10 zadań dla Levy'ego

19.05.2013 (22:15) | Michał Zachodny | skomentuj (9)
Kiedy Mariusz Pawelec tak fatalnie zachował się w końcówce meczu w Gliwicach, dla bohatera jedynego podpisanego ostatnio nowego kontraktu w Śląsku Wrocław, Stanislava Levy'ego, nadchodzące zadanie mogło się wydawać czyszczeniem stajni Augiasza. Bądźmy szczerzy i się nie oszukujmy - skoro klub, który od kilku lat mówi o stworzeniu systemu szkolenia teraz obrywa karę za jego niekompletne wypełnienie, to problemu nie wolno lekceważyć.


 

Mało - to nie tylko chodzi o źle wypełnione papierki, niewypłacone premier czy całkiem bezsensowną decyzję o przesunięciu Roka Elsnera do rezerw na sam koniec jego zaskakująco udanej kariery w Śląsku. Bitwa: "bierny właściciel kontra właściciel miasta" jest w toku i jak już to wyniszcza tylko sam klub, który w piątkowym meczu treningowym pokonał jedenaście czerwonych koszul z białą gwiazdą na sercu. Cuda się zdarzają, więc do bramki dwukrotnie w swojej karierze w Śląsku trafił Łukasz Gikiewicz, a Sylwester Patejuk wyglądał jak ten zawodnik, którego z nadziejami witano w Śląsku. No i Stanislav Levy mówiący, że z tej jedenastki na Wisłę to chętnie zatrzymałby każdego. Zdziwieni? Trener mówił, że Mila ponoć z klubem o swojej przyszłości rozmawia.

Karmią nas tymi tanimi kąskami, a kibic lubi żyć nadzieją. Ba! Kibic żyje tylko nadzieją. Na mistrzostwo, na puchar, na europejskie podboje, na walkę o czołowe pozycje, na spokojny sezon, na utrzymanie, na naprawienie swojej sytuacji finansowej...

Dzisiaj jesteśmy tu, by podyskutować o wyzwaniu stojącym przed trenerem Levym. Prawdę mówiąc, on sam nie wiedział na co w Śląsku się pisze, gdy nastał czas rozstania z Orestem Lenczykiem. Trenerem Orestem Lenczykiem. Dostał skład, który częściej przerzucał ciężary niż akcje z jednego na drugie skrzydło, wślizgi znał raczej z zajęć na materacach... Nieważne. Nie wracajmy do tego... mistrzostwa? Osiągnięcia sukcesu na który spora część kibiców czekała całe swoje życie? Misja Levy'ego właśnie stała się jeszcze trudniejsza.

Wyznaczyłem mu dziesięć zadań. Listę, która nie opiera się na jednorazowej obserwacji, ale wydaje się wręcz obowiązkiem do realizacji, jeśli podpisanie swojego nowego kontraktu Stanislav Levy bierze na poważnie.

1) Zaakceptować beznadzieję. Bądźmy szczerzy. Tylko cud nas uratuje przed dalszą błotną walką współwłaścicieli Śląska, którzy kłócą się o kasę za przerzucenie i wyrównanie kilku ton błota przy miejskim stadionie. Tymczasem przed następnym sezonem trzeba działać, a nie marnować czas czy energię na znoszenie kolejnych zapowiedzi lepszego jutra. Trenerze, najlepiej pozorantów finansujących klub zignorować i zająć się pracą na treningu. Bo co innego można zrobić?

2) Może zbudować zespół wokół Marcina Kowalczyka? Wiem, kontrowersyjna teza, ale to on jest najlepszym zawodnikiem Śląska w 2013 roku. Zdyscyplinowany taktycznie, przynajmniej dobry w odbiorze, kiedyś nawet grający na boku obrony, dziś defensywę z pozycji napastnika zabezpieczający. Ten spadek po Lenczyku Levy przyjął z wdzięcznością, ale dopiero czeskiemu trenerowi możemy podziękować za tak sprytne i jednocześnie inteligentne wykorzystanie tego zawodnika.

3) Przywrócić bocznych obrońców do piłki nożnej. Naprawdę, to nie chodzi o ostatnie spotkania. Tadeusz Socha we Wrocławiu wciąż jest odbierany jako młody zdolny, a tymczasem przeszedł do historii "zdobywając" rekordową 24 żółtą kartkę w rozgrywkach na najwyższym poziomie. Mariusz Pawelec? Pal licho błąd z Gliwic, on już od dawna myli ostre granie z dobrym. Jest jeszcze Amir Spahić, który preferuje oryginalny styl prowadzenia piłki - wykop na dziesięć metrów i pogoń za piłką. Dość powiedzieć, że najwięcej drużynie daje Krzysztof Ostrowski...

4) ...którego z tego miejsca serdecznie przepraszam. Przed rundą wiosenną wątpiłem w sens jego zatrudnienia po epizodach w amatorskich ligach Wrocławia, a tymczasem okazał się wzmocnieniem na boku obrony. Ok, może nie wzmocnieniem, ale na pewno zawodnikiem lepszym od futbolistów amerykańskich, Pawelca, Sochy i Spahicia. Trenerze, zatrzymujemy Ostrowskiego, ale z całą resztą punkt trzeci na aktualności nie traci.

5) Zapomnieć o "Milowym". Podpisze czy nie? Jest blisko czy daleko? Wyleci za ocean, czy wystarczy przeprowadzka do Gdańska? Nawet Levy z taką nadzieją wspominając o rozmowach o przyszłości Mili ze Śląskiem pokazuje, że nie widzi życia ponad to co oferuje obecny kapitan. Tymczasem czy nie łatwiej byłoby się ze stratą pogodzić? Poszukać alternatywnych rozwiązań? Już się zastanowić, czy jest ktoś na jego miejsce, czy trzeba całkowicie zmienić system gry, by Milę ze Śląska wymazać?

6) A może wystarczy kilka lekcji podań dla Waldemara Soboty? Zaczynając od takich prostych, na cztery-pięć metrów, kończąc na pięknych crossach na przeciwległe skrzydło? To także kwestia podejmowanych decyzji, więc warto i pod tym względem dopasować fajnie dryblującemu skrzydłowemu trening.

7) Już nie wypada martwić się o kalendarz. Piotr Ćwielong gra ostatnio dobrze o każdej porze dnia i nocy, dośrodkowując, asystując czy strzelając kluczowe dla Śląska gole. Może przyszłością wrocławskiej drużyny jest ten, który nie tak dawno narzekał na pogodę w której przychodzi mu grać? Ostatnio wybijający się ponad szarzyznę Ekstraklasy, więc wypada Levy'emu tylko ten pozytywny trend utrzymać...

8) Uwierzyć, że ten materiał piłkarski ogrywany w Ekstraklasie jest warty szansy. Brzmi zabawnie? Pewnie tak samo jak szaleńczo czy ryzykownie, ale nie oszukujmy się, przy biedzie jaka nawiedza Śląsk naprawdę najlepiej jest zaufać komuś, kto już temu klubowi coś zawdzięcza i chce dla niego jak najlepiej. Nie przychodzi tu dla pieniędzy, ale ma motywację zrobienia z siebie zawodowca - koniec więc ze stypendiami, niech na rozpoznawalność zasłuży grając w drużynie Levy'ego.

9) Oddać królestwo za napastnika. Dwie nogi, dwie ręce, głowa pełna pomysłów na strzelanie goli. Skoro Śląsk w lecie zamierza oddać przynajmniej pół tuzina piłkarzy, to czemu nie przeznaczyć pieniędzy im obiecanych na kogoś, kto potrafi kierować piłkę do siatki w połowie sytuacji. Czy o tak wiele prosimy? Ile jeszcze? Dziesięć goli w sezonie! Tylko!

10) Trenerze, na koniec - błagać. Tydzień w którym Śląsk wcale nie zagrał źle, ale dzięki banalnym wręcz błędom zawodników stracił przewodnictwo w walce o trzecie miejsce. Co więcej, komicja licencyjna najwyraźniej nie uznała, że pożyczki od miejskich spółek mają wiele wspólnego z sensownym zarządzaniem klubu i nie zakwalifikowała klubu do gry w Europie. Stanislav Levy nie ma wpływu na to jak i na jakich podstawach wypełnione są wnioski, ale może chociaż - tak jak my wszyscy - błagać, że z tego całego chaosu w końcu wyniknie coś dobrego. Bo jak nie... to co?

KOMENTARZE
~laki(2013-05-21 13:47:32)
@ wash
Dlaczego Sobotę sprzedać a nie próbować przedłużyć z nim kontraktu już teraz.W Kluczborku Waldek grał jako pomocnik i robił to znakomicie.Uważam,że robił to lepiej niż jako skrzydłowy w Śląsku.
fighters(2013-05-21 11:31:23)
Gościu budowanie drużyny od Sebastiana Mili? Teraz jest najlepszy moment aby budować drużynę na nowym rozgrywającym.Nie ujmując Sebkowi ,zgadzam się z 071 z innego tematu i czas jego w SLĄSKU minął.Od pól roku nasz kapitan chodzi naburmuszony i nie zadowolony.Pomyślcie że on ma ponad 30 lat i ile pociągnie jeszcze ?A my nawet nie mamy alternatywy, a co w przypadku jego kontuzji? Ktoś o tym pomyślał?Nam sa potrzebni rozgrywający którzy także będą bronić, a Milatego nie robi , więc gramy dwoma defensywnymi pomocnikami co nie pozwala na granie systemem 4-4-2 .Z całym szacunkiem do Sebastiana ,ale dla mnie to jest gamoń jeśli chodzi o negocjacje kontraktu.Wiedząc że moja kariera dobiega końca trochę stonowałbym swoje wymagania i wynegocjowałbym pracę w Śląsku jako trener,skaut itd.Brać Podgórskiego z Piasta
~gosciu(2013-05-20 22:15:03)
uwzieliscie sie na tego Pawelca, fakt, bał się faulować w Gliwicach w polu karnym, ale grał na nieswojej pozycji. Poza tym rundę miał solidną, bez większych wpadek, czasem się włączał, dogrywał z boku. O wiele bardziej o palpitacje serca przyprawia mnie każdy kontakt z piłką Tadzia Sochy i mam to od meczu w Dundee.
Reszta kadry do przeglądu, zrezygnować z drogich obcokrajowców, którzy obniżyli formę (niestety mam tu na myśli także Mariana). Diaz też na wylocie, więc może zostawić jednak w odwodzie Voskampa z obniżoną pensją (jak się zgodzi), może zaskoczy. W bramce chyba jednak Giki na zmianę z Żukowskim, no i Sebek Mila jest kluczowy! Nie tylko jako grajek, ale i rozsądny kapitan. Może uda sie trafić jakichś niedrogich a dobrych (oksymoron?;) grajków, by wzmocnić obronę, środek i szpicę.
Graczem rundy obok Sebka jest Pepe!
~071(2013-05-20 20:02:48)
Generalnie trener Levy to nie jest trener marzeń. Ale ktoś zdecyzował się na przedłużenie z nim umowy przed zakończeniem sezonu.Szkoda, że zabrakło i nadal brakuje takiej determinacji w sprawie umów z niektórymi piłkarzami. Uderzającym argumentem na nie, jest fakt ,że sprawia wrażenie niezdecydowanego, nieknfliktowego-bywa to również czasami wadą, ulegającego naciskom. W naszych realiach wszyscy oczekują "wariata" który za prowadzony zespół da się pokroić ale byłby swojakiem stąd(taki kapitał miał Tarasiewicz) nie jest zakładnikiem działaczy i piłkarzy. Nasz trener dużo opowiadał o przydatności młodych w przerwie zimoweji utyskiwał że zabierają mu Dankowskiego, teraz praktycznie nie porusza tego tematu a Dankowski nie jest nawet w meczowej osiemnastce., kolejną sprawą jest MOulungi.My kibice mogliśmy się nabrać na bogate cv itp, natomiast on miał go na paru treningach i doskonale zdawał sobie sprawę z tego z czego zdali sobie w Szwajcarii i Gdańsku. Przyklepał transfer twarzą i do tej pory nie wytłumaczył się z tego co widział w nim w lutym decyzdując się na włączenie go do kadry zespołu.Niezrozumiała sytuacja z Elsnerem, w tym akurat temacie jest nad wyraz stanowczy. Tak jak nigdy nie poprę takich zachowań jak np Mili, który w praktycznie każdym wywiadzie sprawia wrażenie osoby krzywdzonej przez to że musi być graczem wks, i puszcza oko do każdego chętnego na jego usługi, powtarzając przy tym jak mantrę że nie chodzi mu o pieniądze. Jaki to ma wydxwiek marketingowy skoro kapitan w ten sposób zachęca na mecz potencjalne osoby mające zakupić bilet. Co by nie mówić Elsner był walczakiem, który w trudnych sytuacjach zdawał egzamin. Gol w Chorzowie djący wicemistrzostwo,gol na Wiśle,w Podgoricy no i wreszczcie na bramka w Dundee przywracająca nadzieje w zrezygnowanych piłkarzach przy stanie 2-0..Nie sądze żeby piłkarz, któremu się konczy kontrakt mial wywalone na wszystko nie chcial grac nie chcial sie pokazac i olewal treningi.teraz plusy Praca w takich realiAch nie należy do łatwych. Zawirowania właścicielskie i finansowe. Brak klasowego napastnika i próba tego najlepszego ustawienia z przodu. Przesunięcie Kowalczyka było trochę wymuszone sytuacją ale niech mu będzie on jest ojcem tego sukcesu. Dalibor wygląda lepiej gdy gra troche bardziej z przodu a za niego zasuwa Kowalczyk.I tu celna uwaga, żeby próbowac innych wariantów na wypadek odejścia Mili. Może to najlepszy moment na to , kiedy to właściwie puchary już zostały zapewnione.Pytanie też co motywuje piłakrzy. Słowa trenera, kończący się kontrakt czy zerwanie umowy z jednym z nich. Odszedł Mraz było 3-0 w Poznianiu, odszedł Diaz 3-0 z Wisła, może do rymu byłoby pożegnanie z Kazem przed jakimś kluczowym meczem. Ostrowski okazał się strzałem w dziesiątkę. Smutne jest że ponad 30 letni facet nigdzie nie chciany, uczestnik amatorskiej ligi. Fizycznie i wolicjonalnie przerasta niektórych naszych profesjonalistów wypasających się co pół roku na przygotowaniach, których jedynym zajęciem w tygodniu jest niezbyt ostry trening.Ostatnia rzecz oświadczenie. Wyjść z takim kwitkiem do mediów to żenada. Pal licho że sa to cztery zdania, chodzi raczej o brak drugiego podpisu. Sa dwie opcje. Kwitek będzie podpisany przez przedstawiciela Polsatui ktos nie wytrzymał cisnienia żeby się nim pochwalić. Pełna amatorka pokazać taki dokument. Druga opcja nie ma żadnego przełomu a miasto pokazuje że ma dobre chęci a ten drugi to ten zły który chce zatopić Śląsk. Oba warianty dyskwalifikują osoby za tym stojące.
~wash(2013-05-20 11:15:04)
To jest jakaś paranoja, opierać skład na Kowalczyku :). Uchachałem się po pachy. Jako stopera ustawiał go już Trener Lenczyk, łatwo sprawdzić. W roli defensywnego pomocnika gra po japońsku "jakotako" ! Gdyby nie Giki w bramce byłby Kowalczyk współwinnnyn obu bramek, które mógł strzelić wiślak Kosowski ! Idiotyzmem jest pozbywanie się przez Levego (na ile to decyzja na polecenie zarządu ?) Elsnera. Pawelec jest lepszy od zagubionego stopera Grodzickiego, wszak jednak pod warunkiem, że nie każe mu się grać na pozycji stopera, bo nigdy nim nie będzie. Wiecej tu takich kwiatków i nierozważnych stwierdzeń drogi autorze, ponoć 10 dobrymi radami piekło jest wybrukowane ! Stevanović od dwóch meczów szybciej nieco biega i już gwiazda w Śląsku ? Oj, kol. Zsachodny, bzdury piszecie. Podstawowa rada dla Levego to odejść ze Śląska, albo radykalnie odmłodzić drużynę ! Sobotę ubierać w buty Mili :) ? To już szczyt niekompetencji autora. Waldka po sezonie należy sprzedać, bo jak tego Śląsk nie zrobi to w 2014r. Sobota(to samo dotyczy Kelemena) odejdzie za darmo jak już zrobili to Celeban, Fojut zrobi pewnie Mila. Ponoć myślenie ma przyszłość p.Zachodny :). Naszym nieszczęściem jest bezradny zarząd z Piotrusiem Panem na czele i jego przybocznym Paluchem-turystą !
~l(2013-05-20 11:13:08)
Kowalczyk, jeszcze trochę niech popracuje nad celnością podań, ale to przypadek że zagrał w tej formacji, bo inni defensywni byli kontuzjowani.Wątpie żeby ludzie którzy pracują w Śląsku znaleźli alternatywnego rozgrywającego, skończy się byle kim, nie potrafiącym zaliczyć 5 asyst w sezonie, w Posce brakuje środkowych pomocników, mamy przewagę nad innymi że u nas jeszcze ten rozgrywający jest, za granicą tacy są za drodzy, a młodych nie znajdą. Może skaut Grzegorz Więzik znajdzie? haha
~Andrzej-kibic Śląska(2013-05-20 10:17:06)
Transfery ?
Wpuszczać do gry Juraszka, Dankowskiego, Fedynę, Przybylskiego, Vukovica.
Ponadto Śląsk obserwuje :
Władimira Gadżewa –RŚ- Bułgar - Lewski Sofia Bułgaria,
Damiana Szpaka -RŚ- Motor Lublin II-L
Jana Moravca -RP- Czech - Bohemians 1905 Praga
Erjona Vucaja -RŚ- Albańczyk - FK Laći - Albania ,
nie zamknięty jest temat :
Mateusza Klicha -R- VfL Wolfsburg II > PEC Zwolle Holand. (wyp.)
a może wrócić do : Sebastiana Górskiego -OL- Lechia Zielona Góra Błażeja Augustyna -OŚ- Catania Calcio Włochy. Ostatni temat to : Tomasz Podgórski -R- Piast Gliwice . Jeżeli klub zaoszczędzi na Diazie i Elsnerze (może ktoś jeszcze ?), to może być ciekawie.
Można powiedzieć, że wszystko w rękach działaczy: transfery, kontrakty, finansowanie, sponsoring, licencja UEFA.
~dizzy(2013-05-20 10:11:20)
Widac ze krytyka sluzy naszym pilkarzom szczegolnie stevanovicovi .. Od meczu rewanzowego z legia Slask gra inaczej. Lepiej. milo na to patrzec
~Obrona ??(2013-05-20 09:16:50)
A ja pochwalę jeszcze Stefano za ostatnie mecze i pełna zgoda obrońcy do wymiany od zaraz, niech szukają pracy w lepszych klubach...........
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane