Nadal bez wygranej: Śląsk – Wisła 0:0

04.08.2013 (19:51) | Rev | skomentuj (0)
Kibice WKS-u nadal muszą poczekać na wygraną swoich pupili w lidze. Podopieczni trenera Stanislava Levego, który postanowił oszczędzić kilku zawodników na rewanżowy mecz z Club Brugge, nie znaleźli sposobu na pokonanie Michała Miśkiewicza. Potwierdziło się, że szeroka i wyrównana kadra w chwili obecnej nie jest atutem Śląska. Remis można uznać za wynik sprawiedliwy, choć gdyby nie fenomenalna interwencja Rafała Gikiewicza, który obronił 56 minucie strzał Rafała Boguskiego, wrocławski zespół mógłby nawet nie cieszyć się z punktu.


 

Podobnie jak w niedawnym spotkaniu z Jagiellonią, trener Stanislav Levy postanowił oszczędzić siły kilku zawodników, mając w zanadrzu czwartkowy mecz Ligi Europejskiej. Tym razem na ławce rezerwowych zasiedli Waldemar Sobota, Sebinu Plaku, Dudu Paraiba, Mariusz Pawelec i Przemysław Kaźmierczak. Od pierwszej minuty na placu gry pojawili się za to Amir Spahić i Oded Gavish (poprawny występ), dla którego był to debiut w barwach WKS-u. Szkoleniowiec zdecydował również, że na pozycji bocznego pomocnika wystąpił Tadeusz Socha. Goście do Wrocławia przyjechali z Pawłem Brożkiem w składzie, który miał straszyć wrocławską defensywę, za to trener Franciszek Smuda nie postawił z różnych względów na Emmanuela Sarkiego, Patryka Małeckiego (zastrzeżenia szkoleniowca do zaangażowania), Cezarego Wilka (chce rozwiązać kontrakt) i Osmana Chaveza (niedawno wrócił po urlopie i występach w kadrze, nie ma pozwolenia na pracę).

Oba zespoły do spotkania przystąpiły w odmiennej sytuacji – „Biała Gwiazda” w dwóch pierwszych kolejkach zgromadziła na swoim koncie 4 punkty, a wrocławianie tylko jeden. I od pierwszego gwizdka arbitra było widać, że goście nie zamierzają zadowalać się remisem. Już w 2 minucie groźnie uderzał Boguski, a Gikiewicz z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W pierwszej połowie była to sytuacja wymagająca największego wysiłku od golkipera Śląska, który zaliczył także wygrany pojedynek z Brożkiem w 8 minucie, choć bramkarzowi pomógł błąd w przyjęciu piłki przez napastnika. Więcej pracy miał jego vis-à-vis, choć gracze Śląska znacznie mu pomagali uderzając w środek bramki – tak było m.in. przy strzałach Patejuka i Hołoty. Uderzać próbowali także Paixao (wygrał powietrzną walkę z dwoma obrońcami) i Stevanović, ale do przerwy gole nie padły.

Na drugą połowę trener Smuda zdecydował się wpuścić Małeckiego, a przerwa dobrze wpłynęła na graczy Wisły, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i w 56 minucie powinni objąć prowadzenie. Bunoza świetnie zagrał wzdłuż bramki do Boguskiego, piłki nie sięgnął Kokoszka, ale Gikiewicz fenomenalnie zdołał obronić strzał gracza z Krakowa. Po chwili na szczęście dla zielono-biało-czerwonych Socha wygrał pojedynek z szarżującym Brożkiem, a kilka minut później piłka po strzale głową napastnika minęła o centymetry słupek wrocławskiej bramki.

W 67 minucie wreszcie trener Levy zdecydował się wpuścić na boisko Sobotę, który zastąpił bezbarwnie grającego na nietypowej pozycji Sochę (wcześniej Dudu zmienił Spahicia) i gra Śląska wreszcie zaczęła wyglądać lepiej. Wrocławianie zdecydowanie przejęli inicjatywę i zaczęli nacierać na bramkę Wisły. Groźnie uderzali Patejuk, Sobota, Dudu oraz Mila z rzutu wolnego, ale piłka nie chciała wpaść do siatki.

Tradycyjnie „meczowi przyjaźni” towarzyszyła świetna atmosfera, którą stworzyli fani obu drużyn.

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 0:0

Śląsk Wrocław:(stroje: zielone) Gikiewicz - Ostrowski, Gavish, Kokoszka, Spahić (64 Dudu) - Hołota, Stevanović - Patejuk, Mila, Socha (67 Sobota) - Paixao (85 Plaku) Trener: Stanislav Levy

Wisła Kraków:(stroje: czerwono-białe) Miśkiewicz - Burliga, Jovanović, Głowacki, Bunoza - Garguła, Stjepanović (46 Małecki), Nalepa (85 Wilk), Chrapek - Boguski, Brożek (73 Sarki) Trener: Franciszek Smuda.

Widzów: 13400
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Żółte kartki: Socha, Ostrowski – Stjepanović, Burliga, Bunoza, Chrapek

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane