Czerwona Korona łupem Śląska

26.08.2012 (16:25) | Rev | skomentuj (23)
Czerwone kartki w ostatnich potyczkach Śląska z Koroną to niemal tradycja – w ostatnich 6 meczach arbitrzy wyciągali je z kieszonki aż 5 razy. Tym razem przedwcześnie boisko musieli opuścić Zbigniew Małkowski i Tomasz Lisowski, a że przewinienia miały miejsce w polu karnym, to Paweł Gil wskazywał na 11 metr. Jedenastki na bramki zamieniał Mateusz Cetnarski i Śląsk po raz pierwszy od powrotu do Ekstraklasy pokonał Koronę.


 

Do przełomowej 24 minuty mecz wcale nie był jednostronny. Wtedy po błędzie Kijanskasa, który zbyt lekko zagrywał głową w kierunku bramkarza, piłkę przechwycił Sobota i Małkowski musiał ratować się faulem. Efektem był rzut karny i czerwona kartka dla zawodnika gości. Choć Śląsk był częściej w posiadaniu piłki i przeprowadził kilka ciekawych akcji (m.in. Kaźmierczak próbował uderzać przewrotką), to grający agresywnie kielczanie także sprawdzili umiejętności Kelemena - najgroźniejszy był strzał Jovanovicia, a cała akcja rozpoczęła się po stracie Elsnera. I właśnie niepotrzebne i głupie straty, także Kaźmierczaka czy Spahicia, były niezwykle irytujące.

Denerwować mogła także niefrasobliwość w defensywie chwilę po objęciu prowadzenia, która skończyła się tym, że piłka wpadła do bramki WKS-u po strzale głową – mającego patent na gole przeciwko Śląskowi – Pavola Stano. Arbiter główny dopatrzył się jednak problematycznego spalonego. Od tego momentu na murawie już istnieli tylko gospodarze. W 36 minucie Sobota pięknym wolejem pakuje piłkę do siatki, ale tym razem sędzia dostrzega faul po stronie wrocławskiej. Sokoli wzrok arbitra Gila chwilę później sprawił, że zagranie ręką Lisowskiego, który zatrzymał piłkę zmierzającą w kierunku bramki, zostało odpowiednio ukarane i defensor udał się pod przedwczesny prysznic, a wrocławianie stanęli przed szansą podwyższenia prowadzenia. Tym razem Cetnarski uderzył pewnie (przy pierwszej jedenastce Szlakotin odbił piłkę, ale był bezradny przy dobitce) i na tablicy świetlnej pojawił się wynik 2:0.

Grając w 9 na 11 kielczanie nie byli w stanie wiele zwojować, a wrocławianie co rusz nacierali na bramkę Szlakotina. Niestety precyzja konstruowania akcji pozostawiała wiele do życzenia i choć można by się spodziewać kolejnych goli, to minuty mijały, a trzeci gol nie padał. Nie można się zatem dziwić niezadowoleniu części kibiców, którzy po 70 minucie nieśmiało gwizdami zasugerowali większe zaangażowanie i koncentrację. Zamiast tego były niecelne dośrodkowania, fatalne próby zagrania piętą, kiksy czy podania do nikogo. Trener Lenczyk wpuścił na boisko Piotra Ćwielonga, Pawła Garygę i Roberta Menzla, ale niewiele to zmieniło. Szkoleniowiec tego dnia nie miał dużego pola manewru, bo karę zawieszenia odbywają Mariusz Pawelec, Rafał i Łukasz Gikiewiczowie, Sebastian Mila, Dalibor Stevanović oraz Patrik Mraz, a przed meczem z kadry wypadł Rafał Grodzicki. Zabrakło także skonfliktowanego z trenerem Cristiana Diaza. To wszystko sprawiło, że na ławce rezerwowych znalazło się jedynie 6 graczy, z czego aż połowa to młodzież (był jeszcze Juraszek).

W 87 minucie po uderzeniu z 20 metrów Garygi piłka po raz trzeci w meczu trafia w poprzeczkę i był to koniec fajerwerków w tym meczu, za którego drugą połowę z pewnością należą się brawa dzielnie broniącym się gościom. Mimo wszystko po końcowym gwizdku sędziego z trybun zabrzmiał okrzyk: "Dzięki za walkę". Jeśli chodzi o grę Śląska po przerwie można to uznać za pewne szyderstwo.

Śląsk Wrocław – Korona Kielce 2:0 (2:0)
Cetnarski 28', 42' (k)

Śląsk Wrocław: Kelemen - Socha, Jodłowiec, Kowalczyk, Spahić, Kaźmierczak, Elsner, Cetnarski, Patejuk (79' Garyga), Sobota, Voskamp (67' Ćwielong).

Korona Kielce: Małkowski - Golański, Kijanskas, Stano, Lisowski, Jovanović (76' Sierpina), Lenartowski (46' Malarczyk), Jovanić, Vuković, Sobolewski, Jamróz (27' Szlakotin), Żewłakow.

Żółte kartki: Elsner, Voskamp – Golański, Malarczyk
Czerwone kartki: Małkowski 22' (faul), Lisowski 41' (ręka w polu karnym)
Sędzia: Paweł Gil (Lubelski ZPN)
Widzów: 10 tys.

KOMENTARZE
~Dan(2012-08-27 07:46:54)
To Orest grał na boisku? Przestań pierdoły pisać, dzięki zawodnikom był sukces. Lenczyk Wyjazd!
~MIś(2012-08-26 21:35:56)
Orest MUSI ZOSTAĆ!!! Diaza sprzedać i kupić dobrego napastnika! I będzie dobrze
~Krzychu(2012-08-26 21:00:29)
Kibiczki widze ze mysla o naszym Sląsku jak o Barcelonie zejdzcie na ziemie.Tylko Orest dał nam mistrza i vie mistrza
~Krzychu(2012-08-26 20:57:36)
Vulk przeciez Sląsk zdobyl gola dodatkowego z gry tez nie uznany gol cos ci nie pasi to jedz na Kretowisko
~Artur85(2012-08-26 20:12:51)
Tak na marginesie... bramka dla korony nie była uznana SŁUSZNIE!!! Zawodnik, który był na spalonym też atakował piłkę przez co absorbował bramkarza. W zasadzie to wystarczy, pomijam perspektywę sędziego liniowego bo to i tak nie ma znaczenia, który z zawodników strzelał.
~NordicThunder(2012-08-26 19:54:21)
~Niepsateryzowany jak 4-5 graczy H96 dostanie czerwone kartki to może Twój optymizm będzie uzasadniony
~leszczuk(2012-08-26 19:40:30)
Piłkarzy trzeba krytykować, a nie ciągle trenera.
Za szybko zapominacie o sukcesach!
W grze Śląska bardzo dobrze widać zamysł, a sprowadzeni piłkarze robią jednak postępy. Nie można tak szybko zwalniać trenera, który pokazał że jest dobrym fachowcem i jest częscią naszej drużyny.
~Niepsateryzowany(2012-08-26 19:24:55)
WKS kontrolował grę przez całe spotkanie. Po takim meczu z optymizmem patrzę na rewanż z Hannoverem!
~Wnerwiony(2012-08-26 18:20:36)
Weiss ma być nowym trenerem Slaska jeśli to prawda to dobry wybór...
kibicoddziecka(2012-08-26 18:07:36)
jeżeli to prawda że Smuda dyzma ma być trenerem to ja wolę OL na Dyzme ich nie stać jest za drogi po drugie szatniarz lepiej poprowadzi drużyne
~as(2012-08-26 18:02:11)
Wywalić Lenczyka, im szybciej tym lepiej.
~Vulk(2012-08-26 17:50:00)
Cieszy tylko niestety wynik , stylu to ta drużyna pod wodzą dzadka jak nie miała tak nie ma . Pierwsza połowa poprawna karne zasłużone choć mogło być zupełnie inaczej gdyby sędzia uznał prawidłowo zdobytą bramkę na 1:1 przez Koronę .Druga połowa to już tragedia grając w przewadze dwóch zawodników nie potrafili potwierdzić tej przewagi bramkami tym bardziej że zmęczona i załamana korona nic nie grała . Takie przewagi wykorzystuje się bezlitośnie . Nie rozumiem dlaczego dziadek zdejmuje Voskampa który wraz z Sobotą był najjaśniejszym punktem drużyny w tym meczu choć bramki nie strzelił to dużo pracował w przodzie dla drużyny . Ten zespół potrzebuje nowego trenerskiego spojrzenia na futbol . Czas dziadka Lenczyka w Ślasku dobiegł końca . Prawda jest taka że ten Lenczykowy śląsk odpycha Ludzi od trybun stadionu miejskiego niż na nie przyciąga .
~dhdn(2012-08-26 17:48:07)
W ofensywie grali tak, jak gdyby nie chcieli nic strzelic...
jacewski1(2012-08-26 17:17:01)
jki brawo za komentarz!
Czy krytycy trenera nie widzą, że w lidze gra niemal bez połowy podstawowego składu? Ja jak układałem sobie te pierwsze kolejki to myślłem, że będzie gorzej. Ale dla przeciwników Lenczyka mam dobrą wiadomość: jak podali na Polsacie od wtorku trenerem ma być Smuda! Cieszcie się, to jest Wasze osiągnięcie, możecie być dumni! Człowieka kontrowersyjnego, ale z charyzmą zastąpi równie kontrowersyjny, ale burak! Ciągle będę się upierał, że trzeba było pewne sprawy tylko poukładać, a do wywalenia jest przede wszystkim cały zarząd (że o dziale marketingu nie wspomnę!).
jkl(2012-08-26 17:00:20)
Przegrywaja - nie pasuje - Lenczyk odejdz!
Wygrywaja - nie pasuje - Lenczyk odejdz!
Mistrz Polski - nie pasuje - Lenczyk odejdz!
Superpuchar - nie pasuje - Lenczyk odejdz!

Trolli ci u nas dostatek....
~jazdadom(2012-08-26 16:53:44)
Voskampa zdjął, bo nie ma obecnie w kadrze żadnego innego napastnika, więc to jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Ale nie zmienia to faktu, że gra wyglądała tragicznie, piłkarze nie potrafią piłki celnie dośrodkować ani zorganizować akcji przeciwko 9 przeciwnikom. Voskamp mógł zejść ale po co 2 defensywnych pomocników to tylko sam OL chyba wie.
Jeśli Lenczyk zostanie to potrzeba jak najszybciej kupić napastnika, bo jak widać jeden to stanowczo za mało.
~za rzadko(2012-08-26 16:50:24)
Panowie, to OL grał czy piłkarze? przecież to oni pudłowali na potęgę i nie chcieli wbić już żadnej bramki. ONI NIE CHCIELI GRAĆ ŁADNIE I NASTRZELAĆ KORONIE!

Ż E N A D A
~kibicoddziecka(2012-08-26 16:41:31)
Dokładnie mam takie same spostrzeżenia co pozostali. 11 na 9 co najmniej cała połowę mistrz nie potrafi rozklepać przeciwnika i strzelić jakieś bramki nie jedną tylko kilka. Kto wie jak by sie dalej potyczył mecz gdyby uznali prawidłową bramke dla korony
~Lord_Gareth(2012-08-26 16:38:05)
Tak, tak Filipku, przyjdzie Smuda i będzie lepiej...
Filip1899(2012-08-26 16:34:20)
mam tylko nadzieję że ten mecz nie uratuje posady Lenczyka.Dziś Śląsk znowu bez błysku,zwykły marazm i ligowa szarzyzna.Mieliśmy dużo szczęścia i Waldka,który na tle innych robi różnicę.Niestety Oro znowu zaskakuje. Z sobie tylko znanych przyczyn ściąga jedynego napastnika przy grze z przewagą dwóch zawodników.To jakaś kpina.Po co tak wogóle wybiegaliśmy na druga połowę z dwojką DM-ów?!Już po przerwie szansę powinien dostać Garyga.Lenczyk wont!
~Narayan(2012-08-26 16:30:39)
Tragedia ! grać 11 na 9 i bramki nie strzelić , coś tu jest nie tak , trener nie ma pomysłu na grę ! Gdyby nie 2 czerwa dla Korony to byśmy przegrali, Korona grała pressingiem i klepką, tak powinno się grać.
~NordicThunder(2012-08-26 16:28:54)
Zwycięstwo cieszy ale styl gry .... W tak komfortowej sytuacji w przewadze dwóch graczy nie możemy strzelić bramki ?!? Jak Johan ma się rozegrać kiedy trenejro nie daje mu na to szansy ? Zmiana na Ćwieląga ?!?! Brada dla Voskampa przy sytuacji z Elsnerem.
~Gratulacje(2012-08-26 16:23:28)
Zero goli z gry przeciwko 9.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane