁKS 4:0 (3:0)
Strzelcy: Sztylka 5, 37, Voskamp 44, Madej 47
Śląsk Wrocław: Kelemen - Socha, Celeban, Pawelec, Spahić (52 Pietrasiak) - Ćwielong, Sztylka, Szuszkiewicz (60 Dudek), Gancarczyk (82 Mila) - Madej - Voskamp
Łódzki KS: Wyparło - Romańczuk, Adamski, Klepczarek, Gieraga – Szałachowski (55 Mięciel), Pruchnik (77 Nowak), Kłus, Stefańczyk (46 Smoliński) - Bykowski – Saganowski
Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom)
Widzów: 7500

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane