Z nieba do piekła, Śląsk postraszył Sevillę

22.08.2013 (23:33) | Banan | skomentuj (21)
W pierwszym meczu IV rundy eliminacyjnej Ligi Europy Sevilla FC grając na własnym stadionie pokonała Śląsk 4:1, chociaż do przerwy wrocławianie mogli cieszyć się z cennego remisu. Odważna gra podopiecznych trenera Stanislava Levy'ego opłacała się do czasu, kiedy na boisku w każdej drużynie występowała taka sama liczba piłkarzy.


 

Trener Levy postanowił dać szansę gry dokładnie tej samej jedenastce, która występowała od pierwszych minut w dwumeczu z Club Brugge. Sevilla szybko zaznaczyła swoją przewagę i mogła znakomicie rozpocząć ten mecz. Już w 2. minucie przed szansą pokonania Rafała Gikiewicza stanął Kevin Gameiro, ale golkiper WKS-u spisał się świetnie i wygrał pojedynek sam na sam. Chwilę później piłka wylądowała w siatce Śląska, ale decyzją sędziego Gameiro był na spalonym.

Pierwszy kwadrans przebiegał wyraźnie pod dyktando gospodarzy. Wreszcie w 16. minucie doczekaliśmy składnej akcji. Po raz pierwszy Waldemar Sobota oszukał obrońców, zdołał dośrodkować w pole karne, gdzie ładnym kontrującym strzałem głową wykazał się Marco Paixao pokonując Beto. Zapachniało sensacją, ale podrażnieni podopieczni Unai Emery'ego raz po raz nacierali na bramkę Gikiewicza. Bramkarz Śląska popisywał się wręcz nieprawdopodobnymi interwencjami, ale w 36. minucie popełnił błąd przy strzale Ivana Rakiticia z rzutu wolnego, który zakończył się stratą gola. Tuż przed przerwą wrocławianie ponownie zagrozili bramce Beto, ale piłka po strzale Sebino Plaku przeleciała nad poprzeczką.

Wynik do przerwy byłby spełnieniem marzeń dla nas wszystkich, ale Śląsk grał otwarty futbol i po zmianie stron mógł wyjść na prowadzenie. Po podaniu Sebastiana Mili i strzale Soboty bramkarz Sevilli odbił piłkę, niestety nie zdołał niej dopaść Paixao. O losach tego pojedynku zadecydowała 56. minuta. Dudu sfaulował wychodzącego na dogodną pozycję Jairo Sampeiro i został przez niemieckiego sędziego ukarany czerwoną kartką. Oceniając tę sytuację obiektywnie – arbiter mógł, ale nie musiał Brazylijczyka wyrzucić z boiska.

Od tego momentu prawie każda akcja gospodarzy powodowała duże zagrożenie pod polem karnym Śląska. Niestety wprowadzony na boisko Amir Spahić nie popisał się w 67. minucie, kiedy zamiast zaatakować wbiegającego w pole karne Marco Marina cofał się, przez co reprezentant Niemiec fałszem z prawej nogi pokonał bezradnego Gikiewicza. Wrocławianie szukali swojej szansy w kontratakach, ale nie potrafili sobie stworzyć już żadnej okazji do strzelenia bramki.

W przeciwieństwie do gospodarzy, którzy w końcówce zabili nadzieje Śląska na osiągnięcie korzystnego rezultatu w rewanżu. Najpierw po bardzo dobrze rozegranym rzucie rożnym gola na 3:1 zdobył Gameiro. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Marin zatańczył z piłką i wrocławskimi obrońcami, oszukał Gikiewicza i wpakował piłkę do pustej bramki.

Przed Śląskiem niezwykle trudne zadanie przed rewanżem. Do momentu gry w pełnym składzie wrocławianie potrafili przejść do ataku, odpierając ataki gospodarzy, ale po stracie Dudu WKS nie miał już żadnych argumentów do zaskoczenia przeciwnika. Cieszy odważna gra podopiecznych Levy'ego – na pewno nie musimy się tego meczu wstydzić. Dla postronnego kibica był naprawdę bardzo dobry piłkarski spektakl.

Sevilla FC 4:1 (1:1) Śląsk Wrocław
Paixao 16' - Rakitić 36', Marin 36', 89', Gameiro 85'

Sevilla: Beto - Diogo, Fazio, Navarro, Moreno - Rabello (75' Perotti), Rakitić, Kondogbia (15' Iborra), Jairo (62' Bacca), Marin – Gameiro

Śląsk: Gikiewicz - Ostrowski (77' Gavish), Pawelec, Kokoszka , Dudu - Stevanović (79' Hołota), Kaźmierczak - Sobota, Mila, Plaku (58' Spahić) – Paixao

Żółte kartki: Jairo, Marin (Sevilla) oraz Paixao, Stevanović, Plaku, Spahić (Śląsk)

Czerwona kartka: Dudu (55' za faul, Śląsk)

Sędzia: Manuel Grafe (Niemcy)

KOMENTARZE
~xyz(2013-08-24 12:58:46)
Dajcie chłopakom spokój.Grali nieżle,dużo sytuacji podbramkowych do czasu czerwonej kartki grali jak równy z równym. Zrobili co mogli. Szkoda,że w drugiej połowie tak mocno się cofnęli może wynik byłby lepszy. Tak czy siak to dopiero pierwsza połowa i jeszcze nic straconego!! DO BOJU WKS 3:0 I ŚLĄSK WROCŁAW ZAGRA BOHATERA:)
~jzw(2013-08-24 12:31:02)
-----------------------------------
>< Losowanie bardzo złe. przeciwnik bardzo groźny ale śląsk nie przestraszył się i grał bardzo dobrze w pierwszej połowie. gdyby wykorzystali swoje 2 wyśmienite okazje i gdyby nie przyzwyczajenia z pl ekstraklasy i te niepotrzebne kartki to inaczej mógł wyglądać końcowy wynik. obronę mają dziurawą i łatwo ich przejść powinni zakupić 2 stoperów i jakichś 2 ofensywnych zmienników wtedy mogli by się z nimi mierzyć. sędzia albo przekupiony albo gwizdał dla nich tylko dlatego że są znanym klubem
>< "Śląsk przegrał wysoko, to prawda. Jednak grali przez większość meczu jak równy z równym i wynik nie do końca jest chyba sprawiedliwy. No, ale to piłka i tu sprawiedliwości nie ma. Szkoda, bo w rewanżu być może i Śląsk wygra czego mu szczerze życzę, tym niemniej o awansie raczej można zapomnieć. Tak czy inaczej, za postawę na boisku należą im się brawa, dziękuję Panowie i powodzenia w lidze"
>< "sevilla na pewno jest wdzięczna sędziemu Greipelowi za jego pomocną dłoń,którą wyciągnął do hiszpańskiego zespołu,dając czerwoną kartkę Dudu.Inaczej ciężko by im było w takich rozmiarach pokonać Śląsk.Arbiter głównie widział faule wrocławskich piłkarzy.Przykłady?proszę bardzo-Paixao dostaje żółtą za kopnięcie piłki po gwizdku oznajmiającym spalonego.To samo zrobili Jairo,Gamero i Bacca.Oczywiście oni NIE DOSTALI za to żółtych kartek. Przed bramką wyrównującą faulował Stevanowić i dostał żółtko.Parę minut wcześniej Stevanović był faulowany znacznie ostrzej i od tyłu.Czy hiszpański zawodnik dostał żółtko?NIE!!I jeszcze jedna godna zauważenia rzecz-przez całe spotkanie argentyński obrońca Sevilli w kazdym zagraniu faulował Paixao,Plaku i Milę.Czy dostał żółtko?NIE!!A można być pewnym,że gdyby grał on w Śląsku to wyleciałby z boiska jeszcze w pierwszej połowie. Wczoraj włoski arbiter "woził" Legię,a dziś niemiecki "woził" Śląsk.Prześledzcie sobie mecze polskich drużyn w ostatnich latach w pucharach europejskich.Jeśli polska drużyna zaczyna być równorzędnym rywalem dla zachodniej,wtedy do akcji wkraczają sędziowie i jest wtedy po polskich klubach.Nasze kluby aby wygrać rywalizację muszą być zdecydowanie lepsze od zachodnich.Gdy są równorzędne, wtedy zachodni sędziowie (ale nie tylko oni) ratują ekipy z Anglii,Włoch,Hiszpanii dziwnymi decyzjami,karnymi z kapelusza lub czerwonymi kartkami".
>< "Szkoda mi Śląska, bo nie zasłużył na tak wysoką przegraną. Na pewno kluczowym momentem była czerwona kartka i do tego mocno naciągana! Sam suchy wynik nic nie mówi o meczu, wygląda jakby Sewilla pewnie i wysoko wygrała, bo była drużyną zdecydowanie lepszą. Nieprawda, mecz był bardzo wyrównany a Śląsk powinien był strzelić jeszcze min 1 lub 2 bramki, bo sytuacje na to były gdy grał w komplecie. Śląsk potwierdził, że w tej chwili jest najefektowniej grającą drużyną z naszej ligi, jest na co popatrzeć"
~LZA(2013-08-24 09:43:07)
heh, ty masz z głową coś nie tak. i pewnie coś cię boli, to ogólny brak argumentów na cokolwiek, otepienie, to człowiek porażka, wchodzi aby leczyć kompleksy. Masz jakiś problem ? Eliminujcie takich trolów z tej strony, bo zaśmiecają tematy i nie wiadomo o co takim chodzi. Może potrzebują nagłej opieki, bo żeby tak się zapytać to świadczy o stanie patologicznym hahaha.
~heh(2013-08-23 21:44:25)
Już kiedyś pytałem ale odpowiedzi nie uzyskałem. Wiec ponawiam: LZA = Taraś? Czy może ktoś z rodziny Tarasia?
~LZA(2013-08-23 14:44:51)
A niby co ocena gry innych drużyn ma do tego jak prezentował się Śląsk? Znaczy jak oni dobrze albo źle to ma to przełożenie na ocenę naszych piłkarzy, tak? A czy zagrali na 100% możliwości? Wydaje się przecież że gdy przy golu dla rywali Marin wchodził w nasze pole karne to nasz boczny defensor mógł go przyblokować a nie cofać się zostawiając kilka metrów swobody. Jeżeli to ma być gra na 100% mozliwości to brzmi jak jakiś kawał, nie popadajmy w obłęd i bezmyślne zachwyty nad niczym. Trafił się silny rywal i część osób uznała że proste błędy to z góry spodziewana i naturalna sprawa w takiej rywalizacji.
Albo przed faulem Stevanovica co skończyło się wyrównaniem jeden z naszych obronców tez mógł ruszyć by przeciąć drogę zawodnikowi Sevilli w bardziej zdecydowany sposób a się cofał obserwując tylko piłke.To wynika nie z braku umiejętności ale ze strachu. Śląsk grał słabo, w dodatku obrońcom brakował pewności siebie, źle się ustawiali, bali się podchodzić pod przeciwnika mając zbyt wiele respektu. Ściągnęli stopera do ktorego trener nie ma zuafania, już kilka meczów rozegrał, może jeszcze coś pokarze, ale póki co przegrywa rywalizacje z Pawelcem . I Stevanovic, pisałem ostatnio że ma wolne nogi w destrukcji, nie gra zbyt agresywnie, wystarczyło kilku szybszych rywali w środku i tylko biegał za nimi. A biorąc pod uwagę że piłkę ma przez 1 czy 2 sekundy i zaraz się jej pozbywa, najczęściej podaniem w bok to raczej pożytku w ofensywie też z niego nie ma.
~xxx(2013-08-23 14:04:48)
LZA.Ciekawi mnie bardzo jak ocenisz słaby mecz Legi i ostatni dwumecz Lecha na tle wrocławian :D
Nasi nie zagrali perfekcyjnie, ale na 100% tego co potrafia.I za to naleza im sie duze brawaA hiszpanie zrobili kilka takich dziecinnych błedów ze to az dziwne jak na zespół o tej klasie:)
I napisz mi ze nie mam racji......
~The Fan(2013-08-23 13:33:07)
My tu gadu gadu a w prawda jest taka że w Ślasku sie oszczędza. Poszedł prykas z góry bo lud sie oburza że na patałachów pieniadze dają, a na kogo maja dawac na kibicke legii Rodowicz, która zaśpiewa na sylwestra. A wybory zapasem. Sprzedadzą Sobote za groszę i pewnie przeżyja do końca roku dodatkowo uciszą na jakis czas malkontentów. A nam trzeba zrobic jak Borussia z Lewandowskim dać Sobocie podwyzkę do końca kontraktu bo bez niego to my z 2 liga nie wygramy- patrz mecz pucharowy. Zeby walczyć o trofea w lidze nie mówiac juz o pucharach to trzeba najpierw zainwestować a nie oszczędzać. druzyna jest jak zywy organizm : jak zaczniecie oddawać najlepsze jej części i zastepować zamiennikami to daleko zajedziecie...do wyborów moze tak ale nie do Europy.
~JARO(2013-08-23 13:23:35)
Ale kompromitacja tzw. kumatych. Parę dni temu ułożyli 'dekalog' cytuję "Nasze flagi Śląska to świętość. Najwyższa wartość, za którą oddamy życie". W Sevilli stracili najważniejsze flagi (AVE Silesia, Wieli Śląsk). Ilu oddało za to życie? Żałosne. Najważniejszych spraw nie potrafią dopilnować, a innym będą narzucać jakieś wydumane 'dekalogi'.
~LZA(2013-08-23 11:07:23)
xxx, sam pomyśl co piszesz. Kibicom zależało na korzystnym wyniku, aby tak się stało wszystkie formacje powinny zagrać na wysokim poziomie. Niestety defensywa grała na miękkich nogach, zabrakło zdecydowanych interwencji, popatrz na drugiego gola dla gospodarzy. Marin wjechał przy drugim golu w nasze pole karne,
nasz obrońca tylko się cofał, może gdyby rywal nie oddał strzału to nasz wycofałby się do własnej bramki.
Od początku chaos w obronie, co atak to panika, gdyby nieskuteczność rywali, dwa niesłuszne odgwizdane spalone dla nich, wynik mógłby byc bardziej nieciekawy.Nie można się wiecznie cofać przed rywalem, ale chyba trzeba też w zdecydowany sposób wchodzić w rywala aby przecinać akcje. I nie chodzi nawet o odbiory ale o przecinanie akcji w środkowej strefie własnej połowy , czego nie było prawie wcale, przeciwnik nie miał problemu z podchodzeniem pod nasze pole karne,a nawet tam zbyt duży respekt i jakaś asekuracja w decyzjach.
Zresztą po części mam wrażenie że te gadki o budżecie, chwalenie że Sevilla wiele milionów euro wydała na transfery, z kim to nie wygrała, podziałało negatywnie na wyobraźnie naszych defensorów i z dużą niepewnością przystapili do tego meczu, chyba powinni się odciąć od tego co piszą w prasie. Trudno, nie warto rozszerzać dyskusji bo zaraz jakiś "fan" któremu coś niewspółgra w pewnej części ciała coś tam dopisze .

~marcin(2013-08-23 10:48:01)
Po tej porażce czuję niedosyt ale i dumę. Dzięki piłkarzom za walkę. Zrobili co mogli. Gdyby nie czerwień (sędziego chyba poniosło) mogła być nawet niespodzianka. Mimo wszystko i tak duży szacun dla całej tej ekipy.
~KKK(2013-08-23 01:11:05)
Jeśli chodzi o sam mecz - Mi też od razu przyszedł do głowy mecz Wisełki ze Saragossą. Wynik tego meczu mógł być zupełnie inny i to w którąkolwiek ze stron. Mogliśmy strzelić kilka bramek więcej, ale równie dobrze wtopić też kilkoma bramkami więcej. Dla piłkarzy za postawę i sposób gry - SZACUNEK !! Tak grającego Śląska, jak w tym roku w pucharach nie widziałem jeszcze nigdy. Wyszkolenie techniczne Waldka i nowych piłkarzy (np. Plaku, Paixao) robi wrażenie. Oni też ciągną w górę resztę zespołu i chłopaki dają z siebie przynajmniej 110%. Te mecze to w tej chwili poziom nieosiągalny dla innych zespołów E-klasy. Oglądałem mecz w knajpie, a ludzie znowu się pytają, czy to na pewno polski zespół... :)
Najgorszym aktorem tego spektaklu był sędzia. Wg. mnie zupełnie sobie nie radził. Niektóre kartki niepotrzebne, a na pewno nie tylko my powinniśmy kończyć ten mecz w okrojonym składzie. Za tą grę, którą dziś widziałem przełknę sam wynik. Trudno. W 10 po prostu chłopakom zabrakło sił. NIE SZKODZI !!
~xxx(2013-08-23 00:58:24)
Całkiem niezły mecz w wykonaniu wrocławian, a ta czerwona kartka to wyjeta z kapelusza,przy takim faulu to zółta kartka jak najbardziej sie nalezała ale na czerwona to zdecydowanie nie.I to własnie odwróciło losy meczu.
Wyjatkowo sedzia nie widział fauli hiszpanów na Paix&#227;o.A to wejscie ostre łokciem, kolejne ostre barkiem a nawet zółtej nie pokazał.Wobec bezradnosci i nieskutecznosci hiszpanów w 1 połowie poprostu pomagał gospodarzom.Oczywiscie nie bronie tu zawodników slaska ale gdyby nie ta pochopna czerwona to wynik mógłby byc zupełnie inny.A biorac jeszcze pod uwage upały w hiszpani gdzie nasi nie sa przyzwyczajeni do takich temperatur a hiszpanie jak najbardziej to pełen szacun dla Ślaska!I Uwazam ze w dalszym ciagu to Ślask wrocław jest najlepiej prezentujaca sie druzyna w pucharach.Zadna z druzyn naszej ekstraklasy nie była by w stanie wygrac z hiszpanami.To róznica min dwóch klas.A w takim meczu jeszcze czerwona kartka przy takiej klasie rywala to gwóźdź do trumny.LZA a ty sie zastanów troche zanim cos napiszesz.Wiesz jakim budzetem dysponuje sewilla a jakim slask.Gdyby slask miał taki budzet jak sewilla to by w naszej lidze wszystkich ogrywał.Wystarczy kupic z 6 czy 7 w miare dobrych zawodników i juz byłby góra.A i w pucharach było by kim powalczyc.A przy tak niskch finansach to i tak naprawde naleza sie wielkie brawa dla Ślaska Wrocław!!!!!!!
~Majko(2013-08-23 00:57:09)
Więc ile śląsk musisz strzelić goli aby awansowac a ile aby dogrywka ?
~SFC Fan(2013-08-23 00:47:32)
Głowa do góry. Wstydu nie było. Cieszę się, że WKS zagrał otwartą piłkę. Po pierwszej połowie pachniało sensacją, jednak wyszkolenie techniczne i szybkościowe jest w Sevilli na dużo wyższym poziomie i to zdecydowało o końcowym wyniku.
~RiN(2013-08-23 00:39:22)
Było widać klasę przeciwnika, jednak Śląsk trzymał się dzielnie do momentu gdy nie wyleciał z boiska Dudu. Nie dziwota, bo tam kupują i sprzedają graczy za dziesiątki mln euro a u nas największa kwota transferowa to będzie 1mln euro za Sobotę. Za jednego z nich z, np. Negredo z tamtego sezonu, mogli by kupić wszystkich zawodników Śląska.
Było widać, że piłka ich nie parzyła, a u nas tylko Sobota (który niedługo odejdzie) mógł się pokusić o akcję. To zdecydowanie za mało. Dużo zrobiliśmy przechodząc Brugie.
~prawda(2013-08-23 00:28:06)
18 osób w szpitalu, podobno sprzęt w kazdej postaci, nie ma juz flag ave silesia i wielki slask
~benywks(2013-08-23 00:15:10)
Tak Lza ty z Rysiem T. Na duet trenerski a nasz klub będzie na szczycie
~to prawda?(2013-08-23 00:00:05)
Podobno jakieś jazdy były i osoby w szpitalu , to prawda?
~LZA(2013-08-22 23:59:02)
A w ogóle wyglądali trochę niepewnie w tym względzie że mało się komunikowali między sobą, nie pokrzykiwali, nie mobilizowali nawzajem..
~krakus(2013-08-22 23:56:43)
Real S. - Wisła 4:1, w rewanżu 4:1 dla nas i awans po karnych...za tydzień trzymam za Was kciuki. Pozdro z Krakowa!
~LZA(2013-08-22 23:45:42)
No niestety od pierwszych minut, kiedy gospodarze po kilku podaniach stworzyli sytuację sam na sam było widać że trzeba cudu i wyjątkowej nieskuteczności rywala aby osiągnąć dziś w miarę przyzwoity rezultat. Myślę że pomimo siły rywala Śląsk zaprezentował katastrofę w destrukcji. Zupełny brak odbiorów w środkowej strefie boiska, nasi zostawiali wiele swobody w środkowej strefie boiska, taki Stevanovic niemal nie notował odbiorów. Właściwie jego obecność dziś była zbędna, poza tym bezsensowny faul przy polu karnym który kosztował nas gol.. Można było usłyszeć w przerwie że Śląsk się nie przestraszył, niestety prawda jest taka że grał ze zbyt dużym respektem, szczególnie jeżeli chodzi o defensywę. Jak to możliwe że jeden z rywali trzymając piłkę przy nodze wjeżdża 40 metrowym rajdem na naszą połowę a nasi się tylko cofają i nikt nie stara się ostro wejść i przerwać tę akcję? To wynika ze zbyt dużego respektu., braku pewności siebie obrońców. Sevilla dała dziś wiele ostrzeżeń Śląskowi w pierwszej połowie, niestety trener w przerwie jedyne co powinien to uczulić obrońców i defensywnych pomocników aby interweniować w bardziej zdecydowany sposób, podchodzić agresywnie a nie cofać się gdy tamci zbliżają się w okolice naszego pola karnego. Zupełny brak pewności siebie tej formacji, gra która nie przystoi na tym poziomie (nie mówię o ofensywie), w taki sposób to można grać w Stalowej woli, i to chyba najniższy wymiar kary jeżeli chodzi o straty bramkowe, czerwona kartka wszystkiego nie tłumaczy. Te błędy były już w Belgii, brak agresji w podejściu pod rywali i ostre (nie faul) interwencje, brak wniosków ze strony trenera. I po to mieli ściągnąć tu stopera aby zastapić Pawelca (który na tym poziomie się nie nadaje na tę pozycję), a widać że Levy nie ma zbyt wielkiego zaufania do Gavisha skoro ten zaczął na ławce.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane