Relacja: Ulga z lidera!

29.04.2012 (16:24) | Michał Zachodny | skomentuj (1)
Śląsk Wrocław wygrał 2:1 (2:0) w dzisiejszym spotkaniu z Zagłębiem Lubin. WKS objął prowadzenie już w 4. minucie meczu, kiedy to bramkę dla wrocławian zdobył Cristian Diaz. Kolejną bramkę zdobył w doliczonym czasie I połowy Mateusz Cetnarski. Wynik meczu ustalił w 76. minucie spotkania Arkadiusz Woźniak. Zapraszamy do lektury relacji z tego spotkania.


 

Trener Orest Lenczyk liczył przed spotkaniem, że bardzo dobra passa w derbowych meczach z Zagłębiem Lubin zostanie podtrzymana, a jego piłkarze dosyć szybko wzięli sobie to do serca. Co prawda grający bez Fojuta, Mili, Pietrasiaka i Sochy wrocławianie nie byli faworytami tego meczu, lecz wracający do wysokiej formy Cristian Diaz szybko wlał trochę optymizmu w serca kibiców. Podszedł do wykonania rzutu rożnego, zagrał bardzo mocną, półgórną piłkę na krótki słupek, a ta po muśnięciu zdezorientowanego obrońcy wpadła do siatki. To był start, którego na Stadionie Miejskim oczekiwano.

Na długie minuty ten gol był także jedynym pozytywem w grze gospodarzy. Akcje się nie kleiły, brakowało spokoju, a to Zagłębie przejęło inicjatywę i szukało wyrównania. Jakkolwiek jednak „Miedziowi” próbowali Śląsk ugryźć, zawsze napotykali na orzech nie do rozgryzienia. Znów w wybitnej formie był Marian Kelemen, kilkoma wysokiej klasy zagraniami ratując wrocławian – czy to uderzenie piętą Sernasa, czy próbę z dystansu Hanzela, czy strzał Abwo. Odpowiedzi raczej brakowało, lecz groźnie mogło być po jednym z dośrodkowań Celebana, gdy Gikiewicz został zablokowany przez rywali.

Zagłębie przez znaczną część połowy przeważało i zbyt łatwo stwarzało sobie sytuacje do zdobycia bramki. Wrocławianie byli zepchnięci pod własne pole karne, lecz wyprowadzali piłkę bardzo nerwowo, rzadko tak naprawdę utrzymując się przy niej dłużej niż na kilka sekund. Dobrze grała formacja obrony, braki w ograniu sporym doświadczeniem nadrabiał Krzysztof Wołczek. Po trzydziestu minutach swój występ zakończył Dalibor Stevanović, który opuścił boisko na noszach, a zmienił go Cetnarski. Jak się później okazało, było to szczęście w nieszczęściu Śląska Wrocław.

Gdy tylko sędzia chciał wskazać ile do pierwszej połowy doliczy, Śląsk zebrał się do ostatniego ataku. Na lewym skrzydle nieźle poczynał sobie Gikiewicz, a gdy dostał wydawałoby się trudną piłkę, bez problemu i momentu zawahania dośrodkował na siódmy metr przed bramką Aleksandra Ptaka. Nadbiegający i nieobstawiony Mateusz Cetnarski idealnie wykończył kontrę gospodarzy. Śląsk może nie grał nawet zbyt dobrze, lecz na samym starcie i na samym końcu pierwszej połowy wyprowadził dwa ciosy, które mogły Zagłębie dobić.

Jak się jednak okazało, Zagłębie nie miało ochoty łatwo oddawać meczu mimo niekorzystnego obrotu spraw dla nich w pierwszej połowie. Na drugą odsłonę wybiegli zmotywowani i ponownie przejęli inicjatywę, a chyba nie takiego obrotu spraw spodziewali się gospodarze. Wołczek zbyt łatwo oddał piłkę Sernasowi pod własną bramką i ten mógł strzelić bramkę – nawet powinien, gdyby nie świetna interwencja niezastąpionego Kelemena. Dobitka Pawłowskiego była niecelna, ale ta akcja rywali z Lubina była sygnałem alarmowym dla Śląska. Śląska, który nie mógł opanować nerwów.

Mimo wszystko nie zabrakło zagrożenia pod bramką Ptaka. Świetnie prawym skrzydłem urwał się Sobota, dośrodkował na krótki słupek, a z trudnej pozycji Diaz główkował tylko obok bramki. Chwilę później napastnika Śląska uwolnił Cetnarski, lecz ten zbyt długo zwlekał z uderzeniem i został zablokowany. Po godzinie gry piłkarze obu drużyn coraz częściej odczuwali zmęczenie pogodą, ponieważ padali co chwilę, czy to bez interwencji rywala, czy to przy najmniejszym kontakcie. Po jednym z fauli Zagłębia na połowie, doskonałe dośrodkowanie na bramkę próbował zamienić Celeban – jego spektakularne uderzenie głową wylądowało na poprzeczce.

Niestety, niewykorzystane sytuacje zemściły się na Śląsku i na czternaście minut przed końcem Zagłębie zdobyło kontaktowego gola. Doskonałe dośrodkowanie wykorzystał Woźniak, którego uderzenie głową przelobowało Kelemena. Po kilku minutach, gdy Śląsk grał w chwilowym osłabieniu, Abwo miał niezłą okazję na wyrównanie, ale kompletnie przestrzelił źle trafiając w piłkę. Gospodarze byli już całkowicie zepchnięci do defensywy, ale rywale pudłowali – na dziesięć minut przed końcem nadeszła kolej Małkowskiego, by zmarnować swoją sytuację. Tuż po zejściu Diaza mocniej zadrżały serca kibiców Śląska, a niektórzy nawet widzieli piłkę w siatce – po rzucie rożnym zgrywał Elsner, lecz nikt nie zdołał przeciąć tego padania, a Ptak pewnie złapał piłkę. Sekundy później Ćwielong poślizgnął się mając przed sobą tylko golkipera rywali.

Orest Lenczyk był na tyle spokojny w ostatnich sekundach czasu doliczonego, że dał szansę debiutu zawodnikowi Śląska występującego w Młodej Ekstraklasie, Robertowi Menzelowi. Dwudziestolatek, który zwykle występuje jako stoper lub środkowy pomocnik swoje pierwsze sekundy w Ekstraklasie spędził wysunięty na szpicy. Zabrakło tylko okazji. Śląsk wygrał i na stadionie rozległ się ryk satysfakcji kibiców – sporo w nim było też ulgi…

Śląsk Wrocław 2-1 (2-0) Zagłębie Lubin
Bramki: Diaz 4’, Cetnarski 45’ – Woźniak 76’

Śląsk Wrocław: Kelemen - Wołczek, Celeban, Wasiluk, Mraz - Sobota, Kaźmierczak, Elsner, Stevanović (33. Cetnarski), Ł. Gikiewicz (90. Menzel) – Diaz (86. Ćwielong)

Zagłębie Lubin: Ptak - Nhamoinesu, Banaś, Horvat, Vidanov - Abwo, Bilek, Hanzel (57. Małkowski), Rakowski, Pawłowski- Sernas (57. Woźniak)

Widzów: 19000
Sędziował: Szymon Marciniak (Mazowiecki ZPN)

KOMENTARZE
~BARY(2012-04-30 15:56:00)
Na pewno cieszą punkty ale co do gry to duzo zastrzeżeń obawy były i to duże brakowało Mili i Dudka takich ludzi którzy gre uspokoją w końcowych fragmentach spotkania Brawo Śląsk
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane