Chłodnym okiem: Dwa znaki zapytania

29.05.2013 (09:55) | Adam Osiński | skomentuj (0)
Przyzwyczailiśmy się do emocji na finiszu ligi. Rok i dwa lata temu sukces dawało zwycięstwo w ostatnim meczu sezonu. Jeszcze wcześniej cele były zgoła inne – w 2010 roku dopiero dramatyczna potyczka w Wodzisławiu w przedostatniej kolejce zagwarantowała drużynie Ryszarda Tarasiewicza utrzymanie. Teraz tak wiele na szali nie kładziemy: Śląsk zagra w pucharach, wyżej nie podskoczy, a jego rywale walkę o tytuł zakończyli. Ale o żadnym pikniku nie może być mowy i nie tylko prestiżowy charakter pojedynków z Lechem i Legią mam na myśli. Gra toczy się o brązowe medale. Gdyby (niedawny) obrońca tytułu oddał je we frajerski sposób beniaminkowi, byłby to powód do wstydu. Jeśli jednak wrocławianie trzecie miejsce utrzymają, ta drużyna z drugiej dekady XXI wieku przejdzie do historii – przecież WKS jeszcze nigdy nie był na podium trzy lata z rzędu.


 

Korespondencyjnego pojedynku z Piastem mogło w ogóle nie być, bo w maju drużyna Stanislava Levego tryska energią – WKS prawie odwołał warszawiakom celebrację Pucharu Polski, później zlał Wisłę i Jagiellonię, bramki tracił tylko w jednym starciu. W Gliwicach. Tam wśród kibiców panują odmienne nastroje niż w pozostałych miastach Górnego Śląska, bo Piast sensacyjnie pokaże się w Europie. To już jest sukces niemal zaklepany, pytanie tylko, czy beniaminek zdoła jeszcze wskoczyć na podium. W lepszej formie jest Śląsk, a terminarz można odbierać dwojako – WKS ma rywali mocniejszych, lecz bez większej motywacji, Piast zaś wyjedzie w gości do żegnającej się z ekstraklasą Polonii i podejmie dzielnie walczący o ligowy byt Bełchatów.

Połowicznie o rezultat tej walki o utrzymanie zatroszczyła się Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN. Polonia w przyszłym sezonie nie zagra w ekstraklasie, więc jej los podzieli tylko ostatnia drużyna w lidze. Czyli kto? Zapewne Podbeskidzie lub Bełchatów, choć gorszy futbol gra w tej chwili także zagrożony spadkiem Ruch Chorzów. Karty w pewnym sensie rozdaje Jagiellonia. Skoro Podbeskidzie jest w stanie wygrać z każdym (a z potentatami już nie gra), to zarówno Niebiescy, jak i koledzy Łukasza Madeja liczą, że katastrofalna forma białostoczan będzie trwać. Trudno nie podziwiać pogoni dwóch ostatnich drużyn za resztą stawki (nawet jeśli same sobie ten horror zafundowały), ale spadek chorzowian obniżyłby atrakcyjność ligi, zwłaszcza wobec prawdopodobnego awansu zespołu z Niecieczy. Nie tak dawno dużo mówiło się o tym, że formuła ekstraklasy w Bełchatowie się wyczerpała. Jedna udana runda nie powinna tego przesłonić.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane