Nakładką: Pięćdziesiąt sekund

21.10.2011 (01:31) | Michał Zachodny | własne | skomentuj (20)
Zachwytów nie brakuje i całkiem słusznie – dni dzielą nas od momentu jak Śląsk w lidze stadionowej dołączy do absolutnej czołówki europejskiej i także w naszej Ekstraklasie będzie mógł z góry spojrzeć na choćby Legię Warszawa czy Wisłę Kraków. Oczywiście, jeśli trybuny nowego obiektu uda się zapełnić w większym stopniu niż innym z Polski, a że to jest wyzwanie ambitne wie chyba każdy. Mało za to mówi się o tym co czeka nas już w sobotę na Oporowskiej.


 

Chodzi mi oczywiście o pożegnanie z obiektem, który przecież pamięta tak wiele wspaniałych chwil z historii Śląska i Wrocławia, że trudno nie oprzeć się wrażeniu o pewnym braku sentymentu w tej formalnej przeprowadzce klubu na nowy stadion. Wydaje mi się jednak, że w tym uczuciu jest coś jeszcze z obawy przed tym, że na Oporowską jeszcze zajrzymy – smutny przykład z Poznania pokazuje, że niekoniecznie klub może mieć pierwszeństwo w ligowym użytkowaniu nowego stadionu… Co dopiero będzie jak Śląsk wkroczy na niebezpieczne wody określone w umowie wynajmu jako „niska frekwencja” – czytaj nieopłacalna – i będzie zmuszony znów rozgościć się w kameralnej oraz doskonale znanej… bazie treningowej, na Oporowskiej właśnie.

Pytanie więc jest kluczowe – czego oczekuje klub? Czy widzą prezesi tłumy zapełniające znaczną większość krzesełek? Czy będzie satysfakcjonować ich podwojona liczba kibiców na meczach we Wrocławiu? Co zrobią gdy opadnie kurz ekscytacji otwarciem, a nawet, odpukać, nadejdą chude tygodnie pod względem wyników sportowych? Z pewnością już za tydzień na Lechii tłumy zjawią się z lupami i uważnie przejrzą każdy centymetr kwadratowy stadionu krytycznym okiem, organizację jeszcze ostrzej traktując. Zanim jednak kibice przetestują klub, nastąpi sytuacja odwrotna i to fan – Pani, Pan, Ty i ja – zostaniemy wystawieni na próbę. Próbę cierpliwości.

Tu sięgam po kalkulator i na chwilę pobawię się w matematyka. Z pierwszych raportów kibicowskich dowiedzieć się idzie, że szumnie nazywane kasy pod stadionem to biały barak i dwie osoby w środku. Przy Oporowskiej sytuacja jest nam doskonale znana, a ja za liczbę okienek przyjmuję siedem – jak zobaczycie w moim rozrachunku końcowym różnica o jedną w tę czy drugą stronę jest nieznaczna. Podliczyłem godziny (w przeliczeniu na sekundy nawet!) otwarcia kas biletowych od czwartku do dnia meczu z Lechią, przemnożyłem przez wspomnianą liczbę okienek i… podzieliłem przez czterdzieści cztery tysiące. A co, premiera tylko przy pełnym stadionie, na dodatek mecz zgody! Co wyszło? Otóż każdy z nas ma dokładnie pięćdziesiąt sekund na zakup biletu w następnych dniach. Radzę nie zapomnieć dowodu.

(Krytycy niech z góry wybaczą mi uśrednienie, uogólnienie mojego procesu liczenia – zamiast się nim przejmować, albo mną, radzę ruszyć pod kasy i tam już sprawdzanie rachunku kontynuować. Każdy metr na chodniku bliżej okienka jest na wagę godzin, jak mówią w tłumie.)

Po meczu z Dundee United (kiedy to było, prawda?) rozmawiałem z kolegą i uśmiechaliśmy się od ucha do ucha, dochodząc do konkluzji, że budowa Wielkiego Śląska przegoniła o dobry dystans budowę wielkiego stadionu. Obiecywane otwarcie przekładano, drużyna zdążyła w bardziej niż przyzwoitym stylu pożegnać się z Europą, wejść na pozycję lidera w lidze… i w momencie otwarcia nowego stadionu uśmiech będzie się mieszał z pewnym rozczarowaniem. Nie przez to, że budowa stadionu dogoniła budowę klubu, lecz to, że klub sam tak łatwo pozwolił się dogonić.

Teraz można powiedzieć – tyle było czasu na przygotowanie, zachęcenie, zaproszenie, oklejenie miasta, zapukanie do drzwi, umieszczenia nazwy Śląsk w każdej lodówce Wrocławia i regionu… Czas ten po prostu przemknął przez ręce pracownikom klubu, a zacna chwila rozmieniana jest raczej na mini-wydarzenia jak konferencje, artykuł w gazecie… Tak fenomenalnym wydarzeniem w historii Śląska i samego Wrocławia, przykro mi to stwierdzić, miasto nie żyje, nie oddycha, lecz raczej czuje, że coś wisi w powietrzu, lecz czy to jest walka bokserska czy mecz piłkarski, pewnie sportowy laik Wam i mi nie powie.

By swoje pięćdziesiąt sekund przy kasie odbębnić, najpierw kibic będzie musiał stać się reprezentantem naszego sportu narodowego – stania w kolejce. Te, jak to zwykle w Polsce za towarem pożądanym, są długie, wiją się i powodują nerwy, spory oraz niepotrzebne słowa. Wszystkie nie skupią się na tych co bilet Wam przez okienko przekażą, ale na klubie, który nawet budując potencjał na kolejne lata może więcej stracić niż zyskać. Optymizm w kibicu nowym lub odnowionym w swej wierze w Śląsk będzie spadał wprost proporcjonalnie do rosnącego czasu spędzonego na zimnie. Wielu się ucieszy widząc dezerterów machających ręką na kilkaset metrów głów dzielących go od upragnionego okienka, wszak wydłużą oni czas przy okienku na delikwenta, lecz mniej krzesełek zostanie przetestowanych na nowym stadionie.

Nie, to w mój optymizm wkradł się cień pesymizmu. Nie widzę innej opcji jak święto w meczach z Lechią i Wisłą, skaczące trybuny, rozpromienione twarze kibiców nowych i starych, w mig zapominających o godzinach w kolejce, patrząc na to jak równamy najlepszym w stadionowym rankingu. Problem w tym, że po ciężkiej zimie przychodzi wiosna i znów trzeba będzie stworzyć kolejki, znów wywołać ogień podniecenia wizytą na Śląsku, na nowym stadionie. I na to już z optymizmem nijak nie mogę spojrzeć.

KOMENTARZE
~fc trzebnica(2011-10-22 14:38:38)
3godz i 20 min na pilczycach!!! na sektor c już prawie nie ma biletów , za mną kolejka ze 100 osób, zadługo to wszystko trwa.
wysysacz mozgu(2011-10-22 00:08:29)
My wytrzymamy wszystko jesteśmy zaprawieni w boju od początku nie liczylem na cuda i cudów nie będzie ale czy wytrzyma to nowy kibic wątpie szczerze mówiąc kolejko są wszędzie w europie ale obsługa 2 tyś przez caly dzieñ to kpiny.
~gościu(2011-10-21 22:39:06)
marketing leży. Wzorem legii niech zrobią tzw. wyspy z pamiątkami i biletami w dużych centrach handlowych oraz w miastach fanklubów!
~wks(2011-10-21 19:18:24)
na pilczycach 2 godzinki stania w kolejce klub nie przygotowany
andrzom(2011-10-21 18:09:08)
no jerremy71 jak lubisz takie standardy to Twoja sprawa, urodziłeś się parenaście lat za późno, zrealizowałbyś się w PRL-u
~jerremy71(2011-10-21 16:14:10)
Postałem 2 godziny. Kupiłem 7 biletów. Jestem zadowolony. Mam w dupie malkontentów. Jak ktoś bardzo chce, to wytrzyma.
~fc trzebnica(2011-10-21 16:00:01)
Panowie ile jest kas na pilczycach i ile sie średnio czeka? mieszkam kilkanascie km od stadionu i chciałbym się dowiedzieć gdzie szybciej kupie bilet.
bielu6(2011-10-21 15:47:16)
Przed meczem z Dundee pewnie pamietacie jakie byly kolejki do kas. Ludzie wpychali sie przechodzac z pod sklepiku do kas, a kolejka zawinieta pod nasypem nawet sie nie poruszala. Stalem wtedy z kuzynem i ojcem po bilet. Po 3h stania ojciec nie wytrzymal i pojechal do domu (zostawil dowod). Bylem ja wiec kupilem mu bilet ale widzialem wiele zrezygnowanych ludzi wychodzacych z kolejki. Na oporowskiej to nie bylo strata dla klubu bo nie stales to inny zapelnin stadion. Przy nowem stadionie gdzie moze pomiescic sie o wiele wiecej osob sprzedaz musi isc o wiele sprawniej. Ktos zrezygnuje ze stanie w kolejce to bedzie mniej ludzi na trybunach.
Rozkalibrowany(2011-10-21 14:59:33)
Kwiato - kolega pisał o kupnie biletu przez internet, a tu niezbędne jest posiadanie KK.
~Matrix(2011-10-21 12:50:43)
Czy ktoś wie ile kosztuje parking dla samochodu osobowego na nowym stadionie? Ja słyszałem ,że 20 pln ale chciałbym potwierdzić.
~kogeneracja(2011-10-21 11:48:34)
Kwiato-PMP jak dokladnie przeczytasz co pisze to dotyczy to kupna biletow przez internet, czyli bilet on - line, dzisiaj zeby kupic tak bilet musisz podac nr Karty Kibica oraz pesel, dlaczego wiec nie wprowadzic mozliwosci kupna biletu przez internet na podstawie pesela tak jak w kasie.
Kwiato_PMP(2011-10-21 11:24:01)
Co do tekstu, wczoraj w skrócie napisałem to samo na FB w profilu Śląska. To co się dzieje to nieudolność klubu i tyle.

kogeneracja nie wprowadzaj ludzi w błąd, karta kibica nie jest potrzebna do kupienia biletu!!!
~Paweł(2011-10-21 10:47:33)
Ja już dawno mówiłem, że Śląskiem rządzą amatorzy o marketingu nie mający zielonego pojęcia. Żyją zasadą "jakoś to będzie" licząc, że stadion sam się zapełni dzięki "cudownemu poziomowi sportowemu" ;D Liga jest fatalna, chłopaki ledwo w piłkę kopią to kto zechce to oglądać? 40tys ludzi?! Wolne żarty! Na 1 mecz może i przyjdą ciekawscy, na drugi też (Wisła) a potem...równia pochyła panowie. Niestety! Gdzie wykorzystanie przy tej okazji mediów lokalnych? Gdzie konkursy z biletami dla rodzin do wygrania? Gdzie plakaty, oblepione tramwaje, autobusy? Gdzie hostessy w strojach klubowych? Wreszcie gdzie Polsat? Mieć takie medium i...totalnie to olewać. Totalna amatorka! WSTYD!
~bialy71(2011-10-21 10:40:20)
dzwoniłem do klubu. na nowym stadionie inna firma dostarcza oprogramowanie do kupna biletow przez neta i ma "drobne usterki techniczne które zostaną w dniu dzisiejszym usuniete"
~bruner(2011-10-21 10:38:04)
Tak, tylko z doświadczenia wiem, że przy kasie stoi się średnio 2,3 minuty a nie 50 sekund. Także powodzenia z zapełnieniem stadionu...
53zibi(2011-10-21 10:38:02)
Na przyjście na stadion należałoby zachęcić ludi w wieku ok.35-60(młodsi i ci co zawsze i tak będą chodzili)bo to oni mogą zrobić frekwencję.Co zatem uczynić-niewiele:dobra gra(na razie jest),egzekwowanie numeracji miejsc,bilety on-line,idealny dojazd,dlepsza reklama meczy.
andrzom(2011-10-21 09:26:11)
cień pesymizmu? toż to superoptymistyczny artykuł! 50s? pierwszy klient przy kasie (przepraszam baraku)na Pilczycach był obsługiwany 20 min (nie wiem ile biletów kupował ale nie wyglądało to na hurt). Przez 2 godziny sprzedaży system zawiesił się 2 razy. Przez ten czas z kolejki zrezygnowało kilkanaście osób (czy wrócą?). To co dla redaktora jest cieniem pesymizmu jest po prostu dzisiejszą rzeczywistością.
~Artur85(2011-10-21 08:27:15)
Jak zwykle musimy liczyć sami na siebie. Każdy kibic z osobna powinien reklamować spotkania na nowym stadionie wśród rodziny i znajomych. Trzeba też niestety prostować małolatów chodzących w szalach czy bluzach klubowych i zachowujących się, ładnie ujmując, niereprezentatywnie.
kogeneracja(2011-10-21 07:44:49)
Kiedy uruchomią sprzedaż biletów on - line na ten mecz tylko tą droga można poprawic sytuacje, ale jeszcze pod jednym warunkiem, ze zostanie odpuszczony warunek posiadania Karty Kibica. Mozna przeciez prowadzic identyfikacje poprzez np pesel.
~Niklot(2011-10-21 06:58:24)
A tyle się mówiło, żeby nie powtórzyli błedu Lechii...
Mądry Polak po szkodzie? Powiedzenie to odeszło do lamusa...
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane