Wicemistrz z mistrzem na remis

09.03.2013 (17:56) | Banan | skomentuj (10)
Śląsk Wrocław po kolejnym słabym spotkaniu podzielił się punktami z Ruchem Chorzów – spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1 (0:1). Wrocławianie zaprezentowali styl z zeszłotygodniowego meczu przeciwko Koronie Kielce, czyli skupili się na defensywie, za co zostali skarceni w doliczonym czasie gry. W kadrze meczowej zabrakło „nowych” na Dolnym Śląsku – Adama Kokoszki i Erica Mouloungui’ego, za to miejsce w składzie WKS-u znalazło się dla Roka Elsnera, który zastąpił bezproduktywnego Dalibora Stevanovicia.


 

Już na początku meczu na archaicznym stadionie przy Cichej kibice poczuli się jak na meczu Ligi Mistrzów, kiedy Przemysław Kaźmierczak zwiódł technicznym zagraniem dwóch zawodników i huknął z 25 metrów w samo okienko bramki Ruchu. To był znakomity wstęp dla wrocławian, którzy tuż po wyjściu na prowadzenie stworzyli kolejne zagrożenie, tym razem za sprawą Sylwestra Patejuka, ale jego strzał z kilkunastu metrów okazał się bardzo niecelny.

Niebiescy wzięli się do pracy i od 20. minuty zdecydowanie przejęli inicjatywę, raz po raz goszcząc pod bramką Mariana Kelemena. Śląsk nie potrafił dłużej utrzymać się przy piłce, piłkarze Stanislava Levy’ego zostali zepchnięci do głębokiej defensywy i liczyli tylko na grę z kontry. Gospodarze najlepszą okazję do wyrównania w pierwszej połowie zmarnowali w 24. minucie, kiedy sam przed bramką znalazł się Maciej Jankowski, ale w niewiadomy sposób nie trafił głową w idealnie zagraną piłkę.

Ilość sytuacji, w której podopieczni Jacka Zieliński dokonywali dobrego wyboru pod polem karnym Śląska, można policzyć na palcach jednej ręki. Ruch z łatwością przedostawał się na połowę przeciwnika, ale nie potrafił swojej przewagi przypieczętować bramką. W 72. minucie Grzegorz Kuświk zmarnował jeszcze lepszą okazję do strzelenia gola niż Jankowski, posyłając piłkę z pięciu metrów obok słupka. Pod bramką Kelemena zakotłowało się też w 84. minucie, ale strzał gracza Ruchu został ofiarnie zablokowany przez Roka Elsnera. W doliczonym czasie gry przed kolejną szansą stanął Jankowski, Kelemena nie było w bramce, ale to nie był dzień napastnika Niebieskich – piłka po jego strzale przeleciała wysoko nad poprzeczką.

Śląsk prowadził niemal przez 90 minut, ale przez cały ten czas się bronił i w końcu w jednej z ostatnich akcji meczu, po kolejnym rzucie rożnym, piłkę do siatki przy biernej postawie obrońców skierował Mindaugas Panka. Ten gol gospodarzom się należał, bo wrocławianie w całym spotkaniu, oprócz bramki Kaźmierczaka i przebojowego Waldemara Soboty, nie mieli nic więcej do zaoferowania.

Ruch Chorzów 1:1 (0:1) Śląsk Wrocław
Kaźmierczak 9 – Panka 90+3

Ruch: Pesković – Djokić, Baszczyński, Stawarczyk, Konczkowski – Sultes (70 Janoszka), Tymiński (63 Kuświk), Lewiński (82 Panka), Zieńczuk, Starzyński – Jankowski

Śląsk: Kelemen – Ostrowski (85 Socha), Kowalczyk, Wasiluk, Pawelec – Elsner, Kaźmierczak – Sobota, Mila, Patejuk (77 Cetnarski) – Diaz (73 Ł.Gikiewicz)

Żółte kartki: Sultes (Ruch)
Widzów: 5300

KOMENTARZE
~rock(2013-03-10 10:45:51)
patałłłłachy
~przemekzozar(2013-03-09 23:46:19)
Oprócz pięknej bramki Kaza ,trzeba pochwalić grę Ostrowskiego.A tyle było psioczenia.
~Mitko(2013-03-09 20:03:05)
Ruch jest cieńki jak Bolek i mógł wygrać, bo miał okazje. Natomiast pomimo w miarę poprawnej gry Śląsk okazji prawie nie miał. Jak na mistrza to cieniutko i z taką grą nie ma co marzyć o sukcesach ani krajowych, a tym bardziej zgranicznych. Po prostu brak dobrych piłkarzy bije w oczy! W miarę wybiegana ale i ofensywna drużyna zapakowałaby Ruchowi trójkę bez problemu!
~terrorystka81(2013-03-09 18:37:25)
Mecz to jedna wielka żenada. Mistrz? gra na stojąco i czeka aż piłka sama wpadnie do bramki. Dziś mój Śląsk niestety dał ciała bo do 10 min zasuwał a potem..., potem wielka obrona "Częstochowy"
~jzw(2013-03-09 18:30:23)
Hej Śląsk--jest wrażenie, że drużyna grała dzisiaj poprawnie i momentami jak na MP2012 przystało- Wydawało się, że jeden piękny strzał Kaza wystarczy== jednakże brakowało kilku dobrych strzałów czy zagrań Soboty Mili i Diaza tzn ich goli i spokoju w końcówce meczu a wtedy 3 pkt byłyby nasze = KOKOSZKA i ERIK już czekają na swoją szansę == Spokojnie czekam na ten ostatni mecz z ległą w Wawie--a np. w przedostatniej kolejce legła gra w Chorzowie i wszystko jasne-- Hej Śląsk ! MP 2013 i PP nadal czeka na WKS
~olo(2013-03-09 18:27:36)
diaz mila aut
Hiena(2013-03-09 18:19:25)
Ehh noobku
~mt(2013-03-09 18:18:15)
Levy sabotażysta, czy Mila ustala skład ? Diaz do ME !
~LZA(2013-03-09 18:04:59)
Niezłe wejście w mecz, gol, a później coraz mniej staranne ataki, coraz rzadsze, a momentami znowu na stojąco i oddanie inicjatywy gospodarzom. Brak odpowiedniego umotywowania i koncentracji. Sytucja w klubie od dłuższego czasu jest nieciekawa, niepodpisane kontrakty itp, co ma odbicie na grze. Dziwi rzadki pressing, brak wyższego ataku tym bardziej że gospodarze wówczas, gdy Śląsk starał sie przerywać szybciej akcje, gubili piłkę. Zawiódł mnie dzisiaj Mariusz Pawelec. Po pierwsze zostawiał zbyt wiele swobody Zieńczukowi, niby nasz obrońca asekurował akcje pomocnika Ruchu ale ze zbyt dużym dystansem, i za mało zdecydowanie. I jeszcze ta tendencja by czyścić akcje wybijając (czasem za łatwo) piłkę na róg, dając szanse na stały fragment gry, co szczególnie po 90 minucie jest niedopuszczlne i daje mozliwość gdy Śląskowi idzie odwroćić losy meczu. Z gry Ruch dziś niewiele zdziałał i tylko ten stały fragment pomógł mu uzyskać remis. Myślę że Mariusz powinien zrobić wszystko aby ta piłka w tamtej akcji nie dała rywalom rzutu rożnego.
~Slayer(2013-03-09 18:01:09)
Ż A Ł O S N A gra.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane