To się nazywa koncertowe granie!

17.05.2013 (22:40) | Banan | skomentuj (3)
Z polotem i bezlitośnie zagrał Śląsk przeciwko Wiśle. Wrocławianie w meczu 27. kolejki Ekstraklasy pokonali Białą Gwiazdę 3:0 (2:0) po pięknych akcjach i dwóch golach Łukasza Gikiewicza i jednym trafieniu Sylwestra Patejuka. Trener Stanislav Levy może być dumny nie tylko z wyniku, ale przede wszystkim z gry swojego zespołu, który błysnął mistrzowską formą. Takiego Śląska chcemy oglądać zawsze!


 

Levy postanowił, w przeciwieństwie do poprzednich spotkań, że na boisku w pierwszym składzie pojawi się nominalny napastnik, którym był Łukasz Gikiewicz. Dość nieoczekiwanie na ławce rezerwowych znalazło się miejsce dla Waldemara Soboty, który do tej wystąpił we wszystkich spotkaniach Śląska w rundzie jesiennej od pierwszej do ostatniej minuty, z wyjątkiem pojedynku przeciwko Pogoni Szczecin. Wtedy na boisku w 69. minucie pojawił się Piotr Ćwielong, który chwilę później zdobył zwycięskiego gola.

Tym razem na murawie zamiast Soboty od początku pojawił się Sylwester Patejuk i już w 3. minucie wyprowadził mistrzów na prowadzenie. Świetną asystą w tej sytuacji popisał się Sebastian Mila, który tak zagrał do Patejuka, że temu nie wypadało nie pokonać Michała Miśkiewicza. W odpowiedzi na bramkę Rafała Gikiewicz z niemal identycznej pozycji uderzył Rafał Boguski, ale piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką.

Spotkanie w pierwszej połowie przypominało pojedynek Śląska z Wisłą w półfinale Pucharu Polski, kiedy wrocławianie na swoim stadionie szybko objęli dwubramkowe prowadzenie i kontrolowali mecz. Podobnie było i tym razem, z tą różnicą, że podopieczni trenera Levy’ego mieli problemy z wykańczaniem akcji. Po pół godzinie gry bramka Białej Gwiazdy była ostrzeliwana niczym tarcza na zawodach strzeleckich, ale najczęściej piłka przelatywała obok celu. Najbliżej szczęścia byli Mila i Piotr Ćwielong w 22. minucie, ale kapitan Śląsk zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, a Pepe minimalnie chybił z woleja.

Tuż przed przerwą kibice przecierali oczy ze zdumienia, jak pięknie potrafi zagrać Śląsk. Po trójkowej akcji Ćwielonga, Mili i Łukasza Gikiewicza napastnikowi wrocławian nie pozostało nic innego, jak trafić do siatki z kilku metrów. Gra z pierwszej piłki przyniosła pożądany efekt i przypomniała nam wszystkim, że w Śląsku ciągle występują nieprzeciętni zawodnicy. Przy golu Gikiewicza drugą asystę w meczu zaliczył Mila.

Wrocławianie nie spuszczali z tonu i tuż po przerwie po kolejnej zespołowej akcji piłkę po raz drugi do siatki skierował Łukasz Gikiewicz, tym razem asystował Ćwielong. Wisła stworzyła sobie jedną świetną okazję do strzelenia bramki honorowej, ale po płaskim strzale Kamila Kosowskiego Rafał Gikiewicza z najwyższym trudem sparował piłkę na rzut rożny. Bezradnie grający goście powinni być skarceni jeszcze przynajmniej jednym trafieniem, ale Marcin Kowalczyk zmarnował sytuację sam na sam z Miśkiewiczem.

Śląsk cały czas był bardzo groźny i wydawało się, że kolejna bramka wisi w powietrzu, ale rezultat został ustalony w 55. minucie. Mistrzowie pewnie i całkowicie zasłużenie zdobyli komplet punktów, dzięki czemu pozostają w walce o brązowe medale.

Śląsk Wrocław 3:0 (2:0) Wisła Kraków
Patejuk 3’, Ł.Gikiewicz 45’, 55’

Śląsk: R.Gikiewicz – Ostrowski (46’ Socha), Grodzicki, Kokoszka, Pawelec – Stevanović, Kowalczyk – Ćwielong, Mila, Patejuk (90’ Mouloungui) – Ł.Gikiewicz (86’ Więzik)

Wisła: Miśkiewicz – Stolarski, Chavez, Uryga, Burliga – Sarki, Wilk, Chrapek (61’ Garguła), Kosowski – Boguski (85’ Iliev), Sikorski (61’ Genkow)

Żółte kartki: Grodzicki, Socha (Śląsk), Burliga, Sikorski (Wisła)
Sędziował: Bartosz Frankowski

KOMENTARZE
~marcinos_82(2013-05-18 19:33:35)
Nie takie Ślaska, ale TAKI ŚLĄSK! Gramatyka kurna człowieku. To jest biernik. Pytania: Kogo? Co? Co chcemy oglądać? ŚLĄSK.
~tz(2013-05-17 23:36:17)
Górą Gikiewicze !
~g(2013-05-17 23:08:29)
dobry mecz, brawo
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane