Chłodnym okiem: Wszystko gra

10.04.2012 (20:36) | Adam Osiński | skomentuj (0)
Miesiąc przed końcem liga się podzieliła, co akurat regułą nie jest, jak pamiętamy sprzed roku. Co to oznacza? Absolutnie nic. Grał sobie klub walczący o puchary z takim, co to przed spadkiem się broni. Wygrał ten pierwszy, ale dlaczego – nie wiadomo. Kiedyś Woody Allen zobrazował ślepy los - piłeczka tańczy na siatce i przez krótką chwilę nie wiemy, gdzie spadnie. W polskim piłkarstwie umiejętności czy organizacja są na dalszym planie, byle piłeczka nie spadła na nasze pole. I wszystko gra.


 

Kilka klubów deklaruje/deklarowało, że walczy o mistrzostwo. Z czym do ludzi, mogliśmy się przekonać w trakcie kilku dotychczasowych hitów wiosny. Każdy rozczarował, mecz Legii z Ruchem nie był wyjątkiem. Jeśli taki jest poziom czołówki, to drwal z dołu tabeli, który piłkę kopnie dwa razy prosto, też może mieć chwilę radości. Trafił swój na swego.

Akurat piłkarze i trener Korony złotouści nie są, a grają aż miło. Tyle że oni jadą właśnie na swoim szczęśliwym losie. Kto postawi, że w nowym sezonie znów tak wylosują? Rok temu w podobnym składzie osobowym omal nie spadli. W Gdańsku jest odwrotnie – najefektowniej grająca drużyna nie potrafi strzelać goli. Podbeskidzie, zespół środka, dostaje baty od outsiderów, ale optymizmu pewnie nie traci, bo teraz zagra ze Śląskiem. A wiadomo, jaka jest szansa, że wszystko będzie na opak: pół na pół.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane